Facebook na skandalu z wyciekiem danych stracił ponad 45 mld dolarów. Teraz Mark Zuckerberg przeprasza i zapowiada zmiany

Po kilku dniach milczenia szef Facebooka, Mark Zuckerberg, wreszcie zabrał głos. Podratował notowania swojej spółki - choć tylko na chwilę. Ale politycy nadal chcą, by odpowiedział na ich pytania. Według doniesień, firma Cambridge Analytica mogła wykorzystać dane 50 mln użytkowników do prób wypłynięcia na wybory w USA.
Notowania Facebooka Notowania Facebooka źródło: stooq.pl

Facebook vs inwestorzy

Akcje Facebooka zakończyły środową sesję na 0,7-proc. plusie. By zniwelować giełdowe efekty skandalu, tych wzrostów potrzeba znacznie więcej. Przez trzy sesje spółka traciła, łącznie ponad 8 proc., co sprawiło, że jej wartość spadła o ponad 45 mld dolarów. Przed sesją w środę te straty przekraczały 50 mld dolarów - dla porównania, to prawie tyle, ile warta jest na giełdzie cała Tesla.

Skandal nie podoba się też inwestorom instytucjonalnym. Największy skandynawski bank, Norea, już we wtorek wieczorem ogłosił, że nakłada "kwarantannę" na inwestycje w akcje Facebooka - nie będą mogły ich kupować wszystkie należące do banku zrównoważone fundusze.

Nordea tłumaczy, że zdecydowała się na taki krok z powodu zamieszania wokół firmy i mocnej krytyki publicznej, a także ryzyka zwiększania regulacji wobec platform społecznościowych.

Inwestorów w środę uspokoiły słowa Zuckerberga, możliwe, że akcjom pomogło już to, że w ogóle skomentował skandal. Jednak już dzień później wróciła wyprzedaż. Na początku sesji w USA Facebook tracił około 2 proc.

Mark Zuckerberg, szef Facebooka Mark Zuckerberg, szef Facebooka Fot. Nam Y. Huh / AP Photo

Facebook vs użytkownicy

Najpierw zrobił to oczywiście w liście, który opublikował na Facebooku. Przyznaje w nim, że jego firma popełniła błędy.

"Naszym obowiązkiem jest chronić wasze dane, a jeśli nie możemy tego robić, to nie zasługujemy na to, by wam służyć. Pracowałem nad tym, by dokładnie zrozumieć, co się stało i co zrobić, by to się nie powtórzyło. Dobra wiadomość jest taka, że najważniejsze działania, aby to się nie powtórzyło, podjęliśmy lata temu. Ale popełniliśmy również błędy i wciąż mamy więcej do zrobienia." - napisał Zuckerberg.

Przedstawił też kroki, jakie jego firma ma podjąć, by wyciek danych osobowych taki, jak ten w przypadku skandalu z Cambridge Analytica, więcej się nie wydarzył. Oto sześć działań:

1. Przegląd wszystkich aplikacji, które miały dostęp do dużej ilości danych na platformie Facebooka a także tych, których działalność jest podejrzana.

2. Powiadomienie użytkowników, których dane zostały wykorzystane przez aplikacje w niewłaściwy sposób.

3. Odłączenie dostępu aplikacji do danych użytkownika, jeśli nie korzystał on z tej aplikacji w ciągu ostatnich trzech miesięcy.

4. Zmiana danych logowania, tak, by aplikacje "widziały" tylko nazwę użytkownika, zdjęcie i adres e-mail - dopóki dana aplikacja nie zostanie sprawdzona.

5. Informowanie użytkowników, jakie dane na ich temat zbierają aplikacje

6. Zwiększenie programu nagród dla tych, którzy zgłoszą przypadku nieprawidłowego wykorzystywania danych przez aplikacje.

W tym pierwszym oświadczeniu nie padło słowo "przepraszam". Mark Zuckerberg zrobił to dopiero później, w rozmowie z dziennikarzem telewizji CNN.

- Naprawdę przepraszam, że to się stało - powiedział szef Facebooka. - Żałuję, że nie podjęliśmy kroków wcześniej. To prawdopodobnie największy błąd, jaki zrobiliśmy w tym przypadku - przyznał.

Z kolei w wywiadzie dla "New York Times" powiedział, że nie zauważył, by w związku ze skandalem "znacząca liczba osób" usuwała swoje konta na Facebooku. Wzywał do tego między innymi Brian Acton, współzałożyciel komunikatora WhatsApp, który Facebook przejął w 2014 roku. Użytkownicy są dla biznesu Facebooka kluczowi. Ale już wcześniej pojawiały się sygnały, że może zacząć ich tracić. W czwartym kwartale 2017 liczba aktywnych użytkowników w USA i Kanadzie spadła do 184 mln z 185 mln w trzecim kwartale.

Czytaj więcej: Facebook pokazał wyniki za 2017 r. Jeden wykres mógł zaniepokoić inwestorów

Kapitol Kapitol Fot. J. Scott Applewhite / AP Photo

Facebook vs politycy

Władze amerykańskie i europejskie nadal chcą wyjaśnień. Przedstawiciele Facebooka potkali się wczoraj z wysłannikami Kongresu USA, jak donosi Reuters, firma nie była w stanie odpowiedzieć na wiele pytań. Kolejne spotkania mają się odbyć dziś. Pytania mają nie tylko Amerykanie. Brytyjczycy chcą, by Mark Zuckerberg złożył zeznania w ramach śledztwa kryminalnego przeciwko Cambridge Analytica (to brytyjska firma), z prezesem Facebooka chce także rozmawiać niemiecka minister sprawiedliwości. Wyjaśnień na forum Parlamentu Europejskiego chce jego szef Antonio Tajani. Zuckerberg jak na razie zapowiedział, że jest gotowy zeznawać przed Kongresem USA.

Według doniesień mediów, Cambridge Analytica miała wykorzystywać dane z Facebooka przy wyborach w USA Według doniesień mediów, Cambridge Analytica miała wykorzystywać dane z Facebooka przy wyborach w USA Fot. John Minchillo / AP Photo

Skandal z Cambridge Analytica i danymi z Facebooka

W miniony weekend brytyjskie i amerykańskie media - m.in. "The Guardian" i "The New York Times" -  ujawniły, że firma analityczna Cambridge Analytica wykorzystała w nieuprawniony sposób dane pozyskane z aplikacji będącej quizem psychologicznym. Aplikację pobrało 270 tys. użytkowników, ale zbierała ona także dane od ich znajomych, co sprawiło, że ostatecznie zebrała ona dane na temat ponad 50 milionów osób. Aplikację stworzył profesor Aleksandr Kogan , który pozyskane informacje miał wykorzystać do badań naukowych, ale przyznał, że podzielił się nimi z Cambridge Analytica. Firma ta została zatrudniona w kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa. Według doniesień mediów, dane użytkowników miały być wykorzystane podczas wyborów w 2016 roku. Cambridge Analytica zaprzeczyła tym doniesieniom twierdząc, że pozyskane w nieuprawniony sposób informacje zostały przez nią wykasowane. Prezes firmy Alexander Nix został zawieszony po tym, jak pojawiło się nagranie, na którym przechwala się łapówkami dla polityków i szerzeniem dezinformacji.

O tym, na czym poleca skandal więcej piszemy tutaj: Wiemy, w jaki sposób wykradziono dane użytkowników Facebooka. "To dzwonek alarmowy"

+++

Więcej o:
Komentarze (19)
Facebook na skandalu z Cambridge Analytica i wyciekiem danych stracił ponad 45 mld dolarów. Teraz Mark Zuckerberg przeprasza i zapowiada zmiany
Zaloguj się
  • jan_sobczak1

    Oceniono 32 razy 18

    Każda strata i potknięcie tej świńskiej korpo to dobra wiadomość. Ale ludzie mają swój rozum i za swoje czyny odpowiadają, niech nie płaczą że ktoś handluje danymi o nich skoro sami je udostępniają i nie czytają regulaminów.

  • bmc3i

    Oceniono 9 razy 9

    W Stanach na facebookowym wyznaniu tego Pana, nie zostawiono wczoraj suchej nitki. Komentatorzy - w tym jeden z pierwszych inwestorów w Facebooka - nazywają je sypaniem piaskiem w oczy. Oświadczeniem z którego nic nie wynika i jest jedynie próba obrony Facebooka. Przy okazji. Facebook stracił kilkaset tysięcy kont w USA z powodu tej afery, co z tego jednak - mówią - skoro w tym samym czasie kilkaset tysięcy nowych kont założono w Indiach.

  • cezaryk

    Oceniono 8 razy 8

    > We have a responsibility to protect your data, and if we can't then we don't deserve to serve you.
    Kropka.
    Wydrukować ładnie i przybić 15. centymetrowym gwoździem do czaszki tego pana.
    Szczególnie cenię sobie wtyczki zaciągane z fb na wszelkich możliwych stronach pozornie z fb nie związanych.
    Użytkownik xxx pobrał właśnie dane z serwera yy, następnie łączył się zzz.

  • Oceniono 20 razy 6

    2 miliardy ludzi ma poważny problem, problem ze swoim rozumem. Bo chyba trzeba go nie mieć, żeby mieć konto na facebooku. Mało tego, dotyczy to wszystkich tzw. "social media". To opium dla ludu. Przesadzam? Nie sądzę, jeden z najbardziej znanych specjalistów od uzależnień, profesor Woronowicz uważa, że uzależnienie od "social media" ma cięższy przebieg i gorsze rokowania niż choroba alkoholowa. Wystarczy popatrzeć na ludzi w Warszawskim metrze. Już ponad połowa siedzi jak w transie, wpatrzona w ekrany smartfonów. A tam królują aplikacje Pana Zukerberga. Jasne, nie ma problemu, każdy powie, że może przestać i to zaraz. To niech spróbuje? Objawy odstawienia jak po heroinie, niepokój, drżenie rąk, niemożność skupienia uwagi na czymkolwiek. Itd, itp. Ryzykujecie uzależnienie, z którego można się nie wyzwolić, po co? Żeby zobaczyć czwartego wnuczka ciotki Jadzi? Bo tyle warta jest to "dzielenie" się życiem w tych niby mediach. Sama idea jest kompletnie chora, życie w smartfonie zamiast prawdziwego? I nie oszukujcie się, że to wam coś daje. Daje tyle co gorzała, przez chwilę jest wam dobrze a potem przychodzi kac. Zanotujcie ile razy dziennie sięgacie po telefon, ile otrzymujecie powiadomień, zobaczcie co jest w tych "treściach". Nic, kompletnie nic wartościowego. Życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Wspaniałym Świecie. Jestem zawodowym informatykiem po najlepszej technicznej uczelni w Polsce. Nie mam żadnego konta na żadnym takim portalu. Dziękuję ale nie ćpam i nie piję.

  • pwiejacz

    Oceniono 7 razy 3

    Amerykanie oskarżają Putina o wpływ na ich wybory, tymczasem pajęcze nici prowadzą do swojskiego Langley, siedziby CIA.
    Putin jeśli wpłynął, to wykorzystał informacje które Amerykanie sami mu dostarczyli...

  • aietes

    Oceniono 4 razy 2

    posłowie z pis przysięgali bronić Konstytucji. Za kłamstwo praca w kopalni uranu 20 lat.

  • invest_pl

    0

    To są STRATY INWESTORÓW a nie strata FB!!! Gamoniu nie wiesz o czym piszesz. Firma przynosi zyski a wyprzedaż akcji zdołowała kurs. Dobrze jest kupować FB i Google też. Teraz!

  • magtic

    0

    A kiedy będziem sądzić za puste obietnice i kłamstwa wyborcze?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX