Szczyt sezonu na Mount Everest. Setki śmiałków czekają w kolejce. Każdy zapłacił niemałą fortunę

Mount Everest przeżywa prawdziwe oblężenie. Kilkaset osób czeka - dosłownie - w kolejce, by wspiąć się na sam szczyt. Mało kto zdaje sobie sprawę, jak wielkie pieniądze widoczne są na poniższym zdjęciu.

Światowe media obiegła informacja o tłoku panującym na Mount Everest. Blisko 300 śmiałków musi czekać w ciągnącej się na setki metrów kolejce. Najlepiej obrazuje to zdjęcie opublikowane przez jednego z wspinaczy - Nirmala Purję.

Nie każdy zdaje sobie sprawę, że z Mount Everest wiążą się wielkie pieniądze. Jak wyjaśnia serwis podroze.se za udział w komercyjnej, grupowej wyprawie w Himalaje trzeba zapłacić 39 tys. dolarów. To równowartość 150 tys. zł. Jeśli zastosować tę kwotę do poniższego zdjęcia można obliczyć, że kolejka widoczna na zdjęciu jest "warta" ok. 10 mln dol.

Wyspecjalizowane biura oferują i droższe "turnusy" - cena za wyprawę sięgnąć może nawet 90 tys. dolarów. Wtedy jednak możemy liczyć na takie luksusy jak stały dostęp do internetu, zapasu butli z tlenem czy usługi licznych Szerpów. Mount Everest nie jest do zdobycia w tydzień czy dwa, to wyprawa na mniej więcej dwa miesiące. Mało kogo stać, by przez tak długi czas nie osiągał przychodu. 

To jednak nie wszystko. Na Mount Everest nie da się wejść ot tak po prostu. Trzeba mieć za sobą doświadczenie w spinaczce wysokogórskiej, umiejętności dotyczące poruszania się w tak skrajnie niebezpiecznych warunkach. A to wymaga zdobycia kilku nieco mniejszych szczytów. I też wiąże się z kosztami wynoszącym ok. 7 tys. dol.

Dodatkowym obciążeniem finansowym jest konieczność zakupu specjalistycznego sprzętu. Śpiwór, plecak, czekany, odpowiednia odzież, obuwie i cała masa innego sprzętu to wydatek ok. 10 tys. zł. Muszą być z najwyższej półki. 

Czytaj też: Kilimandżaro? Mount Everest? Te szczyty są w zasięgu Twojej... myszki. Google Mountain View

Miłka Raulin, najmłodsza Polka, która zdobyła Koronę Ziemi, czyli najwyższe szczyty wszystkich kontynentów, w rozmowie z naszą redakcją wyjaśniła, że wyprawa, w której ona brała udział -  Projekt "Siła Marzeń" - kosztowała w sumie pół miliona złotych. Koszty związane z jednym z najbardziej ekstremalnych sportów świata mogą być więc naprawdę wysokie. Szczegóły w poniższej rozmowie. 

Więcej o: