Niemcy. Gigantyczny program wspierania samochodów elektrycznych. Premia 6 tys. euro

Program promocji aut elektrycznych uruchomiony w 2016 r. okazał się niewypałem. Na szczycie motoryzacyjnym w Berlinie rząd i przemysł zatwierdziły jego kolejną odsłonę - program jest przedłużony, premie wyższe.

Po niemieckich drogach musiałoby jeździć siedem do dziesięciu milionów samochodów elektrycznych, jeżeli Niemcy miałyby osiągnąć cele klimatyczne wyznaczone sobie do 2030 roku. Przyjęty w 2016 r. miliardowy program promocji aut na prąd zakładał, że już dziesięć lat wcześniej, do 2020 r. w codziennym użytku będzie milion samochodów elektrycznych. Już dzisiaj jednak wiadomo, że celu tego się nie osiągnie.

Pomóc ma przedłużenie programu promocji i podwyższenie premii za kupno aut elektrycznych. Uzgodnili to w poniedziałek (4.11.2019) na szczycie motoryzacyjnym w Urzędzie Kanclerskim w Berlinie rząd i przedstawiciele koncernów samochodowych. Wprowadzone w 2016 r. dotacje na zakup auta na prąd zostaną przedłużone o pięć lat, do końca 2025 r., co pozwoli na zwiększenie liczby aut napędzanych elektrycznie – już nie do milionów, ale realistycznie do 700 tysięcy.

Niemcy. Dwukrotnie wyższe premie za zakup samochodu elektrycznego

Jeszcze w tym miesiącu mają zostać podwyższone premie za zakup samochodu elektrycznego i to dwukrotnie lub o jedną czwartą – zależnie od ceny auta. Koszt programu poniosą po połowie budżet Niemiec i koncerny motoryzacyjne.

Konkretnie – kierowcy kupujący auto elektryczne do 40 tys. euro otrzymają premię w wysokości 6 tys. euro (dotąd były to 4 tys.). Premia za zakup samochodów, których cena przekracza 40 tys. euro netto, wyniesie 5 tys. Na dopłatę mogą też liczyć kierowcy kupujący samochody hybrydowe w technologii plug in.

>>>> Zobacz wideo: Szwedzi budują drogę, która ładuje auta podczas jazdy

Liczba dopuszczanych do ruchu samochodów elektrycznych rośnie powoli

Program promocji elektrycznych samochodów z 2016 r. przewidywał, że przez następne pięć lat wpłynie 300 tys. wniosków o dotację. Nie sprawdził się nawet w połowie – do 30 września 2019 wnioski złożyło zaledwie 141 tys. 427 potencjalnych kupców aut na prąd, wynika z ostatniego bilansu Federalnego Urzędu ds. Gospodarki i Kontroli Eksportu (BAFA).

Liczba dopuszczanych do ruchu samochodów elektrycznych wprawdzie rośnie, ale powoli. Reakcją koncernów motoryzacyjnych jest zapowiedź wprowadzenia na rynek w nadchodzących miesiącach i latach licznych modeli samochodów elektrycznych, także w masowej produkcji. – Potrzebujemy skutecznej, masowej mobilności jutra – powiedział po szczycie motoryzacyjnym w Urzędzie Kanclerskim minister transportu Andreas Scheuer (CSU). Teraz chodzi o to, by nadać tempa rozwojowi mobilności elektrycznej i upowszechnić samochody na prąd.

Pierwszą jaskółką "masowej mobilności elektrycznej" jest rozpoczęta w tym miesiącu w saksońskim Zwickau produkcja pierwszego w historii Volkswagena elektrycznego modelu ID.3. Pod koniec roku ma ruszyć jego seryjna produkcja.

Rozbudowa infrastruktury, potrzeba stacji ładowania

Samochód elektryczny nie zda się na nic, jeżeli nie będzie sieci stacji do ładowania. Na berlińskim szczycie ustalono także jej rozbudowę. Według premiera Dolnej Saksonii Stephana Weila (SPD) do 2022 r. ma powstać w Niemczech 50 tys. nowych stacji. Kolejnych 15 tys. publicznych stacji do ładowania planuje przemysł motoryzacyjny.

Obecnie istnieje w Niemczech 21 tys. stacji do ładowania samochodów elektrycznych. Ambicją Berlina jest docelowy milion stacji do 2030 roku. Rząd zamierza zainwestować na ten cel ponad 3 mln euro, a dodatkowo dotować budowę prywatnych stacji ładowania.

Branża motoryzacyjna: Dobry pakiet

Szef Związku Niemieckiego Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA) Bernhard Mattes podsumował efekt berlińskiego szczytu, określając go „dobrym pakietem”. Zrobiono kolejny krok na drodze do „mobilności przyszłości”. W szczycie uczestniczyli, obok kanclerz Merkel i szeregu ministrów oraz premierów krajów związkowych, przedstawiciele VDA, koncernów motoryzacyjnych, dostawców oraz związków zawodowych.

Tematem szczytu motoryzacyjnego były też jazda autonomiczna i tzw. usieciowiona mobilność. Branża motoryzacyjna przechodzi obecnie fazę radykalnego przełomu. Z jednej strony musi inwestować w technologie przyszłości, w tym elektromobilność, by dotrzymać zaostrzonych dyrektyw UE dot. standardów emisji szkodliwych substancji. Z drugiej strony wiele firm branży motoryzacyjnej walczy o przetrwanie, dotkliwie odczuwając dekoniunkturę na rynku motoryzacyjnym.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle

Więcej o:
Komentarze (17)
Niemcy. Gigantyczny program wspierania samochodów elektrycznych. Premia 6 tys. euro
Zaloguj się
  • mgkgk

    0

    Jak Niemiec wjedzie elektrykiem do Polski to wróci na polskiej lawecie.

  • djdustinltd

    Oceniono 5 razy 1

    Debile, kolejne mld ton CO2 wyposzczone z kominów hut stali i do tego kolejna nadchodząca katastrofa ekologiczna ze wynikająca z utylizacji akumulatorów. Dramat. Ekologia to zajeździć te samochody które mamy a nie zmiana co 3 lata na nowszy model!

  • uridium

    Oceniono 4 razy 2

    Tak na serio - mam nadzieję, że to też będzie niewypał.
    Boję się pomyśleć jaką dewastacją dla klimatu będzie produkcja tylu elektrycznych aut, a po paru latach - wymiana ich zużytych baterii ...

  • Dariusz Siekański

    Oceniono 1 raz 1

    Niby jak elektrycznych ??? Przecież to tyle kabli potrzeba i to się wszystko poplącze .....A nawet jak bez kabli to ile tych bateryjek do bagażnika wejdzie .....

  • maras63

    Oceniono 5 razy -1

    check and balance po niemiecku: wsparcie dla elektryków i nowa elektrownia węglowa. I wilk syty i owca głupia (nadal).

  • dymomierz

    Oceniono 6 razy 2

    W Niemczech kryzys, więc dotują własną gospodarkę. Prąd oczywiście z nowej elektrowni - węglowej..

  • skurwiel_kraus

    Oceniono 1 raz 1

    Roznic miedzy samochodem elektrycznym i polskim samochodem elektrycznym jest taka sama jak
    miedzy krzeslem i krzeslem elektrycznym

  • jac_l_w

    Oceniono 4 razy 0

    Rocznie do 2025 średnio chcą sprzedawać z dopłatami koło 100 tysięcy samochodów "zelektryzowanych", licząc z hybrydami PHEV. Na rynku, który rocznie wchłania około 3,5 miliona samochodów, to będzie jakieś 3%. A do tego park samochodów osobowych w Niemczech liczy sobie około 46,5 miliona duszyczek, więc w roku 2025 udział samochodów liczonych jako elektryczne wyniesie 1,5%. Wpływ na emisję i zanieczyszczenie powietrza? Zaniedbywalnie mały. Gigantyczna para w gwizdek.

  • rggg

    Oceniono 6 razy 4

    Bo Niemcy to cieniasy i nie mają światłego przywódcy - nie to co my! Dla nas to taki milion to pikuś!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX