Niemieckie miasta mają problem. Chodzi o elektryczne hulajnogi

Od połowy czerwca w niemieckich miastach dopuszczone zostały do ruchu elektryczne hulajnogi. Włodarze miast przyznają, że nie docenili wagi problemu.

Niemieccy samorządowcy domagają się ustanowienia bardziej szczegółowych zasad użytkowania e-hulajnóg.

Pierwsze tygodnie doświadczeń z elektrycznymi hulajnogami dowodzą, że nie doceniliśmy początkowych trudności. Nie wszystko układa się tak jak trzeba

- przyznał dyrektor zarządzający Związku Miast Niemieckich (Deutscher Städtetag) Helmut Dedy. Według niego, wielu użytkowników traktuje hulajnogi bardziej jako zabawkę, a nie środek lokomocji. 

Potrzebujemy jasnych, obligatoryjnych reguł. Wypożyczalnie hulajnóg muszą lepiej uświadamiać swoich klientów co do zasad ich użytkowania. I tak należałoby uświadomić użytkownikom, że nie mogą zostawiać hulajnóg gdzie popadnie i w ten sposób przeszkadzać innym lub tamować ruch 

- wyjaśnił Dedy.

Z kolei przewodniczący komisji komunikacji Bundestagu, polityk partii Zielonych Cem Oezdemir, zarzucił ministrowi komunikacji Andreasowi Scheuerowi (CSU) bezczynność w kwestii hulajnóg.

Scheuer dopuścił je do ruchu i uznał, że wszystkie inne problemy to nie jego sprawa 

- skrytykował Oezdemir. Jego zdaniem Niemcy powinny wziąć przykład z Austrii.

Wzorem powinien być Wiedeń. W umowach z wypożyczalniami władze tego miasta wzięły wszystko pod uwagę - od miejsc do stawiania hulajnóg, przez określenie ich liczby aż po stosowanie się do zasad ruchu drogowego 

- powiedział polityk Zielonych.

Elektryczne hulajnogi zostały dopuszczone do ruchu w Niemczech w połowie czerwca 2019. Od tego momentu można wypożyczać je w wielu miastach. Hulajnogi rozwijają prędkość od 6 do 20 km/h. Wolno im poruszać się po drogach dla rowerów. Tam gdzie ich nie ma, mogą korzystać z jezdni. Jazda po chodnikach jest zabroniona.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Więcej o:
Komentarze (34)
Niemieckie miasta mają problem. Chodzi o elektryczne hulajnogi
Zaloguj się
  • arius9

    Oceniono 19 razy 15

    Polskie miasta nie mają na szczęście tego problemu, bo tutaj burdel to rzecz naturalna.

  • kaktus-2

    Oceniono 16 razy 14

    Jak ja lubię słowo "edukacja". Od kilkudziesięciu lat nie jesteśmy w stanie wyedukować debili, żeby wyrzucali śmieci i pety do kosza a nie gdzie popadnie, to na 100% się uda edukacja co do hulajnog

  • fotd

    Oceniono 17 razy 13

    polskie miasta za to nie mają problemów z hulajnogami, prawda ? Zajmijmy się wreszcie sobą. Niemcy i inni sobie poradzą.

  • niekandydujacy_niepolityk

    Oceniono 17 razy 13

    A u nas dalej wolno pędzić po chodnikach, a za jazdę po ścieżce rowerowej mandat.
    W Niemczech załatwia problem w miesiąc ( np. wezmą przykład z Austrii) a u nas wymiana pism, dyskusja i wymyślanie rzeczy oczywistych zajmie przyjamniej rok, jak nie dłużej.

  • junk92508

    Oceniono 11 razy 11

    W Niemczech i tak lepiej bo tam nie moga jeździć po chodnikach...

    U nas.... mogą jeździć tylko po chodnikach...

  • p.w.rogalinski

    Oceniono 13 razy 11

    Dobrze zrobione przez Austriaków. Ostatnio jechałem za hulajnogą, miałem ok 30 km/h i nie mogłem kolesia dogonić. Na drogach rowerowych mogą jeździć, problem w tym, że w naszym kraju kultura drogowa jest na poziomie dziczy...

  • lucifer

    Oceniono 14 razy 10

    pieprzona plaga, jak zaraza, najgorsze sa polglowki zostawiajace to byle gdzie, blokujac co sie da.
    kopnac sie to chce, wypieprzyc gdzies - debil jeden z drugim moglby to postawic pod sciana, ale mozgu nie starcza.

  • veronicahighlander

    Oceniono 7 razy 7

    Och jaka ulga że to Niemcy a nie my mamy problem... ups, przecież u nas jest jeszcze gorzej tylko że dla Polaka nie ma problemu dzicz jest swojsko

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX