"Die Welt": Polskie żądania reparacji kwestionują porządek europejski

Przed obchodami 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej Polska "podbija stawkę w sporze o reparacje" - pisze dziennik "Die Welt". Zarzuca Warszawie kwestionowanie porządku europejskiego. 

Według "Die Welt" przewodniczący zajmującej się sprawą reparacji komisji parlamentarnej, poseł Arkadiusz Mularczyk, "żąda w nieopublikowanym jeszcze raporcie sumy 850 miliardów euro" odszkodowań od Niemiec.

Jeszcze w marcu 2018 roku, Mularczyk, poseł rządzącej w Polsce prawicowo populistycznej partii Prawo i Sprawiedliwość i znany dogmatyk, żądał 690 miliardów euro

- zauważa gazeta.

Dodaje, że tylko trochę bardziej umiarkowanie niż Mularczyk wypowiada się szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz. W poniedziałkowym (19.08.2019) wywiadzie dla niemieckiej agencji prasowej DPA zasugerował on, że Polska nie została potraktowana "fair" w porównaniu do innych krajów, "które straciły znacznie mniej, a dostały większe rekompensaty".

Podsycanie antyniemieckich uprzedzeń

Polscy zwolennicy żądań reparacyjnych powołują się na to, że biorąc pod uwagę wielkość kraju Polska poniosła najwięcej ofiar podczas II wojny światowej. Mówi się o 200-230 zabitych na 1000 ówczesnych mieszkańców. Ta liczba mogłaby się zgadzać, jeśli uwzględni się wszystkie ofiary, a więc także polskich Żydów, etnicznych Białorusinów i Ukraińców, żyjących na polskim terytorium. Poza tym, wskazuje się na niemal całkowite zniszczenie polskich wielkich miast, jak Warszawa. Szkody materialne są nie do obliczenia

– pisze "Die Welt" o argumentach, uzasadniających żądania odszkodowań od Niemiec.

Dziennik ocenia jednak, że "w rzeczywistości powodów tej dyskusji należałoby szukać w polskiej polityce wewnętrznej".

Stawiając coraz to większe żądania, które zapewne wkrótce przekroczą miliard euro, PiS podsyca antyniemieckie uprzedzenia. Rząd w Warszawie wie, że na drodze prawnej niczego nie może osiągnąć

- ocenia "Die Welt".

„Z punktu widzenia prawa międzynarodowego nie ma żadnych podstaw dla polskich roszczeń reparacyjnych wobec Niemiec” - stwierdza gazeta. Argumentuje, że już w układzie poczdamskim z 1945 roku zapisano, iż polskie roszczenia miały zostać zaspokojone ze świadczeń Niemiec na rzecz Związku Sowieckiego. 23 sierpnia 1953 roku rząd w Warszawie zrezygnował w wiążący sposób z dalszych żądań.

Polski rząd kwestionuje ważność umów z 1945 i 1953 roku, bo nie zostały zawarte przez wyłoniony w wolnych wyborach polski rząd. Jednak nie ma to znaczenia dla ważności prawnomiędzynarodowej umów

- pisze "Die Welt".

Możliwe bilionowe roszczenia

"Ponadto posiadające demokratyczną legitymację polskie rządy faktycznie zgodziły się na rezygnację z reparacji" - dodaje „Die Welt”, wskazując, że Polska podpisała Paryską Kartę Nowej Europy z 21 listopada 1990 roku, która oficjalnie zakończyła okres zimnowojennej konfrontacji i m.in. regulowała uznanie zjednoczenia Niemiec. Warunki zjednoczenia, w tym domniemaną rezygnację ze wszelkich form reparacji, wynegocjowały zwycięskie mocarstwa w układzie dwa plus cztery z 1990 roku - argumentuje "Die Welt".

Jak dodaje, w latach 1990 i 1991 Polska i Niemcy zawarły traktat graniczny oraz umowę o dobrym sąsiedztwie, w której uzgodniono "regulację jeszcze otwartych kwestii odszkodowań". "Na tej podstawie z Bonn popłynęło na wschód w przeliczeniu 1,3 mld euro" - pisze niemiecki dziennik.

Powtarzanie z polskiej strony żądań, które z prawnego punktu widzenia są nie do przyjęcia, służy nasileniu presji moralnej i politycznej. Gdyby Polska skłoniła rząd federalny do ustępstw, podobnie należałoby postąpić wobec Grecji. Również tam politycy licytują się stawiając coraz to wyższe żądania Niemcom; niedawno było to 270 do 300 mld euro

- czytamy.

"Die Welt" ostrzega, że roszczenia mogą też zgłosić inne kraje, co oznaczałoby bilionowe kwoty odszkodowań i poważne obciążenie dla niemieckiej gospodarki.

70 lat współpracy pod znakiem zapytania

W końcu pod znakiem zapytania znalazłby się cały powojenny porządek europejski. Jeżeli kilkakrotnie powtórzona rezygnacja polskich rządów z reparacji nie obowiązuje, to jakie uzasadnienie ma dziś przesunięcie polskich granic w kierunku zachodnim na tereny, które przez wieki były niemieckie, jak Prusy Wschodnie czy Śląsk? A z drugiej strony przesunięcie na zachód granic Białorusi i Ukrainy?

– pyta "Die Welt".

Kurs który obrał prawicowo konserwatywny rząd w Warszawie przypomina czasy międzywojenne. Stawia pod znakiem zapytania europejską współpracę minionych 70 lat na Zachodzie oraz blisko 30 lat na Wschodzie

- konstatuje niemiecka gazeta.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Więcej o:
Komentarze (183)
'Die Welt': Polskie żądania reparacji kwestionują porządek europejski
Zaloguj się
  • chochelkadwa

    Oceniono 41 razy 11

    Żydom Szwaby wypłaciłi górę pieniędzy. Dlaczego dyskryminują Słowian?
    A jest za co płacić:
    --- za masowe niemieckie zbrodnie wojenne
    -- za wiele odmian ludobójstwa - wysiedlanie, zbrodnicze eksperymenty medyczne, czystki etniczne, epidemię głodu
    -- za zniszczenie infrastruktury, tkanki miejskiej i szkody środowiskowe
    -- za cierpienia Polaków, którzy stracili bliskich, stracili zdrowie, stracili dobytek życia
    -- za dezintegrację stosunków międzyludzkich podczas okupacji
    -- za wieloletnie cofnięcie cywilizacyj`
    Ów wspaniały demokratyczny kraj RFN ze wspaniałym niemieckim aparatem sprawiedliwości, bardzo wielu zbrodniarzom darowało winy (świetny przykład Heinz Reinefarth - jeden z inicjatorów rzezi Woli lub trzeci proces oprawców z Majdanka), a nawet jeśli zapadł wyrok skazujący, to często zamieniany był na areszt domowy.
    Trzeba historię przypominać Niemcom i tłumaczyć, że to n ie plemię nazistów zaatakowało Europę, tylko butny, obłudny i zbrodniczy naród niemiecki

  • niepisaty_wyksztalciuch

    Oceniono 23 razy 9

    PIS kwestionuje polski porządek prawny nie wykonując wyroków sądu, więc kwestionowanie porządku europejskiego przez partię cepów to już żadna rewelacja. Cała ta gadka o reparacjach obliczona jest na polskiego buraka, który myśli, że wyciąganie do Niemiec reki po pieniądze to jest właśnie ta hałaśliwie reklamowana przez prezesa polityka wstawania z kolan. Może na chwilę poczuć dumę z polskości obalając z kumplami kolejną flaszkę wódki

  • marcus18st

    Oceniono 23 razy 7

    Ziemie zachodnie zostaly Polsce dane na mocy umowy trojki zwycieskich panstw czyli UK , USA i ZSRR , bylo to konsekwencja utraty przez Polske kresow wschodnich
    Obszarowo Polska utracila 60 % swoich ziem sprzed II wojny swiatowej a otrzymala 30 % ziem zachodnich

    Jesli chodzi o jakosc obszarow tj infrastruktury i problemow z mnijszosciami etnicznymi ( Ukraincami ) to Polska nie stracila na tym bo jakosc mniejszego obszaru zachodniego pod wzgledem infrastruktury wyrownywala utrate kresow pod wzgledem obszarowym

    Natomiast napewno nie zostaly wyrownane rachunki za zniszczenia materialne i ludnosci zwlaszcza ze jeszcze kilka lat temu RFN placila np Francji za straty powstale w wyniku I tak tak I wojny swiatowej
    Dlatego kwota 1 bliona czyli 1000 mld dolarow nie jest wcale kwota wygorowana kwota za to jakie zniszczenia miala Polska w wyniku II wojny swiatowej ze strony Niemiec

    Kwestionowanie zachodniej granic Polski to kwestionowanie umowy trzech panstw USA UK i ZSRR ktora musialaby byc uniewazniona a na to sie nigdy nie stanie bo umowa tych panstw nie tylko obejmowala ustalenie granicy Polski ale takze wielu innych panstw
    Tak wiec nie ma obaw ze tak sie stanie , a to tylko kiepski straszak aby zniechecic Polske do slusznych roszczen wobec RFN

  • zegrz

    Oceniono 12 razy 6

    Rząd rządem, ale np. Warszawa została celowo zniszczona przez niemiecką armię. Są na to filmy i dokumenty. niemieckie.
    Spokojnie można się o to upomnieć.
    Od dziesięcioleci RFN funduje uzbrojenie armii Izraela, nie widzę przeszkód by płacili i za nasze.

  • t_uptus

    Oceniono 12 razy 6

    Takie rzeczy załatwia się w zaciszu kancelarii prawnych i dyplomatycznych spotkań. Minimum przyzwoitości jest tym co jest potrzebne w takich przypadkach z obu stron. Medialne darcie mordy i warholstwo nie doprowadzi do jakiegokolwiek porozumienia. Chyba, że tu nie chodzi o porozumienie lecz o wyzwolenie emocji społeczeństwa , które niczym za Gomułki daje się manipulować jak naiwne dziecko....

  • mgz

    Oceniono 11 razy 5

    Tamte sprawy to juz przeszlosc. Terazniejszosc to odebranie dobr skradzionych przez kk.

  • agnrodis

    Oceniono 6 razy 4

    A niech ruskie wyplaca Polsce przynajmniej za to, co Polska utracila z planu Marshala. To ruskie kazaly Polsce zrzec sie pomocy z USA!!! Cala Europa zachodnia, z Niemcami wlacznie zostala odbudowana za pieniadze z planu Marshala, a Polska dostala przez ruskich zero, wielkie nic!

  • agnrodis

    Oceniono 11 razy 3

    Przeciez to pomysl Putina, zeby zamieszac w Europie, sklocic, zniszczyc UE!!! Tak samo jak ludzie Putina ... niejaki Rydzyk i spolka (z PiSu) wymyslili religie smolenska, zeby sklocic Polske.... i odniesli sukces. Na dodatek ludzie Putina z ogromna satysfakcja ponizali Polske miesiecznicami i apelami smolenskimi ... to normalnie byl pomysl jak z absurdow Mrożka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX