"O 7 rano zbudził mnie śpiew z celi obok. To było 'Happy birthday to you', na maksa się wzruszyłem..." [LUDZIE GREENPEACE]

Marka Józefiaka, koordynatora kampanii Klimat i Energia w Greenpeace Polska, możecie kojarzyć z radia i telewizji, gdzie często komentuje bieżące kwestie klimatyczne. - Nie ma co szukać nadziei na zewnątrz, tylko samemu dawać nadzieję swoim działaniem - mówi. I opowiada jak dokładnie rok temu wspiął się na komin elektrowni w Bełchatowie by to udowodnić.

Na Gazeta.pl obchodzimy dziś 15-lecie działalności Greenpeace w Polsce (Dlaczego? CZYTAJ TUTAJ). Pokazujemy ich najbardziej spektakularne akcje, ale przede wszystkim ludzi, którzy mają odwagę i poświęcają swój czas walce o lepszą przyszłość nas i naszych dzieci. Nawet niewielkie wpłaty sprawiają, że ich działanie jest możliwe. WEJDŹ TUTAJ >>

Dokładnie rok temu o tej porze byłem z ekipą wspaniałych ludzi z nietypową wizytą w nietypowym miejscu.

Dokładnie rok temu wspięliśmy się na największy blok elektrowni Bełchatów - największego niszczyciela klimatu w całej Unii Europejskiej. Ta elektrownia to symbol - prawdziwy Mordor współczesnego świata, który zagraża naszej bezpiecznej przyszłości. Wielu ludzi się zastanawia, czy takie akcje mają sens. Uważam, że zdecydowanie tak.

Protest odbywał się pod hasłem przewodnim "Polska Bez Węgla 2030". W tamtym momencie temat szybkiego odejścia naszego kraju od węgla był zupełnie nieobecny w debacie publicznej. Nikt w Polsce o tym na poważnie nie mówił, politycy trwali w zaprzeczeniu, Prezydent RP przebąkiwał coś o 200 latach węgla. Dzisiaj kilka partii sejmowych ma swoje konkretne postulaty dotyczące daty odejścia od węgla. Temat uzależnienia naszego kraju od węgla - w tym tego importowanego - stał się ważnym tematem debaty. Również rząd zmienił w tej sprawie narrację, choć oczywiście oczekujemy od nich zdecydowanie więcej niżli samej zmiany narracji.

Dla mnie osobiście ten protest był wyjątkowy - po raz pierwszy występowałem w nim jako ja - Marek, osoba prywatna, a nie jako gadająca głowa z telewizji pod krawatem. To było ekstremalne doświadczenie pod wieloma względami. Przenikliwe zimno (było kilka stopni na minusie i wiał mocny wiatr), ciężkie pakunki, spory stres i spanie na wysokości 100 metrów w surrealistycznej scenerii - pośród kominów elektrowni i z widokiem na największą kopalnię odkrywkową Europy. I wreszcie drugiej nocy ewakuacja w wyniku skokowego wzrostu stężenia zanieczyszczeń, która zagrażała naszemu zdrowiu.

Po przymusowej ewakuacji policja zgarnęła nas na dołek. W nocy w trakcie czynności policjant pytał mnie o mój wiek. Spojrzałem na zegarek, była minuta po północy. Więc odpowiedziałem: że od minuty mam 32 lata..:) Policjant podniósł wzrok znad papierów i powiedział: wszystkiego najlepszego! O 7 rano zbudził mnie śpiew koleżanki - aktywistki z Węgier, która leżała w celi obok. Śpiewała "Happy Birthday to you". Na maksa się wzruszyłem. Szczerze? To były chyba najlepsze urodziny w moim życiu.

Więc jeśli spytacie mnie, czy warto wchodzić w aktywizm, odpowiem, że tak, zdecydowanie warto. W ten sposób pokazujemy politykom i korporacjom, że nie mogą bezkarnie skazywać nas na katastrofę klimatyczną. Że nie przejdziemy obok ich szkodliwych działań obojętnie. Ktoś to ładnie powiedział, że nie ma co szukać nadziei na zewnątrz, tylko samemu dawać nadzieję swoim działaniem. Dla mnie to wydarzenie było takim pokazaniem sobie i innym, że można, że warto, że jesteśmy - my zwykli ludzie, którzy nie mają klapek na oczach - nadzieją na zmianę.

<script type="application/javascript" src="https://wspieram.greenpeace.pl/action/iframe.js" data-version="urodziny6"></script>

Marek Józefiak - koordynator kampanii Klimat i Energia w Fundacji Greenpeace Polska, doktorant w Kolegium Ekonomiczno-Społecznym Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Był zaangażowany m.in. w kampanię na rzecz czystego powietrza na Podhalu. Ukończył prawo (specjalizacja: prawo ochrony środowiska UE) na UW oraz Szkołę Prawa Angielskiego i Europejskiego Uniwersytetu w Cambridge. Jest absolwentem Międzynarodowego Programu Stypendialnego DBU dla specjalistów z dziedziny ochrony środowiska oraz 24. Szkoły Liderów Politycznych.

Więcej o:
Komentarze (41)
"O 7 rano zbudziło mnie 'Happy birthday to you' z celi obok, na maksa się wzruszyłem..."
Zaloguj się
  • harry_callahan

    Oceniono 18 razy 12

    ekoterroryści i tyle w temacie.

  • wkkr

    Oceniono 10 razy 10

    Litości! Nie na komin tylko na chłodnie kominową się ten facet wspiął.
    Te przysadziste "kominy" przy elektrownia z których buchają kłęby białego "dymu" to są
    chłodnie kominowe a to białe to jest zwyczajna para wodna.

  • clamcay

    Oceniono 16 razy 8

    Niby to całe Greenpeace jest z dopiskiem Polska, a jak troszkę podrapiemy to same obco brzmiące nazwiska :)

    Mamy jako Polacy sporo wad, ale mamy też jedną, wyćwiczoną przez całe wieki cechę, dzięki której mimo niesprzyjających okoliczności jeszcze jako tako żyjemy w tym przeciągu, a której próżno szukać wśród wielu innych narodów: a mianowicie zdrowy rozsądek.

  • student_zebrak

    Oceniono 11 razy 7

    Grinpic powinien byc traktowany jako organizacja terrorystyczna. Przyklad - atak/forsowanie plotu okalajacego reaktor jadrowy na Lucas Heights. Tam sa robione izotopy do celow medycznych, ale ta swolocz ma swoje zdanie. Za "ofiare" odstapia od kazdego protestu...

  • klm747

    Oceniono 15 razy 7

    dla mnie to ekobandyci i zielone darmozjady pod austriackim zarządem

    wgospodarce.pI/opinie/50303-dlaczego-w-zarzadzie-greenpeace-polska-nie-ma-polakow

  • onduma

    Oceniono 10 razy 6

    Dobry i poplatny zawód. Ciekawe jakby przeswietlil zuzycie energii przez tych dzialczy i ich tryb zycia czy bylby taki eko

  • tk

    Oceniono 4 razy 2

    Ci kretyni wleźli raczej na chłodnię kominową, która nie emituje ani grama CO2. No ale skąd te jełopy miałyby to wiedzieć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX