"Die Welt": Cztery wielkie gazociągi zmienią układ zależności . "Gazprom potrzebuje Europy jak powietrza"

Nowe gazociągi istotnie zmienią strumienie dostaw gazu i wpłyną na wzajemne zależności w Europie i Azji - ocenia "Die Welt".

Wydawało się, że przez inwestycje w energię ze źródeł odnawialnych i starania o ograniczenie emisji CO2 gaz ziemny jako surowiec energetyczny schodzi na dalszy plan - pisze niemiecki dziennik "Die Welt". Teraz jednak - dodaje gazeta - błękitne paliwo przypomina o sobie za sprawą czterech nowych wielkich gazociągów, które już powstały bądź zostaną uruchomione w ciągu roku.

Według dziennika, nowe szlaki eksportowe zmienią układ wzajemnych zależności między krajami dostarczającymi surowiec, a jego odbiorcami. Na rynku pojawi się zaś więcej gazu z Rosji i Azerbejdżanu.

Gaz ważnym surowcem pomostowym

"Nowe gazociągi dowodzą, że gaz ziemny, będący najczystszym paliwem kopalnym, przynajmniej w średnim okresie będzie mieć wyróżniającą się rolę jako pomostowy surowiec energetyczny" - ocenia cytowany przez gazetę Frank Umbach, dyrektor badawczy ośrodka European Centre for Energy and Resource Security w londyńskim King’s College. Jego zdaniem, nadal będzie zapotrzebowanie na kopalne paliwa.

Jak pisze "Die Welt", na razie jednak z Rosji do Europy nie dotrze dodatkowy gaz. "Michaił Krutichin z moskiewskiej agencji branżowej RusEnergy wyjaśnia, że nowe gazociągi są pomyślane jako alternatywa, aby ominąć skomplikowany i podatny na kryzysy tranzyt przez Ukrainę" - dodaje gazeta. Więcej gazu popłynie tylko do Chin, na tamtejszy rosnący rynek.

W sobotę na granicy turecko-greckiej uroczyście zainaugurowano gazociąg Transadriatycki (TAP), którym gaz z Morza Kaspijskiego popłynie w kierunki Albanii i Włoch. Przy pełnej zdolności operacyjnej będzie mógł transportować 10 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie. "Chociaż ta ilość stanowi zaledwie 2 procent europejskiego zapotrzebowania na gaz, wielu tęsknie wyczekiwało tego wydarzenia. Z jednej strony, nowy korytarz przesyłowy nieco zmniejszy nadmierne uzależnienie Europy od rosyjskiego gazu. A z drugiej strony, przepustowość gazociągu względnie szybko może zostać podwojona, czego życzy sobie wiele rządów w Europie, aby zdywersyfikować import gazu" - pisze "Die Welt".

Turcja i Azerbejdżan zyskują na znaczeniu

Dodaje, że także Turcja ma powody do świętowania, bo jako kraj tranzytowy zyskuje dodatkowe dochody, ale i geoekonomiczne znaczenie. Największa radość panuje jednak w Azerbejdżanie, który wychodzi z infrastrukturalnej izolacji - ocenia gazeta.

"Rosjanie nigdy nie ignorowali całkowicie konkurencyjnego projektu. Przez gaz z Azerbejdżanu i gaz skroplony (LNG) z różnych stron świata Turcja w widocznym stopniu zaczyna uwalniać się od Rosjan" - ocenia dziennik.

Jak przypomina, w 2015 roku Turcja zgodziła się jeszcze na budowę przez Gazprom gazociągu Turkstream przez Morze Czarne. Za miesiąc uruchomiona zostanie jego pierwsza nitka. Gazprom chciałby wprawdzie zbudować kolejne nitki, aby przesyłać błękitne paliwo na południe Europy, ale wątpliwe jest, czy Unia Europejska zgodziła się na budowę przedłużenia Turkstream - ocenia Frank Umbach.

"Europejczykom wystarczą trudności, które już mają z Rosjanami. Solą w oku Europejczyków jest przede wszystkim to, że Gazprom nie chce przedłużyć umowy o tranzycie rosyjskiego gazu do Europy i tym samym pozbawi cierpiąca niedostatek Ukrainę miliardów opłat tranzytowych. Nie jest przypadkiem, że budowa rosyjskiego gazociągu Nord Stream 2 przez Morze Bałtyckie do Niemiec tak się przeciągnęła" - zauważa gazeta.

Nord Stream 2 o przepustowości 55 metrów sześciennych ma zostać uruchomiony w połowie 2020 roku. To trzecia z wielkich inwestycji w infrastrukturę przesyłu błękitnego paliwa. Na przeszkodzie mogą jeszcze stanąć Stany Zjednoczone, które zagroziły sankcjami firmom uczestniczącym w realizacji i finansowaniu inwestycji Gazpromu. "Waszyngton groził wiele razy, oficjalnie, aby chronić Europę przed Rosjanami, a nieoficjalnie - aby zapewnić swej rozwijającej się branży gazu skroplonego zbyt na europejskim rynku" - pisze niemiecki dziennik.

"Gazprom potrzebuje Europy jak powietrza"

Zauważa, że dzięki wybudowanym UE terminalom LNG, gaz skroplony mógłby pokryć niemal połowę zapotrzebowania na błękitne paliwo. W minionych latach terminale nie były jednak wykorzystywane, bo gaz z Rosji był znacznie tańszy.

"Faktem jest, że Rosja i jej największy podatnik Gazprom potrzebują europejskiego rynku, jak powietrza. Bo tylko i wyłącznie stąd koncern ma pokaźne zyski, które wykazuje co kwartał" - pisze "Die Welt".

Dlatego - dodaje - "niczym wyzwolenie" jest dla Gazpromu wejście na rynek chiński. Na początku grudnia w pobliżu Bajkału zainaugurowany ma zostać gazociąg „Siła Syberii”, którym popłynie gaz do Państwa Środka.

"Pekin wykorzystał międzynarodową izolację i słabość Rosji i podpisał 30-letni kontrakt na dostawy 38 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie" - ocenia "Die Welt". Dzięki temu rosyjski eksport gazu wkrótce wzrośnie - do 290 miliardów metrów sześciennych do 2030 roku, czyli o 26 procent niż w 2018 roku.

Artykuł pochodzi z serwisu "Deutsche Welle"

Więcej o:
Komentarze (32)
"DW": Cztery gazociągi zmienią układ zależności . "Gazprom potrzebuje Europy jak powietrza"
Zaloguj się
  • 1moja

    Oceniono 8 razy 6

    "...Dodaje, że także Turcja ma powody do świętowania, bo jako kraj tranzytowy zyskuje dodatkowe dochody, ale i geoekonomiczne znaczenie. ..." A w Polsce blizniaki Kaczynskie, jeden prawmier i jeden prezydent, zakazaly budowy rury tranzytowej przez Polske bo dla nich wazniejsze byly interesy oligarchow ukrainskich niz interes gospodarczy Polski.
    PS. Tak naprawde to te kurduple myslaly, ze zrobia na zlosc Putinowi tym i rzuca Rosje na kolana.
    Przegonilismy naziste, przegonilismy komuniste, przegonimy i kaczyste.

  • siwywaldi

    Oceniono 15 razy 3

    Zamiast martwić się o Ukrainę, której uciekają pieniądze za tranzyt gazu z Rosji, zacznijcie raczej MARTWIĆ się o Polaków, którzy, dzięki "polityce dywersyfikacji", za chwilę będą pękać z radości paląc NAJDROŻSZYM w europie gazem i tak samo jak Ukraińcy zapomną o kasie za tranzyt.

    Bo jak sami napisaliście, z powodu nieopłacalności, europejskie terminale gazu LNG stoją nieużywane. Za to budowa Nord Stream 2 idzie pełna parą i mimo sprzeciwów Polski, z pewnością zostanie ukończona

  • herr7

    Oceniono 2 razy 2

    Rośnie znaczenie Turcji jako kraju tranzytowego, maleje zaś rola Ukrainy. I tego Zachód nie jest w stanie odwrócić. A Rosja sprzedając gaz Chinom zaczyna dywersyfikować swoich klientów. Europejczycy muszą pamiętać, że nie są jedynymi odbiorcami rosyjskiego gazu.

  • pedro.666

    Oceniono 2 razy 2

    I bardzo dobrze. Im więcej źródeł, tym tańszy gaz - także dla nas

  • pirimpirim

    0

    A Polska się unieuzależni od wizji zakręconego kurka na rzecz lęku o regularność dostaw drogą morską :)

  • darino

    0

    Warto jednak dodać, że Chiny wynegocjowały bardzo niską cenę gazu, I Rosja niewiele zarobi na sprzedaży.

  • ssierota

    Oceniono 2 razy 0

    Moze przypomne, ze przy spalaniu (i producji energii) zarowno gaz ziemny jak i wegiel produkuja CO2...

  • lubat

    Oceniono 1 raz -1

    Przez gaz z Azerbejdżanu i gaz skroplony (LNG) z różnych stron świata Turcja w widocznym stopniu zaczyna uwalniać się od Rosjan" - ocenia dziennik.

    Dosyć specyficzne jest to "uwalnianie się" poprzez zakup coraz większej ilości rosyjskiego gazu:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX