"Mam nadzieję, że nasz los nie zniechęci innych do działania w obronie środowiska"

To była niezwykle poruszająca fala globalnej solidarności. W ramach ogólnoświatowej kampanii na rzecz uwolnienia trzydziestki zatrzymanych aktywistów, ponad 1,3 mln osób podpisało się pod apelem w tej sprawie, a demonstracje odbyły się w 250 miastach, w 49 krajach na całym świecie. W Warszawie gwiazdy i autorytety dały się zamknąć w symbolicznej celi w centrum miasta.

Na Gazeta.pl obchodzimy dziś 15-lecie działalności Greenpeace w Polsce. Dlaczego? Bo bez ochrony środowiska i troski o klimat najpierw zachorujemy my, a potem zafundujemy cierpienie naszym dzieciom. Wciąż jest jednak czas, by one nam podziękowały. Dlatego tak ważne jest wspieranie tych, którzy już dziś walczą o nasze zdrowie. CZYTAJ WIĘCEJ >>

30 aktywistów i aktywistek Greenpeace, w tym Polak Tomasz Dziemianczuk, zostało zatrzymanych przez rosyjskie służby w czasie pokojowego protestu w obronie Arktyki we wrześniu 2013 roku - brzmiała oficjalna informacja prasowa podana przez Greenpeace Polska. 

Za "suchą" informacją rozgrywał się prawdziwy dramat. Aktywiści spędzili dwa miesiące w areszcie śledczym w Murmańsku. Później ciążyły na nich poważne zarzuty - za które groziło im nawet 7 lat więzienia - celowo wysokie, żeby uniemożliwić szybkie wyjście za kaucją. Zatrzymanie było próbą zamknięcia ust tym, którzy chcą chronić Arktykę przed korporacjami naftowymi.

Jednak te ostre działania Rosji przyniosły odwrotne skutki i poruszającą, globalną falę solidarności - w obronie zatrzymanych głos zabierały miliony ludzi na całym świecie, interweniować zdecydowali się nawet nawet laureaci i laureatki Pokojowej Nagrody Nobla.Warszawa była jednym z miast, gdzie odbyły się marsze solidarnościowe, a swoje poparcie pokazały polskie gwiazdy, celebryci i autorytety z wielu dziedzin. 

Gazprom planował rozpoczęcie wydobycia ropy na platformie Prirazłomnaja w pierwszym kwartale 2014 r. Ze względu na ekstremalne warunki pogodowe w tym regionie – niskie temperatury, sztormy, góry lodowe – naukowcy oceniali prawdopodobieństwo wypadku i wycieku jako bardzo wysokie, a skutki takiej katastrofy w Arktyce jako o wiele cięższe do usunięcia niż miało to miejsce w Zatoce Meksykańskiej, podczas wypadku na platformie BP w 2010 r.

Konsekwencje takiej sytuacji byłyby nie tylko nieodwracalne, ale i o skali trudnej do wyobrażenia. Greenpeace zdecydował się działać.

<script type="application/javascript" src="https://wspieram.greenpeace.pl/iframe/greenpeace.js" data-version="gazeta-klimat" id="greenpeace-iframe"/>

18 września 2013r. dwójka aktywistów Greenpeace została aresztowana po tym, jak wspięli się na należącą do Gazpromu platformę wiertniczą Prirazłomnaja na Morzu Peczorskim, niedaleko północno – wschodniego wybrzeża Rosji. Akcja miała być pokojowym protestem, jednak rosyjska straż przybrzeżna oddała w kierunku statku Greenpeace Arctic Sunrise 11 strzałów ostrzegawczych i zagroziła otworzeniem ognia do statku, jeśli ten nie odpłynie.

Następnego dnia rosyjskie służby dokonały abordażu i cała załoga oraz aktywiści i aktywistki, łącznie 30 osób z 18 krajów -  w tym Tomek Dziemanczuk - zostali zatrzymani. Zanim urwał się kontakt ze statkiem, aktywiści zdążyli poinformować, że widzieli swoich kolegów klęczących na pokładzie, z lufami karabinów skierowanymi w ich stronę...

"Mam nadzieję, że ta historia dobrze się skończy..."

Tomek jest częścią Greenpeace praktycznie od samego początku, czyli od powstania polskiego biura w 2004 roku. Doświadczony wspinacz, sternik, zaangażowany w wiele protestów i działań. Wspinał się m.in. na Mt Fuji w Japonii w 2012 roku, by zaprotestować przeciwko energii atomowej. - Mam nadzieję, że ta historia dobrze się skończy, a nasz los nie zniechęci przyszłych pokoleń aktywistów do działania na rzecz ochrony środowiska - powiedział tuż po aresztowaniu.

To, co nastąpiło potem, to niezwykle poruszająca fala globalnej solidarności. W ramach ogólnoświatowej kampanii na rzecz uwolnienia trzydziestki zatrzymanych, ponad 1,3 mln osób podpisało się pod apelem w tej sprawie. W ramach dnia solidarności, 5 października 2013 odbyły się demonstracje w 250 miastach, w 49 krajach na całym świecie. O uwolnienie aktywistów/ek i dziennikarzy apelowały liczne autorytety, gwiazdy oraz organizacje pozarządowe. Miliony osób na całym świecie dołączały do akcji solidarnościowych, żeby pokazać, że wspierają Arktyczną 30 i są z nimi.

Jedenaścioro laureatów Pokojowej Nagrody Nobla, wśród nich m.in. arcybiskup Desmond Tutu i Rigoberta Menchu Tum, napisało wspólny list do Prezydenta Rosji Władimira Putina, wspierając 28 działaczy i działaczek Greenpeace oraz dwóch dziennikarzy, przebywających w aresztach śledczych w Murmańsku i okolicach. 

Statek Greenpeace pływał pod holenderską banderą. W związku z łamaniem przez rosyjskie służby prawa międzynarodowego, holenderski rząd szybko podjął działania prawne i zaskarżył działania Rosji do sądu. Międzynarodowy Trybunał ds. Prawa Morza w Hamburgu, wydał wyrok w sprawie, którą Holandia wytoczyła Rosji w związku z zatrzymaniem statku Greenpeace Arctic Sunrise oraz 28 aktywistów i 2 niezależnych dziennikarzy. Trybunał orzekł naruszenie m.in. Konwencji ONZ o prawie morza i nakazał Rosji wiążącym orzeczeniem zwolnienie jednostki i wszystkich zatrzymanych po wpłaceniu przez Holandię 3,6 mln euro kaucji.

A Greenpeace, ale przede wszystkim morze ludzi na całym świecie pokazało, że solidarność jest naszą ogromną siłą. Działalność organizacji to nie tylko spektakularne akcje o zasięgu globalnym jak ta na Arktyce. To przede wszystkim codzienna, sukcesywna praca dla lokalnych społeczności i ochrony klimatu.  Jeśli chcesz ją wesprzeć wejdź TUTAJ >>

Komentarze (24)
"Mam nadzieję, że nasz los nie zniechęci innych do działania w obronie środowiska"
Zaloguj się
  • julivert

    Oceniono 13 razy 1

    Ale zdajecie sobie sprawę redakcjo, że komentarze są jezdnoznaczne? Nikt tutaj nie tylko nie kocha grinpisu, organizacji, o której ustępujący prezes powiedział że jest skorumpowana i jak najbardziej polityczna, ale właściwie nikt tutaj nie darzy nawet najmniejszą sympatią żadnej inicjatywy, którą ta organizacja podejmuje, wiedząc, doskonale że chodzi przede wszystkim o pieniądze i realne wpływy polityczne, a ekologia jest tylko pretekstem.

  • melamed

    Oceniono 17 razy 1

    Ciagnie ich na polnoc,to niech tam zostana.10 lat rabania tajgi oduczy ich glupot.Beda tesknic za globalnym ociepleniem.

  • jottsp

    0

    odwazni ludzie i robia dobra robote!

  • jack_flash

    Oceniono 1 raz -1

    Czekamy na interwencję „Greenpeace” (swego czasu finansowanego przez ZSRR w celu destabilizacji Zachodu, a w sowietach ochrona środowiska nie istniała z całkowitą degradacją w obszarach przemysłowych, nie mówiąc o Czernobylu) w Chińskiej Republice Ludowej. Może też być KRLD, Kim ma środowisko jak z podręcznika.

  • lukki69

    Oceniono 1 raz -1

    Ale obłuda....:)

  • saves

    Oceniono 3 razy -1

    Obroniliście puszczę. Kornik zaś opierdziela lasy 100km od niej. Brawo wy. Udławcie się tymi waszymi pedowegańskimi parówkami sojowymi.

  • antypalikot2

    Oceniono 3 razy -1

    Słowo "aktywista" , a już szczególnie "aktywista klimatyczny" obecnie brzmi bardzo podobnie, a czasem nawet tak samo jak słowo "goowno".

  • dawaj.flaszkie

    Oceniono 7 razy -1

    A dlaczego Wellman ma na planszy Jestem #1z30, a nie #1.5z30, albo nawet #2z30?

  • scierplaminoga

    Oceniono 9 razy -1

    Należy tępić aktywistów Greenpeace i im podobnych, którzy są tylko tam gdzie mogą coś zarobić, a z ekologią mają niewiele wspólnego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX