Gazeta.pl Next >  Natywna 5 >  Zatory płatnicze - koszmar małych firm i freelancerów. Jak sobie z nim poradzić?

Zatory płatnicze - koszmar małych firm i freelancerów. Jak sobie z nim poradzić?

A A A
Materiały partnera

Materiały partnera

Nerwowe oczekiwanie na zapłatę za fakturę to stan, który zna wielu polskich biznesmenów i freelancerów. Od niedawna pomóc im może Finiata - spółka, która świadczy usługi mikrofaktoringu dla niewielkich firm, w tym również freelancerów prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

Zatory płatnicze to koszmar, który zna wielu biznesmenów i freelancerów. Wg najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów (KRD) przeciętnie na zapłatę faktury firmy musiały czekać w drugim kwartale aż 3 miesiące i 13 dni. Na nieterminowe płatności skarży się aż 85 proc. przedsiębiorców.

Szczególnie dramatyczna sytuacja była w sektorze budowlanym. Tam, jak podał KRD notowanych jest blisko 61 tys. przedsiębiorstw budowlanych, które mają już łącznie prawie 263 tys. niezapłaconych faktur. Całkowite zadłużenie tej branży wynosi już astronomiczne 2,21 mld zł.

Z kolei z badania płatności firm w Polsce przygotowanego przez Intrum Justitia wynika, że ponad 50 proc. przedsiębiorców otrzymuje zapłatę w terminie do 30 dni po dacie płatności faktury, a 13 proc. czeka na pieniądze nawet 60 dni po dacie płatności. To bardzo długo. Dla wielu niewielkich firm brak pieniędzy na koncie przez miesiąc lub dwa z powodu opóźnień w zapłacie faktur może oznaczać ogromne trudności, a czasem nawet ogłoszenie upadłości.

I te trudności w prowadzeniu biznesu spowodowane zatorami płatniczymi również mają już twarde potwierdzenie w wynikach najnowszych badań. Z tego powodu 18 proc. firm działających w Polsce ogranicza swój rozwój, inwestycje i ekspansję. Tak wynika z odpowiedzi na ankiety rozesłane niedawno przez Kantar TNS na zlecenie EOS Group.

Biznesowy partner, który zapłaci niemal każdą fakturę

Wyobraź sobie, że współpracujesz z firmą, która w ciągu 24 godzin zapłaci każdą fakturę, którą wystawiłeś. Przy czym on nie chce Twoich towarów lub usług – ona po prostu pożycza Ci pieniądze w kwocie, którą wpisałeś na fakturze dla swojego klienta. Oddasz jej te pieniądze za miesiąc, dwa, najpóźniej trzy, kiedy zapłaci za nią odbiorca Twojej faktury - ta spółka, która faktycznie coś od Ciebie kupiła. Tak w największym uproszczeniu działa faktoring z regresem, który oferuje Finiata.

A dlaczego cichy? Dlatego, że odbiorca Twoich usług lub towarów nie wie, że korzystasz z oferty Finiaty. Ona pożycza Ci pieniądze w kwocie widocznej na wystawionych przez Ciebie fakturach i potem oddajesz jej te pieniądze, kiedy kontrahent zapłaci. Odbiorca Twoich faktur nic nie wie o tych rozliczeniach.

Inaczej niż w banku

Usługa świadczona przez Finiatę w kilku ważnych punktach różni się od tradycyjnego faktoringu oferowanego przez banki.

Klasyczny faktoring bankowy zazwyczaj wymaga zgody kontrahentów firmy korzystającej z tej usługi - to może spowodować, że dodatkowo nie będą się spieszyć z zapłatą naszych faktur.

Do tego banki chcą najczęściej świadczyć usługi faktoringu jedynie większym firmom i to jeszcze takim, które mogą pochwalić się dość długim okresem działalności - przynajmniej rocznym.

W Finiacie tych ograniczeń nie ma. Jej usługa mikrofaktoringu jest dostępna również dla krócej działających małych firm i frelancerów prowadzących jednoosobową działalności gospodarczą.

FiniataFiniata fot. Fotolia

Co bardzo ważne tutaj, wszelkie kontakty pomiędzy nami a Finiatą odbywają przez internet - za pomocą specjalnej platformy zbudowanej przez Finiatę. Tam przedsiębiorca najpierw rejestruje swoją firmę i otrzymuje limit faktoringowy. Do jego wysokości Finiata będzie nam finansowała faktury.

Limity są przyznawane po automatycznej ocenie dokonanej przez zaawansowany i samouczący się algorytm oceny ryzyka kredytowego, który bierze pod uwagę nawet kilka tysięcy punktów kontrolnych. Maszyna cały czas się uczy, dlatego z biegiem czasu jej podejście będzie się zmieniać - jeżeli będziemy w wyznaczonym czasie i regularnie oddawać pieniądze Finiacie, które nam wcześniej pożyczyła, możemy liczyć, że początkowo nam przyznany limit faktoringowy zostanie podniesiony.

Zazwyczaj na platformie Finiaty firmy posiadają limity w przedziale od 10 tys. zł do 200 tys. zł.

Finiata nie pobiera opłat za rozpatrzenie wniosku czy przeprowadzenie analizy kredytowej, co jest częste w wypadku tradycyjnego bankowego faktoringu.

Pieniądze w 24 godziny

Przedsiębiorca, który chce, by Finiata pożyczyła mu pieniądze z tytułu wystawienia przez niego faktury, wprowadza ten dokument do jej systemu. Ten analizuje szybko nowe dane i wypłaca środki na rachunek przedsiębiorcy najpóźniej w ciągu 24 godzin.
Decydując się na skorzystanie z oferty Finiaty, sami będziemy ustalali okres finansowanie faktury - a więc czas, po którym będziemy musieli oddać pożyczone pieniądze. Może to być 30, 60 lub 120 dni.

Opłata za to finansowanie jest stała i łatwa do wyliczenia - wynosi 4 zł plus VAT za każdego 100 zł kwoty na finansowanej fakturze za każde 30 dni okresu finansowania. Nie ma też żadnych problemów z jej zapłatą i rozliczeniem - Finiata pobiera ją od kwoty pożyczanych nam pieniędzy.

FiniataFiniata fot. Fotolia

Wysokość opłaty powoduje, że oferta Finiaty sprawdza się doskonale np. przy wszystkich wysokomarżowych usługach oferowanych przez freelancerów - a więc kiedy sprzedajemy np. usługi programistyczne, graficzne lub zajmujemy się projektowaniem wnętrz.

Ale może okazać się korzystna również w handlu - co prawda zmniejszy marżę o 4 proc., ale dzięki temu przyspieszy znacząco obrót gotówki i towarów w firmie. Pamiętajmy, że pieniądze z wystawionej faktury, dzięki Finiacie, możemy mieć już po 24 godzinach i warto je przeznaczyć na kupno kolejnej partii towaru, którą sprzedamy z zyskiem.

Czytaj więcej: www.finiata.pl

Najczęściej czytane