Facebook zmaga się z kolejnymi oskarżeniami o naruszenie prywatności. Firma przeprasza w największych dziennikach. I traci na giełdzie

Facebook wciąż nie może ugasić pożaru wywołanego doniesieniami byłego pracownika Cambridge Analytica. Firma ma za sobą najgorszy giełdowy tydzień od sześciu lat. Musi też zmagać się z nowymi oskarżeniami o naruszenie prywatności - tym razem sprawa dotyczy wiadomości SMS.
Jeden z użytkowników Facebooka odkrył, jak dużo danych zbiera Facebook na temat połączeń i wiadomości SMS. Serwis wyjaśnia, że robi to wyłączenie za zgodą użytkowników Jeden z użytkowników Facebooka odkrył, jak dużo danych zbiera Facebook na temat połączeń i wiadomości SMS. Serwis wyjaśnia, że robi to wyłączenie za zgodą użytkowników Fot. Dylan McKay/Twitter/Pexels

Kolejne oskarżenia pod adresem Facebooka

Po doniesieniach dotyczących firmy analitycznej Cambridge Analytica, która miała w nieetyczny sposób zdobyć i wykorzystać dane 50 mln użytkowników Facebooka Mark Zuckerberg musi zmagać się z kolejnymi oskarżeniami. Tym razem chodzi o to, co największy portal społecznościowy robi z danymi dotyczącymi wiadomości SMS, połączeń telefonicznych i kontaktów.

Chodzi o tych użytkowników, którzy instalując aplikację Facebooka zgodzili się, by pozwalała ona też na obsługę wiadomości SMS. Według Tech Crunch nie zdawali oni sobie sprawy ze skali inwigilacji. Facebook odnotowuje bowiem: wszystkie połączenia (odebrane, nieodebrane, wykonywane), czas ich trwania, numer, z którym łączył się użytkownik. W wykazie informacji znajduje się też identyfikator rozmówcy.

Tymczasem instalując Facebooka użytkownik jest przekonywany, że zgoda na analizę danych ma na celu ułatwienie odnajdywania się znajomych. Pojawia się jednak pytanie, czy do tego celu potrzebna jest aż tak dogłębna analiza.

Facebook pyta o zgodę na przetwarzanie danych dotyczących wiadomości i połączeń. Facebook pyta o zgodę na przetwarzanie danych dotyczących wiadomości i połączeń. Fot. Facebook/Pixabay

Facebook się broni: Nie sprzedajemy tych informacji

W reakcji na prasowe doniesienia Facebook wyjaśnia, że analiza danych o połączeniach i wiadomościach prowadzona była wyłącznie, kiedy użytkownicy się na to zgodzili. Portal podkreśla też, że zgoda mogła być w każdej chwili wycofana poprzez zaznaczenie odpowiedniej opcji w ustawieniach. Przedstawiciele serwisu zapewniają też, że nigdy nie analizowali treści wiadomości tekstowych obsługiwanych za pomocą aplikacji Facebooka. Zapewniają, że dane zebrane w ten sposób nigdy nie były sprzedawane firmom zewnętrznym.

Facebook przeprasza w New York Times Facebook przeprasza w New York Times Fot. Jenny Kane / AP

Mark Zuckeberg przeprasza w gazetach

Wątpliwości wobec tego, co Facebook robi z danymi o połączeniach mogą przyczynić się do pogłębienia kryzysu wywołanego doniesieniami byłego pracownika Cambridge Analytica. Skandal okazał się na tyle dotkliwy, że Mark Zuckerberg zdecydował się na publikację przeprosin w gazetach.

"Jesteśmy odpowiedzialni za ochronę twoich danych. Jeśli nie jesteśmy w stanie jej zapewnić, to nie zasługujemy na nie" - głoszą nagłówki w wykupionych reklamach. Portal wyjaśnia, że już w 2015 roku zmienił politykę prywatności. Wcześniej aplikacje takie jak ta, którą stworzyła firma Cambridge Analytica, miały dostęp do danych osób, które aplikację zainstalowały oraz do danych znajomych. W tej chwili takie pozyskiwanie informacji nie jest już możliwe.

Notowania Facebooka spadły o 14 proc. w ciągu jednego tygodnia Notowania Facebooka spadły o 14 proc. w ciągu jednego tygodnia Wykres: Investing.com, Zdjęcie: Pexels

Najgorszy tydzień Facebooka od 2012 r.

Mark Zuckerberg nie będzie mógł zaliczyć ubiegłego tygodnia do udanych. Kurs Facebooka spadł bowiem o 14 proc. Równie źle było tylko jeden raz - sześć lat temu, tuż po tym, jak największy portal społecznościowy świata zadebiutował na giełdzie. Potem nastąpiła fala wzrostów, która swój szczyt miała 1 lutego tego roku. Wtedy to notowania Facebooka osiągnęły najwyższy w historii poziom, 195 dol.


źródło: stooq.pl



Więcej o:
Komentarze (91)
Facebook zmaga się z kolejnymi oskarżeniami o naruszenie prywatności. Firma przeprasza w największych dziennikach. I traci na giełdzie
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX