Ekspert: Putin może wywołać nowy kryzys gazowy. Nord Stream 2 na sprzedaż?

Decyzja Sądu UE w sprawie gazociągu OPAL to problem dla Władimira Putina, który może wywołać kolejny kryzys gazowy w Europie - ocenia Thomas W. O'Donnell z Hertie School of Governence i Wolnego Uniwersytetu w Berlinie.

We wtorek  Sąd UE w Luksemburgu przychylił się do skargi Polski, Litwy i Łotwy i unieważnił decyzję Komisji Europejskiej z 2016 roku, która w praktyce zezwalała rosyjskiemu Gazpromowi na wykorzystanie całej przepustowości gazociągu OPAL, lądowej odnogi Nord Streamu. Zdaniem berlińskiego eksperta, orzeczenie to może mieć poważne konsekwencje także geopolityczne.

"Putin ma problem. Decyzja Sądu UE mocno komplikuje jego plany dotyczące reorganizacji systemu dystrybucji gazu w Europie" - powiedział Thomas W. O’Donnell w rozmowie z Deutsche Welle.

W jego ocenie, celem Moskwy jest zaprzestanie tranzytu gazu przez kraje Europy Wschodniej i Środkowej, także w przyszłości gazociągiem jamalskim przez Polskę, i przeniesienie dróg przesyłu na północ - przez Nord Stream i Nord Stream 2 oraz przez TurkStream (wcześniej nazywany South Stream). Gazociąg OPAL, biegnący z niemieckiego Greifswaldu na południe, ma transportować gaz do odbiorców, którzy dostawali błękitne paliwo przez Ukrainę.

Zdaniem O’Donnella sędziowie w Luksemburgu przyznali, że unieważniona przez nich decyzja KE nie służy dywersyfikacji dostaw gazu w UE, a jedynie "geopolitycznym celom Putina".

Solidarność na pierwszym miejscu

"Bardzo ciekawe jest to, że Sąd UE zgodził się z argumentem Polski, Litwy i Łotwy, iż ta decyzja narusza solidarność. Sąd powołuje się na traktatową zasadę solidarności, którą rozumie szerzej, niż tylko obowiązek wzajemnej pomocy w razie odcięcia dostaw gazu, do czego chciałyby ograniczyć się Niemcy. Sędziowie mówią, że przed budową ważnego gazociągu trzeba spytać kraje, których projekt może dotyczyć, oraz przeanalizować go z punktu widzenia interesu europejskiego" - powiedział Thomas W. O’Donnell.

Opalem będzie można przesyłać rocznie tylko 12 mld metrów sześciennych gazu z Nord Streamu. To duży problem dla Gazpromu i tych podmiotów w Niemczech, które zbudowały gazociąg. Mogą one wysłać trochę gazu także na zachód przez Holandię. Ale nie są w stanie rozdysponować całych 55 mld metrów sześciennych", które można przesyłać Nord Streamem

- wskazał.

Orzeczenie ma też implikacje dla projektu Nord Stream 2. Zaangażowane w projekt koncerny twierdzą, że gazociąg powstanie tak czy inaczej. Jednak teraz jest mniej prawdopodobne, że zostanie wyłączony spod unijnej dyrektywy gazowej, nakazującej rozdzielenie roli dostawcy i operatora gazociągu.

Nord Stream 2 na sprzedaż?

Zdaniem eksperta, niemożliwe będzie zastosowanie kruczków prawnych, by ominąć dyrektywę, jak np. odsprzedanie stronie trzeciej jedynie części gazociągu na niemieckich wodach terytorialnych. "Inwestorzy będą musieli wykazać, że cały gazociąg będzie niezależny (od dostawcy gazu). Prawdopodobnie Putin i właściciele Nord Streamu będą musieli sprzedać cały gazociąg trzeciej stronie. Na pewno nie są szczęśliwi z tego powodu" - powiedział Thomas W. O’Donnell.

W jego ocenie, Putin może spróbować wywrzeć presję na UE, "by dostać to, czego chce". Okazja ku temu nadarzy się już na początku przyszłego roku, gdy wygaśnie umowa na transport gazu przez Ukrainę. "Gazprom może przerwać przesył gazu, zrzucić winę na Ukraińców i postawić UE pod ogromną presją", powiedział ekspert i dodał: "Możliwe, że dojdzie do kryzysu gazowego jak w 2006 i 2009 roku".

Takiemu rozwojowi wydarzeń od pewnego czasu starają się zapobiec niemieckie władze. Jednak - zdaniem Thomasa W. O’Donnella - Putin wykorzystuje niemieckie słabe punkty: wysokie ceny energii, kłopoty z Energiewende (czyli przejściem na energię ze źródeł odnawialnych) oraz zapotrzebowanie na możliwie najtańszy gaz. Z tych powodów Berlin poparł Nord Stream 2, choć kanclerz Angela Merkel nie ma złudzeń co do intencji Putina - ocena ekspert.

Artykuł pochodzi z serwisu internetowego "Deutsche Welle"

Więcej o:
Komentarze (88)
Ekspert: Putin może wywołać nowy kryzys gazowy. Nord Stream 2 na sprzedaż?
Zaloguj się
  • 1moja

    Oceniono 29 razy 17

    Rura gazowa mogla isc przez Polske, ale prawdziwi i dumni blizniacy Kaczynscy zakazali jej budowy bo dla nich wazniejsze bylo odmrozenie sobie uszu aby tylko zrobic na zlosc Rosji i oczywiscie wsparcie ukrainskich oligarchow. Jak to glowny ekonom /wawelski/ Kaczynski mowil: Budowa rury po dnie Baltyku bedzie 2x drozsza niz przez Polske wiec sie nie bedzie oplacalo. Jednak sie oplacilo, bo koszta tego tupania nogami blizniakow ponosimy jako narod do dzisiaj w cenie gazu.
    Przegonilismy naziste, przegonilismy komuniste, przegonimy i kaczyste.

  • ochujek

    Oceniono 24 razy 10

    Pamiętam jak Kaczyńscy wydzierali się przeciwko budowie gazociągu biegnącego przez Polskę. Obawiali się szpiegowania. Nieważne były miliardowe korzyści. Ważne że mogli zaszkodzić. Przede wszystkim Polsce.

  • justas32

    Oceniono 31 razy 7

    To Polska zablokowała przebieg Nord Stream przez Polskę w połowie lat dwutysięcznych. Później Ukraina zablokowała przez Ukrainę. A później się dziwimy że Rosjanie budują morzem. Europa jest za bardzo uzależniona od gazu norweskiego i afrykańskiego więc potrzebuje dywersyfikacji. A teraz Rosja chce jeszcze zaprzestania przesyłu gazu przez nasz gazociąg. Czy my w naszym oszołomstwie w ogóle wiemy co robimy ? A jeżeli Rosjanie przestaną sprzedawać nam gaz i ropę ? Przecież nie musimy od nich kupować. Możemy od Norwegów czy Amerykanów. Tylko że to będzie dwa razy drożej. A to oznacza upadek polskiej gospodarki. Czy w naszym kraju w ogóle to kogoś interesuje ? Czy myślenie boli ?

  • stelame

    Oceniono 8 razy 6

    Wcale się nie zdziwię jak po ukończeniu budowy Nord Sream2 Rosja zrezygnuje z rurociągu przez Polskę. Po co ma Polsce płacić za obsługę gazociągu? Po zakończeniu budowy drugiej nitki na dnie Bałtyku, za przesył nie musi nikomu płacić. Zresztą Polska nie chciała zezwolić Rosji na budowę drugiej nitki przez nasz kraj. O ile pamiętam to premier Buzek powiedział że Polska nigdy nie zgodzi się na ominięcie gazociągiem Ukrainy.

  • 1111pln

    Oceniono 6 razy 6

    Do kompletu z dostawami LNG i Baltic Pipe moglbyśmy jeszcze przestawić nasze rafinerie na słodką ropę... 😎

  • jami100

    Oceniono 11 razy 5

    To jakież wreszcie są te cele Putina? Że nie chce przesyłać gazu przez tereny niepewne lecz chce przez pewne? A kto by chciał inaczej?

  • kichchi

    Oceniono 8 razy 4

    chcieli wolnych sadów w polsce a dostali wolne sady u siebie :p

  • kaczepieczone

    Oceniono 18 razy 4

    Ciekawe co na to mieszkańcy Krakowa... Gdy pojawią się problemy z dostawą gazu dla ich ekologicznych piecyków lub cena za gaz od sojusznika wzrośnie 2-3 krotnie może zacząć się masowe bieganie po mieście by nie zamarznąć. Będą mogli podziwiać zabytki i cieszyć się nieco świeższym powietrzem.

  • 1111pln

    Oceniono 9 razy 3

    @andrew1507
    《Ile Chiny będą na to patrzeć i czekać na swój czas – nie wiemy. Mają bardzo dużo czasu. Przewodniczący Mao [Zedong] bardzo wyraźnie, 50 lat temu, odpowiedział brytyjskiemu dziennikarzowi w tej sprawie na pytanie „Czy Chiny roszczą sobie prawa do Przybajkala i Syberii?”. Powiedział, że te ziemie jeszcze 200 lat temu składały hołd chińskiemu cesarzowi. Naiwny Anglik był zaskoczony: „Panie przewodniczący, Rosja jest tam od 200 lat”. A Mao odrzekł: „Co to jest 200 lat dla Chin? Poczekamy i wszystko wróci na swoje miejsce”. (…) [Rosyjski] Daleki Wschód już w naturalny sposób staje się chiński. Ludzie mówią, że rosyjskie kobiety wolą chińskich mężów, którzy ich nie biją, nie piją, ale przynoszą pieniędzy do domu swoim dzieciom. To normalne życie. Rosjanie jakoś zawodzą.》

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX