Najwięcej zarabiamy na handlu z Niemcami. Miliardy tracimy, kupując w Rosji i Chinach

Mamy dodatni bilans handlowy - wynika z najnowszych danych GUS. Najbardziej opłacalna jest dla nas wymiana handlowa z Niemcami i Wielką Brytanią. Najmniej natomiast z Chinami i Rosją.

Eksportujemy coraz więcej

Mówiąc o Unii Europejskiej, zwykle akcentujemy przede wszystkim wartość pomocy finansowej ze strony Brukseli, w tym np. dopłat do rolnictwa i funduszy na rozwój infrastruktury. Niesłusznie. Na wspólnym unijnym rynku nasz biznes radzi sobie wyśmienicie i zarabia dziesiątki miliardów złotych. Potwierdzają to najnowsze dane GUS o polskim eksporcie i imporcie.

Miniony rok był kolejnym udanym dla naszego eksportu. Jego wartość w ubiegłym roku sięgnęła kwoty 870,1 mld zł - była zatem aż o 8,3 proc. wyższa niż w 2016 roku.

Polski import wyniósł natomiast w 2017 roku 868,0 mld zł - powiększył się w stosunku do 2016 roku o 10,4 proc., a więc nieco szybciej niż eksport.

Mimo to udało się nam zachować nadwyżkę w towarowym handlu zagranicznym - wyniosła ona 2,1 mld zł. To już trzeci raz, pierwsze dodatnie saldo w handlu zagranicznym zanotowaliśmy w 2015 roku.

W 2016 roku dodatnie saldo było jednak dużo wyższe niż w ubiegłym, sięgnęło 17 mld zł. To sugeruje, że w tym roku, mimo bardzo dobrych wyników naszego eksportu, nie uda nam się już wyjść na plus w wymianie handlowej z zagranicą. Nie jest to jednak powód do wielkiego niepokoju. Na obecnym etapie rozwoju naszej gospodarki niewielka przewaga importu nad eksportem nie stanowi problemu. Gorzej, gdyby bardzo wzrosła - na to jednak się nie zanosi, biorąc pod uwagę fakt, że nasz eksport rozwija się bardzo dobrze.

Czytaj więcej: Zagraniczni inwestorzy uwielbiają Polskę. Drugi wynik od blisko dwudziestu lat

Flagi Polski i Unii Europejskiej Flagi Polski i Unii Europejskiej JĘDRZEJ WOJNAR

Handel z Unią bardzo opłacalny

W 2017 roku wyeksportowaliśmy do wszystkich krajów Unii Europejskiej towary za 693,7 mld zł. A kupiliśmy za 521,4 mld zł. Różnica zatem pomiędzy naszym eksportem a importem wyniosła tutaj aż 172,3 mld zł.

Wysokie dodatnie saldo mamy również w handlu z rdzeniem Unii Europejskiej, czyli strefą euro. Wysłaliśmy do niej w ubiegłym roku towary za 495,8 mld zł, kupiliśmy za 417,0 mld zł. Jesteśmy więc na dużym plusie - aż 78,8 mld zł.

Brama Brandenburska Brama Brandenburska materiały prasowe

Największy plus w handlu z Niemcami

Z twardych danych GUS wynika, że bezpośrednio za naszą zachodnią granicę w ubiegłym roku trafiło aż 27,4 proc. polskiego eksportu o wartości 238,5 mld zł.

W tym samym czasie z Niemiec przyjechały do nas towary za 200,4 mld zł. To stanowi 23,1 proc. polskiego importu.

W towarowym handlu z Niemcami wypracowaliśmy zatem aż 38,1 mld zł nadwyżki.

Miliardy złotych zarabiamy również na wymianie handlowej z innymi krajami Zachodu. Dodatnie saldo z Wielką Brytanią sięgnęło w ubiegłym roku aż 34,7 mld zł. Z Francją 15,1 mld zł.

Potężne nadwyżki mamy też między innymi z takimi krajami jak Szwecja, Hiszpania i Holandia.

Wśród dużych krajów zachodniej Europy jest jeden wyjątek. W wymianie handlowej z Włochami mamy saldo ujemne - minus 2,9 mld zł.

Czytaj też: Nowy rząd w Niemczech będzie bardziej socjalistyczny. Merkel bardzo ustępuje Schulzowi

Kreml Kreml źródło: Larry Koester / Flickr (CC 2.0)

Chiny i Rosja - tam głównie kupujemy

Chiny zajmują drugie miejsce po Niemczech na liście największych polskich partnerów w imporcie. W ubiegłym roku z Państwa Środka sprowadziliśmy towary aż za 102,9 mld zł.

Tymczasem kupiliśmy za ledwo kilka miliardów złotych. Dokładnie nie wiemy jeszcze za ile, bo najnowsze dane GUS dotyczą 10 naszych największych partnerów w imporcie i w eksporcie. Chiny w polskim eksporcie liczą się niewiele - wiemy na razie tylko, że w pierwszym półroczu ubiegłego roku sprzedaliśmy tam towary za 1,06 mld dol., czyli około 3,6 mld zł. W drugim półroczu 2017 roku było zapewne podobnie. Łącznie to grosze w porównaniu do wielkości naszych zakupów w Chinach.

Miliardy wydajemy też na zakupy w Rosji. W 2017 roku kupiliśmy tam towary za 56,3 mld zł - to głównie ropa i gaz, a sprzedaliśmy za 24,4 mld zł. W wymianie handlowej z państwem Putina notujemy więc aż niemal 30 mld zł deficytu.

Czechy: Praga. Położona po obu stronach Wełtawy stolica Czech jest jedną z najpiękniejszych europejskich stolic. Praga to miasto bez wątpienia warte polecenia na krótki (lub dłuższy) wypad, jej główną atrakcją są nie tylko Hradczany, Rynek i Most Karola, Praga to przede wszystkim klimatyczne kawiarenki i piwnice z wyśmienitym piwem. Odległość: 190 km od Kłodzka.
Czechy: Praga. Położona po obu stronach Wełtawy stolica Czech jest jedną z najpiękniejszych europejskich stolic. Praga to miasto bez wątpienia warte polecenia na krótki (lub dłuższy) wypad, jej główną atrakcją są nie tylko Hradczany, Rynek i Most Karola, Praga to przede wszystkim klimatyczne kawiarenki i piwnice z wyśmienitym piwem. Odległość: 190 km od Kłodzka. Czechy: Praga / shutterstock

Kraje naszego regionu - duży minus i jeden ważny wyjątek

Wymiana handlowa pomiędzy Polską a pozostałym krajami naszego regionu nie powala. W ubiegłym roku zanotowaliśmy tu ujemne saldo - minus 18,8 mld zł.

Pozytywnym wyjątkiem są Czechy. Sprzedaliśmy tam towary za 55,7 mld zł, a kupiliśmy za 31,2 mld zł. Najwięcej w polskim eksporcie do Czech ważą części i podzespoły do samochodów. Ale wysyłamy tam też sporo żywności i np. meble.

Tekst pochodzi z blogu "Giełda i gospodarka.pl"

Obroty towarowe ogo?łem i według grup krajo?w Obroty towarowe ogo?łem i według grup krajo?w GUS

Obroty towarowe ogółem i według grup krajów

Źródło danych: GUS

Obroty towarowe według waz?niejszych krajo?w Obroty towarowe według waz?niejszych krajo?w GUS

Obroty towarowe według ważniejszych krajów

Źródło danych: GUS

Więcej o:
Komentarze (99)
GUS podał dane o wymianie handlowej. Najwięcej zarabiamy na handlu z Niemcami. Miliardy tracimy, kupując w Rosji i Chinach
Zaloguj się
  • wigs

    Oceniono 96 razy 80

    Autor nie rozumie na czym polega opłacalność w handlu zagranicznym, jest ekonomicznym dyletantem.

  • incipit

    Oceniono 69 razy 59

    Deficyt w handlu nie jest stratą. Redaktorzynka nie co znaczą słowa w języku polskim.

  • thegreatmongo

    Oceniono 46 razy 42

    Przerażające, ze w głównym polskim dzienniku ekonomiczny nowicjusz pisze teksty. Skandaliczne :(

  • opiniodawca

    Oceniono 46 razy 32

    Eksport do Niemiec to suma eksportu do następnych pięciu państw z listy. Odgrażajmy sie dalej Niemcom...

    opiniodawca.

  • staryman

    Oceniono 31 razy 29

    „Najwięcej zarabiamy na handlu z Niemcami. Miliardy tracimy, kupując w Rosji i Chinach”
    ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Czy autor tego tytułu raczył już ukończyć szkołę podstawową? Chyba nie, skoro nie pojmuje, że deficyt handlowy to nie to samo, co strata. A nadwyżka handlowa to nie to samo, co zysk.

  • basiacan

    Oceniono 49 razy 25

    Jak Niemcy sie wkurza i pozamykaja wszystkie NIEMIECKIE OBOZY PRACY na terenie Polski, to nasz eksport bardzo spadnie!!!

  • westgreg

    Oceniono 22 razy 18

    Tracimy ?!?!

  • justas32

    Oceniono 24 razy 16

    Im lepsze interesy z kimś robimy i więcej zarabiamy - tym bardziej go nienawidzimy i tym bardziej chcemy relacje z nim zniszczyć. Europa nie dla azjatyckich Polaków ...

  • piatek0812

    Oceniono 18 razy 16

    ubiegłym roku z Państwa Środka sprowadziliśmy towary aż za 102,9 mld zł.

    Tymczasem kupiliśmy ...?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX