Ograniczenie prędkości na autostradach. Niemcy mogą pójść śladem Holandii

Po tym jak Holandia wprowadziła limit prędkości na autostradach do 100 km/h, nad wprowadzeniem limitów znów zastanawiają się Niemcy. Minister środowiska Svenja Schulze nie wyklucza w przyszłości takich zmian.

Minister środowiska Svenja Schulze przyznała, że wprowadzenie limitów prędkości na niemieckich autostradach jest możliwe, zwłaszcza jeśli dotychczasowe działania na rzecz ochrony klimatu nie przynoszą dostatecznych efektów.

„SPD chciałoby wprowadzenia limitów prędkości również ze względów bezpieczeństwa” – powiedziała socjaldemokratka Schulze, ale - jak dodała - na razie nie jest to możliwe, ponieważ wewnątrz koalicji rządowej nie ma w tej kwestii jednomyślności.

W następnych latach trzeba będzie badać, czy emisja dwutlenku węgla za sprawą ruchu drogowego spada. „Dlatego nie sądzę, żeby to było ostatnie słowo w temacie limitów” – stwierdziła Schulze.

Pędzą bez ograniczeń

Holandia wprowadza ograniczenie szybkości do 100 km/h na wszystkich autostradach. Tymczasem w Niemczech zazwyczaj dyskutuje się o wprowadzeniu ograniczenia na poziomie 120 lub 130 km/h.

W związku z holenderskim limitem, niemieccy Zieloni skorzystali z okazji, by ponowić apel w sprawie wprowadzenie ograniczenia prędkości. „Niemcy są jedynym uprzemysłowionym krajem, w którym można pędzić bez ograniczeń” - powiedział szef klubu poselskiego Zielonych Anton Hofreiter w rozmowie z „Neue Osnabrücker Zeitung”.

Zieloni uważają, że to najwyższy czas, by szczególnie CDU i CSU przestały traktować brak ograniczeń na autostradach jako dogmat i wsparły ideę wprowadzenia limitu prędkości do 130 km/h. Zieloni już w połowie października zaproponowali wprowadzenie takiego ograniczenia od 1 stycznia 2020 roku. Inicjatywa jednak nie zyskała wymaganego poparcia w Bundestagu.

Holandia zmaga się z kryzysem

Dyskusja o wprowadzeniu ograniczeń na autostradach rozgorzała po tym, jak w środę (13.11.2019) premier Mark Rutte ogłosił, że od 2020 roku w Holandii będzie obowiązywał limit 100 km/h na wszystkich autostradach w kraju. Jak tłumaczył Rutte, to nadzwyczajne działanie, jakie rząd był zmuszony podjąć, w związku z przekraczaniem unijnych norm emisji związków azotu.

Ograniczenie prędkości nie będzie obowiązywało jedynie pomiędzy godziną 19:00 a 6:00.

W krajach Unii Europejskiej limity prędkości na autostradach wynoszą od 100 do 140 km/h.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

Więcej o:
Komentarze (122)
Ograniczenie prędkości na autostradach. Niemcy mogą pójść śladem Holandii
Zaloguj się
  • bogucjusz

    Oceniono 40 razy 12

    Mikrofiutki z Polski ("jeżdżę szybko, ale bezpiecznie") dostają zawału :-)

  • tommychicago

    Oceniono 25 razy 11

    Alez to jest zalosny populizm 😁
    We wczorajszym artykule w dziale fitness pismak z Gazetki Wybiorczej podniecal sie tym ze jakas celebrytka nazwiskiem Wieniawa poleciala na wyspe Bali zeby pocwiczyc joge! Zadnego oburzenia o bezsensowna emisje CO2.
    Takze tak to wyglada permanentne ograniczenia i zakazy dla zwyczajnych zjadaczy chleba i poniecanie sie rozrzutnoscia bogaczy lub celebrytow

  • zingygizmo

    Oceniono 22 razy 8

    Jak masz kraj wielkosci wojewodztwa zachodniopomorskiego to 100 km/h w zupelnosci wystarcza zeby przejechac od granicy do granicy. W duzych krajach po 3 godzinch takiej jazdy kierowca staje sie niebezpieczny nie ze wzgledu na predkosc tylko znuzenie jazda i frustracje.

  • robmar2007

    Oceniono 24 razy 8

    W Hiszpanii po wprowadzeniu mniejszej, dopuszczalnej prędkości na autostradach spadło zużycie paliw w skali całego kraju. To nie tylko oszczędności ale i mniej spalin w powietrzu. Logiczne nie?

  • pixima

    Oceniono 17 razy 7

    Cała ta walka z globalnym ociepleniem zaczyna zakrawać o śmieszność. W Holandii za dużo CO2 i tlenków azotu produkuje rolnictwo ale to silne lobby to ograniczyli prędkość na autostradach. Nocą można jeździć po staremu - w myśl zasady, że jak Ziemia jak nie widzi emisji to się nie ociepla. A w Niemczech najsilniejsze lobby to przemysł motoryzacyjny i jak długo większość sprzedaży będzie przypadać na silniki spalinowe (a tak będzie jeszcze 20 -30 lat) to żadne limity nie zostaną wprowadzone. W Niemczech to jest dogmat.

  • luzuj

    Oceniono 11 razy 7

    Tylko cały niemiecki przemysł motoryzacyjny napędzany jest brakiem ograniczenia prędkości. Najwyższe marże i największe zyski są na najdroższych i najszybszych samochodach. Mercedes, Porsche, BMW, Audi.... serce niemieckiej gospodarki. Do poruszania się czy nawet szybkiej jazdy nie są potrzebne pojazdy osiągające 260 km/godz. One są niezbędne do napędzania zysków koncernom - kosztem i środowiska i bezpieczeństwa.

  • wykresy-gieldowe

    Oceniono 23 razy 7

    Holandia czy Szwajcaria to małe kraje. Ale Niemcy to duży kraj, z Monachium do Hamburga jest 800 km. Poza tym, przy setce to się na autostradzie zasypia.

  • sabaton128

    Oceniono 20 razy 4

    Zakazać maratonów! To tez niepotrzebne zwiększona emisja CO2!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX