Smartfon od Xiaomi? Ale który? Wybieramy najciekawsze modele z każdej półki cenowej

PP
06.09.2018 14:00
Xiaomi 5s plus

Xiaomi 5s plus (Fot. Xiaomi)

Xiaomi to jedna z firm, która słynie z rewelacyjnego stosunku ceny do jakości. Dotyczy to również telefonów, które są sztandarowym produktem Chińczyków. Ale smartfon smartfonowi nie równy. Które modele warto wziąć pod uwagę?

Xiaomi to wciąż relatywnie młoda firma, ale jej portfolio jest dziś niezwykle imponujące. W ofercie tego producenta znajdziemy telewizory, opaski fitness, drony, pojazdy elektryczne, wszelkiej maści inteligentne akcesoria AGD, a nawet plecaki, poduszki czy okulary przeciwsłoneczne.

Podstawowym produktem z którego słynie Xiaomi są jednak smartfony. Zazwyczaj eleganckie, świetnie wykonane i oczywiście bardzo wydajne. Nie wszystkie modele są jednak warte zakupu. Warto zatem przyjrzeć się im bliżej.

Flagowce - seria Mi i Mi Mix:

Zacznijmy od najdroższych modeli Xiaomi, które i tak mogą pochwalić się bardzo dobrym stosunkiem ceny do możliwości. Zwłaszcza, gdy porównamy je do produktów największych producentów - Apple i Samsunga.

Xiaomi, podobnie jak większość firm ma dwie najważniejsze serie. Główna linia to Xiaomi "Mi", a poboczna "Mi Mix". Smartfona z tej pierwszej chiński gigant zdążył niedawno zaprezentować - to model Mi 8, który wyróżnia się świetną specyfikacją, dobrej jakości ekranem OLED i zdecydowanie przesadnym nawiązaniem do iPhone'a X.

Jeśli chodzi o Mi Mixy to mamy tu do wyboru Xiaomi Mi Mix 2 i Mi Mix 2S. Ten pierwszy został rok temu, ale wciąż powinien spełniać oczekiwania większości konsumentów. Drugi to mocno ulepszona wersja z zupełnie przeprojektowanym aparatem i wieloma usprawnieniami.

Każdy z tych trzech modeli to urządzenie z wysokiej półki z topową specyfikacją i dobrym ekranem. Warto jednak zauważyć, że model Mi8, jako jedyny ma ekran wykonany w technologii OLED. To spory plus. W Mi Mix 2 trzeba za to skrytykować aparat, który został naprawiony w następcy. Mi Mixie 2S jako jedyny wspiera za to ładowanie bezprzewodowe.

Średnia i niższa półka:

Główna siła Xiaomi nie tkwi jednak w sprzedaży flagowców, a bardzo dużej różnorodności tańszych modeli. Tutaj można wyróżnić kilka linii z dwóch serii. Xiaomi rozdziela bowiem swoje smartfony na te z przedrostkiem "Mi" i "Redmi".

Xiaomi "Mi":

Tutaj mamy kilka modeli do wyboru. Jednym z ciekawszych, ale też dość drogich jest Xiaomi Mi Note 2. Nie jest to może najnowszy smartfon, ale wciąż dość wydajny. Do tego ma zagięty po obu stronach ekran OLED, czyli podobne jak we flagowcach Samsunga. Niestety wyświetlacz Mi Note'a 2 otaczają dość spore ramki.

Nie można zapominać też o flagowym modelu Mi 6 z zeszłego roku. To wciąż całkiem ciekawy smartfon, o ile dostaniemy go za rozsądne pieniądze.

W oficjalnej sprzedaży w Polsce znajdziemy też mocno wyróżniającą się serię smartfonów, które zamiast nakładki MIUI od Xiaomi, mają na pokładzie niemal zupełnie czysty system Android w najświeższej wersji.

Są to smartfony należące do programu Android One z obietnicą szybkich aktualizacji i regularnych (comiesięcznych) łatek z zakresu bezpieczeństwa. Do tego mają świetnie zoptymalizowane oprogramowanie bez zbędnych aplikacji producenta.

Obecnie Xiaomi ma w ofercie trzy takie modele - zeszłoroczny, nieco przestarzały Mi A1, pokazany w lipcu bardzo wydajny, bezramkowy Mi A2 i jego tańsza wersja Mi A2 Lite. Największą wadą każdego z tych smartfonów jest brak NFC.

Warto wspomnieć też o bardzo ciekawej, choć dość specyficznej serii Mi Max. Co jest jej wyróżnikiem? Przede wszystkim ogromne ekrany. Najnowszy model - Mi Max 3 to aż 6,9 cala przestrzeni roboczej, bardzo małe ramki wokół ekranu i potężna bateria o pojemności 5500 mAh.

Xiaomi "Redmi":

Najtańsze smartfony należą już nie do serii "Mi", a "Redmi". Najciekawszym z nich, który niedawno miał swoją premierę jest Xiaomi Redmi Note 5.

To kolejna generacja bardzo porządnego Redmi Note 4. Smartfon świetnie sprawdza się w codziennym użytkowaniu, ma bardzo dobry aparat, a do tego rewelacyjną baterię. Niestety na tej półce Xiaomi próbuje mocno oszczędzać, dlatego nie znajdziemy tu np. modułu NFC czy gniazda USB typu C.

Można też zastanowić się nad starszym Redmi Note 4, który jest dziś bardzo tani, a powinien zadowolić mniej wymagających użytkowników. Dzięki zastosowaniu pojemnej baterii, szczególnie osoby, które szukają telefonu trzymającego długo na jednym ładowaniu.

Nie można też nie wspomnieć o modelu Redmi S2, który łączy dość niską cenę z ciekawymi, mocnymi podzespołami. Dodatkowo ma dość wąskie ramki wokół ekranu.

Smartfony XiaomiSmartfony Xiaomi fot. materiały partnerów

Więcej o:
Komentarze (25)
Zaloguj się
  • hdtvpolska

    Oceniono 17 razy 5

    Dlaczego pomija się sensacyjny model POCOPHONE F1 za 1,5k ?
    Przecież ten model całkowicie zmienia układ sił na rynku.

  • marianna1960

    Oceniono 7 razy 3

    Janusze i Grażynki kupują Apple lub Samsunga przepłacają trzy razy

  • mr.knox

    Oceniono 8 razy 2

    Nie wy wybieracie tylko chinski komunistyczny rezim, ktory odplatnie zleca reklamowanie chinskiego badziewia.
    A jak tam z “problemami” u Apple? Tez Chinczyki za negatywne info sowicie placa? :)))

  • templogin

    Oceniono 8 razy 2

    Kupiłem Redmi Note 5 i to jeden z sensowniejszych moich zakupów. Nie spinam się, że mi wpadnie do kanalizacji, bo za te pieniądze kupię kolejny. Rozbije się, to nawet nie będzie kłopotu z szukaniem serwisu i ratowaniem go.
    Może jestem za mało kreatywny, że nie potrafiłem wykorzystać w pełni moc samsungowego flagowca, ale podejrzewam, że wiele innych osób też nie potrafi, a zupełnie niepotrzebnie wydają grubą kasę na de facto telefon z przeglądarką internetową i kilkoma appkami społecznościowymi.

    Aha, kwestia aparatu mnie nie dotyczy, bo nie uznaję matryc mniejszych od aps-c.

  • ilchi

    Oceniono 5 razy 1

    Korzystam z produktow Apple w pracy, ale ceny iPhone uwazam za wygorowane. Przy odrobinie ciekawosci mozna odkryc inne marki, moze podrobki ale dobre podrobki, np. Oukitel, ktory ma bardzo dlugo dzialajaca baterie.

  • pik-o

    0

    Xiaomi sprzedaje swoje telefony w biedronkach... żenada

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX