Jak wykorzystać markę do przyciągnięcia najlepszych kandydatów? [WYWIAD]

Silna i bardzo rozpoznawalna marka może, ale wcale nie musi pomagać w przyciąganiu najlepszych kandydatów. Jak ją właściwie wykorzystać opowiada Sylwia Wódkowska-Pęksyk z polskiego oddziału firmy Intel.

Jesteście oddziałem technologicznego giganta. Czy fakt, że stoi zawami silna marka sprawia, że rynek pracy jest choć odrobinęłatwiejszy?

- Myślę, że tak. Nie jest tajemnicą, że w IT „rządzą” kandydaci i jest to
naprawdę odczuwalne w porównaniu do lat ubiegłych. A rynek trójmiejski jest
na czele tych zmian. Znane firmy lokują tutaj kapitał i otwierają swoje centra,
konkurencja jest więc bardzo duża. My jednak nie odczuwamy tego zjawiska
jako czegoś negatywnego. Wręcz przeciwnie. Widzimy, że specjaliści są bardziej
mobilni zawodowo, są też gotowi na relokację. Dla nas to raczej szansa na
zwiększenie zatrudnienia.

Sięgacie tylko po polskich specjalistów?

- Zapotrzebowanie na pracowników w naszej branży rośnie znacznie szybciej
niż liczba absolwentów wchodzących na rynek pracy. Nie możemy więc
bazować tylko na tym „źródle”. Coraz częściej sięgamy po specjalistów z zagranicy, głównie po programistów ze znajomością takich języków programowania jak C/C++, Java czy Python, zatrudniamy też m.in. ekspertów z zakresu machine learning, neural networks, cyber security.

Jak docieracie do najlepszych?

- Jeśli chodzi o programistów to docieramy do tej społeczności poprzez uczestnictwo w wydarzeniach technicznych, takich jak np. infoShare, World Computer
Congress, Security PWNing Conference, Women in Tech Summit.
Jesteśmy też stale obecni na merytorycznych konferencjach i targach rekrutacyjnych. I myślę, że tutaj szczególnie dobrze widać siłę marki. Bo nasze
stanowiska na targach są dosyć popularne.

Uczelnie są dla was ważnym partnerem?

- Ogromnie ważnym. Intensywnie współpracujemy z uniwersytetami oraz organizacjami studenckimi. Podpisaliśmy z Politechniką Gdańską porozumienie,
które umożliwi współpracę w zakresie kształcenia studentów oraz prowadzenia
wspólnych projektów badawczo-rozwojowych.
Współpracujemy z Uniwersytetem Gdańskim, Politechniką Poznańską czy
Warszawską, z tą ostatnią uczelnią zwłaszcza w dziedzinie bezpieczeństwa
komputerowego. Nasi pracownicy prowadzą tam zajęcia z Intelowych technologii 0-SGX. Uczelnie wspieramy również poprzez zakup sprzętu Intel® NUC
niezbędnego do kształcenia nowych specjalistów, na którym można uruchomić
technologię SGX.

Kandydaci z zagranicy, bardzo szeroka współpraca z szeroko rozumianym środowiskiem akademickim. Musicie się jednak sporo napracować, nawet mając tak rozpoznawalną markę.

- Musimy! (śmiech). Przecież jest jeszcze cała warstwa komunikacji wizerunkowej, czy program poleceń pracowniczych. Nasi pracownicy są ambasadorami
naszej marki. Dzięki temu przyszły pracownik otrzymuje informacje o firmie i
kulturze z pierwszej ręki.
Oczywiście, nasza marka jest rozpoznawalna, ale to nakłada na nas ogromną
odpowiedzialność, by sprostać oczekiwaniom kandydatów.

I jak sobie z tym "obciążeniem marką" radzicie?

- Przede wszystkim oferujemy niezwykłą pracę. Mówię o naprawdę przełomowych projektach, które jeszcze niedawno mogły być rozpatrywane w kategoriach science-fiction. Można u nas wybrać styl pracy zgodny z preferencjami, od
pracy blisko sprzętu poprzez prace z klientem, po obszar badań i rozwoju.
Generalnie nasza praca przyczynia się do wzrostu liczby innowacji w rolnictwie,
medycynie czy obszarze pojazdów autonomicznych.
Pracujemy np. nad rozwojem sztucznej inteligencji. Odmieniamy też oblicze
tradycyjnych Data Center, zbudowanych w oparciu o serwery, których konfiguracja jest ustalona na etapie montażu. Nasze projekty to rewolucyjne podejście
do Data Center, pozwalające z poszczególnych elementów komputera stworzyć
serwer logiczny. Nie wchodząc w szczegóły techniczne, powiem tylko tyle, że
budujemy serwery, które są dopasowane do potrzeb konkretnej aplikacji. Zazwyczaj jest odwrotnie.
Pracujemy również nad oprogramowaniem używanym w modemach kablowych
oraz bramach sieciowych, które zapewni wysoką wydajność i bezpieczną
łączność w domach.

A jednym zdaniem?

- Pracujemy nad technologiami w różnych obszarach, m.in. sztucznej inteligencji,
audio, wirtualnej rzeczywistości, bezpieczeństwa, chmur obliczeniowych, czy
centrów danych. Ale nasza praca ma też bardzo ludzkie, społeczne oblicze i to
mieszanka, która wyróżnia nas na rynku

Jak wygląda społeczna twarz pani firmy?

- Cyklicznie pomagamy takim organizacjom, jak „Promyk. Schronisko dla bezdomnych zwierząt” czy „Bank Żywności w Trójmieście”. Cyklicznie organizujemy dla nich zbiórki żywności.
Nasi wolontariusze przygotowują prezenty świąteczne dla dzieci w „Pomorskim
Hospicjum dla Dzieci” oraz fundacji „Pomorze dzieciom hospicjum”.
Dodatkowo przygotowaliśmy również prezenty dla dzieci i osób starszych z hospicjów i Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie (MOPR). W zeszłym roku
przekazaliśmy niemal 100 takich prezentów.
Dobrym przykładem są również wyprawki szkolne dla dzieci z hospicjów lub ich
rodzeństwa oraz dla dzieci z MOPR, w tym roku udało się zorganizować również
około 100 wyprawek.
Na nasze wsparcie mogą liczyć również lokalne społeczności. Nasi pracownicy
w ramach wolontariatu udzielają korepetycji dzieciom i młodzieży. We
współpracy z MOPR przygotowaliśmy program korepetycji - „Poławiamy Perły z
Intelem”. Dostaliśmy za niego nagrodę od miasta Gdańsk.
Oprócz tego pomagamy w sprzątaniu lasu przy lotnisku, organizujemy zajęcia
programowania dla najmłodszych w jednej ze szkół, odnowiliśmy w niej tez plac
zabaw, uczymy też dzieciaki programowania w ramach programu „Pomorski
Czarodziej”.

Więcej o: