Bojkot Tesco? "To obosieczna broń", "Niepotrzebna, polityczna wrzutka" [EKG]

Krzysztof Lepczyński
09.01.2014 12:14
A A A
Elżbieta Mączyńska

Elżbieta Mączyńska (fot. Tokfm.pl)

Jan Bury, szef klubu PSL, zaapelował o bojkot sklepów brytyjskiej sieci Tesco. To reakcja na słowa premiera Wielkiej Brytanii, który krytykował Polaków na Wyspach za nadużywanie świadczeń socjalnych. - Bojkot jest zawsze bronią obosieczną. Łatwo w ten sposób stracić rynki, trudniej je odzyskać - komentowała w Radiu TOK FM prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.
W grudniu premier Wielkiej Brytanii David Cameron nazwał otwarcie granic dla Polaków błędem, a kilka dni temu oskarżył Polaków zamieszkujących Wyspy o nadużywanie świadczeń socjalnych. - Czas powiedzieć stop takiej polityce premiera Camerona. Wzywamy Polaków do tego, aby bojkotować sklepy sieci Tesco w zakupach - zaapelował w Sejmie Jan Bury, szef klubu PSL.

O bojkocie pisze "Financial Times", "The Guardian" i Reuters

Apel ludowców zauważyły brytyjskie media. Zareagowało też Tesco. Przedstawiciel firmy w oświadczeniu przypominał, że sieć zatrudnia w Polsce 30 tys. osób, zainwestowała w kraju już 10 mld zł, a polskie przedsiębiorstwa sprzedają sieci towary o wartości 1,7 mld zł.

Czy jednak bojkot ma sens? - zastanawiał się w "EKG" w Radiu TOK FM Tadeusz Mosz.

"To wrzutka, polityczna wypowiedź"

- Bojkot jest zawsze bronią obosieczną - mówiła prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. - Poza tym "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". My bardzo nie lubimy, gdy nasze towary są bojkotowane w Czechach czy w Rosji. Co więcej, łatwo w ten sposób stracić rynki, trudniej je odzyskać - wskazywała ekonomistka.

Jacek Socha, były minister skarbu, dziś wiceprezes PwC podkreślał, że ani David Cameron nie jest w stanie zmienić fundamentów unijnej polityki zakładającej swobodny przepływ pracowników, ani ludowcy nie zmienią decyzji zakupowych Polaków. - To wrzutka, polityczna wypowiedź. Ludzie nie przestaną kupować w Tesco, ten apel jest za słaby i niepotrzebny - ocenił.

"To broń obosieczna"

- Nie jest to dobry sposób dochodzenia swoich racji - skrytykował PSL Janusz Steinhoff, były wicepremier, członek Rady Krajowej Izby Gospodarczej. - Wypowiedzi przedstawicieli polskiego rządu były racjonalne. Trzeba walczyć o nasze interesy na forum Parlamentu Europejskiego, w ramach Rady Europy. To są miejsca do artykułowania swoich oczekiwań. I trzeba mieć świadomość, że to broń obosieczna - mówił, zgadzając się z prof. Mączyńską.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najważniejsze informacje