Czwarta rewolucja przemysłowa puszcza z dymem kolejne branże

Branża tytoniowa przechodzi właśnie swoją cyfrową rewolucję. Tradycyjne papierosy wkrótce mogą stać się takim samym reliktem przeszłości jak telefony komórkowe i płyty CD.

Innowacje wiele razy zmieniły naszą codzienność. Przykładów które dowodzą na to, że zmiana technologii oznaczała realną ewolucję jest sporo.

Nowy sposób oglądanie filmów, słuchania muzyki i komunikowania

Jednym z najjaskrawszych dowodów na to, jak zmieniła świat cyfrowa rewolucja jest to, co stało się z telefonami. Tradycyjne “cegły”, które przez lata budziły nasz zachwyt stały się nagle przestarzałe. Ustąpiły miejsca dotykowym smartfonom i otworzyły możliwości, których wcześniej nie mieliśmy - dostęp do aplikacji, nowych rodzajów komunikacji i setek nowoczesnych usług. W 2018 roku na świecie sprzedano blisko 400 mln smartfonów.

Trzy rewolucje muzyczne i dwie filmowe

Cyfrowa rewolucja sprawiła, że zamiast po płytę CD z muzyką sięgamy do muzycznej chmury, nie musimy wypełniać ścian kasetami wideo.  Wszystkie filmy świata dostępne są w jednej aplikacji.  W chmurze przechowujemy też coraz więcej danych rezygnując z ich zapisywania na tradycyjnych nośnikach.

Warto przy tym zauważyć, że świat muzyki przeszedł cyfrową rewolucję co najmniej trzy razy. Najpierw pojawiła się techniczna możliwość przenoszenia utworów do postaci MP3. Małe odtwarzacze muzyczne stały się najbardziej pożądanymi gadżetami świata. To właśnie dzięki ich popularności pojawiła się koncepcja smartfona.

Druga rewolucja dotycząca muzyki pojawiła się wraz ze sklepami sprzedającymi pliki mp3 "na sztuki". Nikt nie słuchał już płyt. To kompletnie zmieniło sposób funkcjonowania branży. Sprawiło, że mało znani artyści mieli niewspółmiernie większą szansę na dotarcie do publiczności. 

Rewolucja związana z muzyczną chmurą jest trzecią, jaka przechodzi branża. 

Podobna transformacja dotyczy świata filmów. Analogowa kaset wideo na początku ustąpiła miejsce płycie DVD. Dziś nikt raczej nie wyobraża sobie oglądania filmu "z krążka". Zdecydowana większość odbiorców sięga do cyfrowej chmury.

Coraz więcej danych

Rewolucja nie ominęła mediów, szczególnie tych papierowych, które niemal całkowicie przeniosły się do świata cyfrowego. Według raportu Oracle w roku 2020 “ciężar” całego internetu ma wynieść 45 zettabajtów. To 44 razy więcej niż w roku 2009.  W obliczu nadchodzącej rewolucji 5G, która sprawi, że niemal każde urządzenie będzie można podłączyć do internetu o prędkości światłowodu ciężar sieci z pewnością wzrośnie.

Cyfrowa rewolucja tytoniowa

Swoją rewolucję przechodzi też branża tytoniowa. Dla wielu będzie zaskoczeniem, że swoje korzenie ma ona w roku… 1963. Wtedy to bowiem Herbert Gilbert opatentował tajemnicze urządzenie, które miało zastąpić tradycyjny papieros. Nie spalało ono tytoniu, a jedynie podgrzewało i wytwarzało parę. Ówczesna technologia nie była jednak w stanie zapewnić produktu o odpowiedniej jakości i poziomie bezpieczeństwa. Projekt po kilku latach upadł.

Elektroniczne papierosy powstały w Chinach w roku 2003, w ciągu kolejnych lat podbiły zarówno Europę jak i Amerykę. Urządzenia zawierające płyn mają swoich zwolenników. Koneserzy tytoniu długo szukali jednak rozwiązania, które pozwoli zachować jedną z najważniejszych cech papierosa: jego smak.

Rewolucję na tym polu zapewnia urządzenie, które wprowadził na wiele rynków Phillip Morris. IQOS podgrzewa tytoń zamiast go spalać. Tworzy aerozol, który zawiera nawet 95 proc. mniej substancji szkodliwych, niż w przypadku dymu z tradycyjnego papierosa. Urządzenie podgrzewa jednak nie płyn, a specjalny wkład zawierający tradycyjny tytoń. To gwarantuje smak najbardziej zbliżony do smaku tradycyjnego papierosa.

Zdrowszy od papierosa?

Według najnowszych badań, na które powołuje się Public Health England (PHE)  używanie e-papierosów, a także produktów takich jak podgrzewacze, które tytoń jedynie podgrzewają, a nie palą, jest bezpieczniejsze dla organizmu. Przynosi organizmowi nawet 95 proc. mniej szkód, niż tradycyjne papierosy.

Rzuć palenie

Z raportu opublikowanego w New England Journal of Medicine wynika, że produkty takie jak podgrzewacze tytoniu są nawet dwukrotnie bardziej skuteczne w rzucaniu palenia niż substytuty nikotyny. Według badań, w których udział wzięło 900 palaczy 18 proc. z nich pozbyło się nałogu stosując nowatorskie produkty tytoniowe.

Tradycyjne papierosy odchodzą do przeszłości również na płaszczyźnie kulturowej. Kiedyś wizerunek osoby palącej był wręcz promowany przez media, wyzierał z filmów i teledysków. Dziś palić tradycyjnego papierosa coraz bardziej nie wypada.

Technologicznie zaawansowane rozwiązania takie jak podgrzewacze świetnie wpisują się w ten nowy kulturowy i technologiczny trend. Podgrzewacze tytoniu są znacznie mniej uciążliwe dla otoczenia - problem dymu i zapachu jest w tym wypadku zdecydowanie mniejszy. Sam wygląd urządzeń świetnie koresponduje z tym co widzimy naokoło - lśniącymi smartfonami, hybrydowymi samochodami, telewizorami o grubości kartki papieru. Tytoniowa rewolucja wydaje się więc nieunikniona, ale lekarze nie pozostawiają złudzeń - palenie nie jest dobre dla zdrowia, dlatego też przygody z papierosami lepiej w ogóle nie rozpoczynać. Aktywni palacze powinni natomiast jak najszybciej porzucić swój nałóg.

Dalsze losy cyfrowej rewolucji

Mogłoby się wydawać, że żyjemy w świecie na tyle nowoczesnym, że dalszych rewolucji już nie powinniśmy się spodziewać. Przed nami jest jednak jeszcze jedna cyfrowa zmiana. Wszystkie branże przemysłu będą w coraz większym stopniu wykorzystywać sztuczną inteligencję, algorytmy, autonomiczne urządzenia zdolne do samodzielnej komunikacji. Będzie się to wiązać ze znikaniem poszczególnych zawodów. Do 2020 może zniknąć nawet 5 milionów etatów. Zmiany dotkną przede wszystkim osoby zatrudnione na stanowiskach fizycznych, ale nie tylko. Agenci ubezpieczeniowi, analitycy, a nawet urzędnicy będą się musieli liczyć z koniecznością przekwalifikowania.