Skala zniszczeń jest trudna do wyobrażenia. Oto, jak można pomóc Australii

Skala zniszczeń w Australii jest trudna go wyobrażenia. Według nowych szacunków zginąć mogło miliard zwierząt, ogień strawił miliony hektarów i tysiące domów. Każdy może wesprzeć pomoc dla poszkodowanych mieszkańców, strażaków i zwierząt, które ucierpiały w ogniu. Trzeba też pamiętać, że pożary to symptom, a kluczową kwestią jest kryzys klimatyczny - i z nim trzeba walczyć.

Pożary w Australii objęły ponad 10 milionów hektarów. Zginęło 25 osób. Tysiące ludzi straciły swoje domy. Ogromne są straty środowiska naturalnego. Zginąć mogło nawet 500 mln - a według niektórych naukowców miliard zwierząt, w tym duża część populacji koali. Możliwe, że wyginęły całe gatunki. Skalę pożarów ograniczyły w ostatnich dniach opady deszczu, ale lato w Australii dopiero się zaczęło już niedługo upały mogą wrócić. Strażacy mówią, że "nigdy nie widzieli czegoś takiego". 

Gaszenie pożarów, ratowanie zwierząt i odbudowa zniszczonych w ogniu miast wiążą się z wielkimi kosztami. Pojawią się kolejne zbiórki, a niektórym z nich udaje się zebrać wielkie kwoty. W jednej ze zbiórek na Facebooku zebrano już 113 mln dolarów na straż pożarną w Nowej Południowej Walii. 

Każdy może wesprzeć działania strażaków lub ratowanie zwierząt. Poniżej wybraliśmy kilka zbiórek, których wsparcie można rozważyć:

Ta katastrofa do dopiero początek

Ważne jednak, by pamiętać, że obecne pożary nie są "zwykłą" katastrofą. Przez globalne ocieplenie Australia jest coraz bardziej gorąca. Rok 2019 był rekordowo suchy i gorący, a te warunki - związane z kryzysem klimatycznym - przyczyniają się do większych i częstszych pożarów. 

To, co dziś jest ekstremalnymi warunkami, za jakiś czas będzie normą. A wtedy ekstrema będą takie, jak nawet sobie nie wyobrażamy. Zatem jeśli chcemy pomóc Australii - i reszcie świata, w tym nam samym - musimy nie tylko wesprzeć doraźną pomoc, ale też walkę z kryzysem klimatycznym. 

O tym, co można zrobić dla klimatu w 2020 roku pisaliśmy w ubiegłym tygodniu w cyklu Piątki dla Klimatu. Ważne są niektóre osobiste wybory, jak np. ograniczenie mięsa w diecie, mniej podróży samolotem czy efektywność energetyczna naszych domów. Jednak najważniejsze jest to, by zaangażować się w działania na rzecz walki z kryzysem klimatycznym: brać udział w demonstracjach, głosować w wyborach, włączyć się w grupy aktywistów lub organizacje pozarządowe.

Więcej o:
Komentarze (102)
Wesprzyj strażaków, adoptuj koale i walcz o klimat. Oto, jak można pomóc Australii
Zaloguj się
  • marianna1960

    Oceniono 15 razy 15

    Największą pomocą będzie zmiana naszych zwyczajów mniej konsumpcjonizmu więcej minimalizmu.

  • deco.derr

    Oceniono 10 razy 8

    Polacy moga pomoc zwierzetom w inny sposob. Na razie, zamiast wysylac kase dla koali w Australii, przestancie przed wyjazdem na wakacje przywiazywac swe psy za lby do drzew przy przydroznycg parkingach. To bedzie wpsanialy poczatek okazania przez Polakow milosci zwierzetom. A na Australie i koale kolej przyjdzie pozniej.

  • ufo2000

    Oceniono 11 razy 7

    Ciekawe czy zwykli Australijczycy zrozumieją skąd te pożary, jakie będą ich skutki i co robić w przyszłości aby temu zapobiec. Przypuszczam, ze większość się tym nie przejmie. Znikną lasy, woda w kranie i tak będzie (z oceanu) i nowe autko koło domu :( A jak będzie 50 stopni C na zewnątrz, to się podkręci klimę.

  • pernyk

    Oceniono 10 razy 6

    Co to za bzdura z tym zrzucaniem winy za klimat na zwykłych ludzi. Co ja mogę? Wolę kupować rzeczy w papierze albo bez opakowań, nie ja zwijam je w plastik. Nie ja produkuję prąd z węgla. Nie ja wylewam tony ścieków i syfu z gigantycznych fabryk, zakładów chemicznych. Nie ja worzę towary statkami na diesel. Nie ja produkuję wodę w plastikowych butelkach. Nie ja daję plastikowe siatki w sklepach na warzywa i nie ja pakuję zakupy w plastik.

    A w ramach walki ze zmianami klimatu mam płacić na jednorazowe plastikowe torby. Mam płacić za "czyste" elektryczne auta. Mam płacić więcej za auta spalinowe. Mam się martwić o swój ślad węglowy.

    Przecież to jest totalne kłamstwo i hipokryzja. To taktyka wielkich koncernów żeby produkować syf, a poczuciem winy za to obarczać zwykłych ludzi.

    Trzeba zrobić porządek z koncernami, wielkimi trucicielami - zwykli ludzie niewiele mają tu do powiedzenia czy zrobienia.

  • andrzej.wald

    Oceniono 4 razy 4

    A u nas taki abp Jędraszewski mówi, że ekologizm to nowa ideologia, która nam zagraża i trzeba to zwalczać tak jak lewactwo, gender i LGBT.

  • championshipmanager0102

    Oceniono 7 razy 3

    Zmiany klimatu zmianami klimatu i rosnąca temperatura na świecie jest niepodważalna, ale dlaczego media w ogóle nie poruszają tematyki skandalicznych zaniedbań Australii w przygotowaniu do walk z pożarami na wielką skalę?

    Pożary w Australii występują co roku, a jedynie ich skala w tym roku jest znacznie większa. I tak jak każdy prawie kraj posiada naturalne zagrożenia występujące na swoi terenie (trzęsienia ziemi w państwach leżących na terenach aktywnych sejsmicznie, powodzie itp.) tak też każdy kraj w miarę posiadanych sił i środków powinien przygotowywać się na czas ich zaistnienia.

    Trzeba to jasno powiedzieć, że Australia pomimo posiadanych sił i środków bo jest bardzo bogatym państwem, po prostu jest skandalicznie nieprzygotowana do walki z pożarami na wielką skalę.

    Jak czytam, że z pożarami walczy w Australii tylko kilka tysięcy strażaków to człowiek się zastanawia dlaczego państwo naturalnie zagrożone pożarami na wielką skalę, kieruje do walki z pożarami tak żenująco niską liczbę strażaków? Przecież dla porównania sama Państwowa Straż Pożarna w dużo biedniejszej Polsce zatrudnia ok 30 tyś strażaków, a bogata Australia skąpi środków finansowych na zatrudnienie odpowiedniej liczby strażaków do możliwej skali ich zapotrzebowania? Przecież tam do walki z pożarami powinno być skierowanych kilka razy tyle strażaków!

    Tak bogaty kraj jak Australia powinien mieć cała flotę powietrzną (z kilkadziesiąt) dużych samolotów gaśniczych typu np. McDonnell Douglas DC-10. Taki samolot posiada zbiornik na środki gaśnicze o pojemności 45 000 litrów. Ilość zabieranych środków gaśniczych pozwala na pokrycie powierzchni o szerokości 91 m i długości 1,6 km w ciągu kilku sekund!

    Trzeba to jasno powiedzieć, że pomimo, że Australia jest bogatym krajem to skąpi środków pieniężnych na zatrudnienie odpowiedniej liczby strażaków oraz pomimo posiadanych możliwości finansowych skąpi środków na zakup sprzętu gaśniczego wymaganego do walki z pożarami występującymi na tak rozległych terytoriach.

  • gordejuela

    Oceniono 6 razy 2

    A na Syberii pozary najwieksze w historii,topi sie wieczna zmarzlina,osiadaja i burza sie cale osiedla.Eufrat i Tygrys wyschly prawie zupelnie acwoda ze studni w Iraku jest zaslona dla rolnictwa.Dlaczego o tym nie piszecie,nadciaga totalna katastrofa

  • jw0022

    Oceniono 4 razy 2

    Trzeba zaangazować energię wprost ze Słońca(nie dogrzewając Ziemi czyli np.
    panele fotowoltaiczne na pustyniach plus ew. odbijanie części promieniowania, czy fotowoltaika z zasłanianiem w kosmosie) do oczyszczania atmosfery i rekultywacji zniszczeń. Inaczej w perspektywie kilku lat czeka ludzkość MadMaxikowo zombiowy Armagedon.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX