Ursula von der Leyen kandydatką na szefową KE. Niemiecka prasa: Merkel będzie mogła spokojnie iść na emeryturę

Niemiecka prasa komentuje personalnego pokera, który odbywał się w Brukseli. Ursula von der Leyen, niemiecka minister obrony, ma szanse zostać nową przewodniczącą Komisji Europejskiej. Byłaby to pierwsza kobieta na tym stanowisku.

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" ("FAZ") komentuje w swoim wydaniu internetowym: "Koniec końców Merkel i Macron jednak wspólnie wyciągnęli z kapelusza rozwiązanie, na które Merkel chętnie przystała i spokojnie będzie mogła odejść na emeryturę, bez łamania sobie głowy nad tym, kto przejmie po niej schedę. Ursula von der Leyen jest Europejką z krwi i kości. W politycznych rozgrywkach w przeszłości, a szczególnie w kwestii polityki migracyjnej stała zawsze u boku niemieckiej kanclerz".

"FAZ" podkreśla, że "nominacja dotychczasowej niemieckiej minister obrony ma jednak pewien feler. Nie spełnia ona warunków największych frakcji w Parlamencie Europejskim, wedle których tylko jeden ze spitzenkandydatów, wyłonionych po wyborach europejskich, mógłby zostać szefem Komisji. A bez akceptacji parlamentu wynegocjowany teraz kompromis nie jest nic wart. (…) Jednak najważniejsze polityczne siły w parlamencie powinny się dobrze zastanowić, czy mają podjąć taką próbę sił z Radą Europejską w obecnej sytuacji. Jeżeli parlament, który może wyznaczyć swojego przewodniczącego, odrzuci propozycję obsady personalnej Komisji, zepchnie to Unię Europejską w ciężki instytucjonalny kryzys, a taka blokada to ostatnie, na co UE może sobie teraz pozwolić. Potrzebuje ona, nie tylko ze względu na brexit, zdolnej do działania Komisji. Problemy nie będą czekać, aż wszyscy będą w pełni usatysfakcjonowani personalnymi rozwiązaniami".

"Sueddeutsche Zeitung" uważa, że "w Brukseli pokazano Merkel, gdzie są jej granice. Nie była ona w stanie zapanować nad odśrodkowymi siłami w Unii Europejskiej. UE działa wedle bardzo skomplikowanego systemu dawania i brania, ma ona złożony system decyzyjny z zazębiającymi się władzami. Rada Europejska, będąca gremium szefów państw i rządów, ma taką samą demokratyczną legitymację w decyzjach personalnych jak parlament. Tu nic nie załatwia się zakulisowo, tylko jest to normalny proces decyzyjny. Komuś może on się nie podobać, ale nie ma po prostu lepszego.

Teraz siły odśrodkowe UE dotarły do tego ważnego gremium, do Rady, ostatniego najważniejszego miejsca, gdzie zawierane są europejskie kompromisy. Tyle że bez kompromisu Europa nie będzie mogła przetrwać. Tak więc żmudne poszukiwanie personelu jest co prawda dowodem na złą kondycję Wspólnoty, ale nie jest żadnym powodem do paniki. (…) Kanclerz Angela Merkel nie ma już dość mocy, żeby zapanować nad tymi siłami. Co więcej: ponieważ dominowała we Wspólnocie przez wiele lat, teraz czuje z tej strony opór. Faza obsadzania najważniejszych stanowisk stała się testem przyszłego charakteru Unii Europejskiej".

"Die Welt" pisze o prowokacyjnym zachowaniu brytyjskich europosłów podczas pierwszego posiedzenia Parlamentu Europejskiego, którzy odwrócili się do wszystkich plecami, kiedy grano hymn UE. "Protest Brytyjczyków był tylko małym zwiastunem tego, co podczas IX kadencji europarlamentu pewnie zdarzać będzie się częściej. Co prawda 73 parlamentarzystów z Wielkiej Brytanii przypuszczalnie wkrótce już zniknie, kiedy pod koniec października faktycznie dojdzie do brexitu, ale także bez awanturniczych prowokacji Nigela Farage'a w europarlamencie będzie dużo niespokojniej niż do tej pory".

Komentatorka "Die Welt" wyjaśnia, że "zamiast działać w jednym kierunku, dopingując nawet nieco Radę Europejską, centrowe partie nawzajem się blokowały. Narodowe i osobiste fanaberie wyznaczały kurs, poza oczywiście partyjnymi preferencjami. Do tego jeszcze wszystkie stolice UE zakulisowo sterowały całym tym procesem, jakby siedząc w domu z pilotem w ręku".

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Więcej o:
Komentarze (54)
Niemka Ursula von der Leyen kandydatką na szefową KE. Niemiecka prasa: Merkel będzie mogła spokojnie iść na emeryturę
Zaloguj się
  • 86jacekw

    Oceniono 15 razy -11

    Z bólem ale muszę przyznać, że tym razem Morawiecki z Orbanem i Babisem dali się ograć Merkelowej jak ślepe szczenięta:( Cwana Niemra podrzuciła im tę swoją Usulkę udając, że gra na tłuka Timmermansia...
    Gdyby Jarosław tam był nigdy by do tego nie doszło!

  • bogpan

    Oceniono 2 razy -2

    Wujek Adolf byłby dumny z takiej socjalistki.

  • bellum-omnium-contra-omnes

    Oceniono 14 razy -2

    ''Merkel będzie mogła spokojnie iść na emeryturę'' - po tej NRDowskiej agitatorce z FDJ, która "nigdy nie zrozumiała czym jest demokracja" [tyle Helmut Kohl o Angeli M.] przychodzi kobitka sławna rozwaleniem Bundeswery. A unia się cieszy :)

    "Ursula von der Leyen jest Europejką z krwi i kości" [FAZ], bo to ona wpuściła homiki z Bundeswery pod damskie prysznice. Jest europejska niczym takie tytany jak np. Roberta Biedroń-Śmiszek, Guy Maurice Marie Louise Verhofstadt, Frans Timmermans czy gostek z fotografii:
    Https://pbs.twimg.com/media/D6rf-dqXsAAx4-P?format=jpg&name=900x900

    Jeśli to ma być komplement, to Heidewitzka!

  • d33mariusz

    Oceniono 13 razy -1

    Słabo streszczony artykuł. Było tam dużo krytyki wobec Merkel i niemieckiej kandydatki na szefową KE. Ale o tym już nie napisano. Tak działa goowno wybiórcze.

  • kuba_wu

    Oceniono 11 razy -1

    "Rada Europejska, będąca gremium szefów państw i rządów, ma taką samą demokratyczną legitymację w decyzjach personalnych jak parlament." ?

    No nie powiedziałbym. Parlament to bezpośrednio wybrani przez głosujących. A kto wybierał "naszego" premiera? Przecież wiadomo kto - jednoosobowo...

    Deficyt demokracji w UE wynika właśnie z tego, że za dużo do powiedzenia mają rządy i KE, a za mało demokratycznie wybrani przedstawiciele, co czyni z PE instytucję nieco dekoracyjną (i stąd niezbyt wielkie zainteresowanie tymi wyborami).

    Ciekawe jest to, że ci, którzy zarzucają Europie braki demokracji są jednocześnie tymi, którzy propagują wizję Europy Ojczyzn - niezależnych krajów połączonych co najwyżej handlem... czyli dokładnie takiej, w której nie ma miejsca na demokrację, a tylko na dyktat rządów...

  • qawsedrftg

    Oceniono 12 razy 0

    Germański Ekspert powiada że musimy bezpośrednio importować Uchodźców uczonych kształconych, by się nie topili. Dziennikarz mówi: to utopia. A Ekspert: nie, przecież dla Ukraińców otworzyliśmy granice. Tyle że ile jest ludzi na Ukrainie a ile w Azji i Afryce? Jak z kwestią kulturową? Ukraińcy jadą do pracy przecież. No i tak to wygląda - powodzenia :)

    Https://www.welt.de/politik/deutschland/article196268561/Sea-Watch-3-Gerald-Knaus-kritisiert-Europas-Umgang-mit-Schiff.html

  • 68jacekw

    Oceniono 24 razy 0

    A może inny fragment ??"Angela Merkel wraca po szczycie UE ws. najważniejszych stanowisk potrójnie upokorzona. Emmanuel Macron zakwestionował dotychczasowe zasady obsadzania stanowisk, zawiedli ją koledzy z Europejskiej Partii Ludowej, nie wsparł partner koalicyjny - pisze "Die Welt".
    Ten sie mniej w Gie Wu podobał??

  • oloros11

    Oceniono 1 raz 1

    ale Morawiecki mowil ze to wieljki sukces Polski - ktos tu klamie?

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 7 razy 1

    Teraz PE powinien wybrać takiego przewodniczącego KE jaki będzie pasował PE, czyli Timmermans'a.

    W końcu PE od tego jest PE.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX