Sąd po stronie KNF ws. wywłaszczenia z banku. Ale wyrok w Szwecji nakazuje Polsce zapłatę 720 mln zł

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną funduszu Abris i kontrolowanej przez niego spółki PL Holdings od wyroku z 2016 r. Chodzi o wymuszenie przez KNF sprzedania przez te podmioty akcji FM Banku.

Sprawa sięga kwietnia 2014 r. To wówczas Komisja Nadzoru Finansowego zarzuciła Abrisowi łamanie zobowiązań inwestorskich, co miało mieć "negatywny wpływ na ostrożną i stabilną działalność banku”. KNF zakazała wykonywania prawa głosu przez strategicznych udziałowców banku, nakazała też zbycie przez PL Holdings (to spółka funduszu Abris) wszystkich akcji FM Banku PBP do końca 2014 r. Co prawda w połowie roku tę drugą decyzję uchyliła, ale powróciła do niej już w listopadzie, dając PL Holdings czas na zbycie udziałów w FM Banku do końca kwietnia 2015 r.

FM Bank PBP zajmował się m.in. obsługą małych firm, choć znany był też z atrakcyjnych lokat dla klientów indywidualnych. Obsługiwał ok. 40 tys. klientów. W 2014 r. FM Bank zaczął działać pod nazwą BIZ Bank, utworzył mobilną odnogę Bank Smart, jednak w 2016 r. "skonsolidował" obie marki i obecnie funkcjonuje jako Nest Bank.

Jak przypominała "Gazeta Wyborcza", KNF wypominała Abris m.in. błędy w powiadomieniu jej o zmianach w zarządzie latem 2013 r. (m.in. powołanie na prezesa Sławomira Lachowskiego), fakt, że za obsługę prawną banku odpowiada kancelaria należąca do członka rady nadzorczej czy to, że rada nadzorcza ma zbyt duże uprawnienia przy ocenie projektów przez co mogłaby rządzić "z tylnego siedzenia”. Fundusz zmniejszył uprawnienia rady nadzorczej, ale już prezesa nie zmienił ani do błędów się nie przyznał.

- FM Bank PBP w latach 2013-15 miał skumulowaną stratę w wysokości 93 mln zł. Oznacza to, że bank w 2013 i 2014 r. nie realizował programu naprawczego, do którego został zobowiązany. Dzięki stanowczemu działaniu nadzoru uniknięto kłopotów w przyszłości,a bank zyskał nowego inwestora, który w przeciwieństwie do funduszy Abris był w stanie dokapitalizować go kwotą 500 mln zł, zapewniając bezpieczeństwo zgromadzonych w nich środków – mówił w "Gazecie Wyborczej" Andrzej Jakubiak.

Ostatecznie Abris sprzedał udziały w FM Banku brytyjskiemu funduszowi AnaCap. Co ciekawe, pół roku po tej transakcji… Komisja Nadzoru Finansowego cofnęła swoją decyzję nakazującą zbycie banku.

Abris poszedł ze skargą do Trybunału Arbitrażowego w Sztokholmie. Fundusz wnosił o ponad 2 mld zł (co jest sumą astronomiczną - w Polsce zainwestował ok. 100 mln euro, od AnaCap miał otrzymać nieco mniej). Przed szwedzkim sądem fundusz dwukrotnie wygrał. W marcu br. Ministerstwo Finansów otrzymało wezwanie do zapłaty na kwotę 720 mln zł. Ostatecznie jednak, jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", egzekucja została wstrzymana. Polska odwołała się do Sądu Najwyższego w Szwecji, i tam rozstrzygnie się, czy Polska będzie musiała zapłacić Abrisowi.

Równolegle w Polsce

Równolegle trwało postępowanie w Polsce. Tutaj funduszowi Abris nie idzie już tak dobrze. W 2016 r. nie udało mu się nic wskórać przez Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. Teraz jego skargę kasacyjną oddalił Naczelny Sąd Administracyjny.

NSA dokonując kontroli wyroku WSA w Warszawie uznał, że w ramach postępowania administracyjnego prowadzonego przez KNF nie doszło do naruszeń Kodeksu postępowania administracyjnego, które miały istotny wpływ na wynik sprawy. Wskazał, że KNF w sposób prawidłowy ustaliła stan faktyczny sprawy i przestrzegała zasady czynnego udziału strony

- informuje Komisja Nadzoru Finansowego. Oczywiście jednak decyzje polskich sądów nie będą miały znaczenia dla rozstrzygnięć w Szwecji.

Więcej o: