Wielkie polskie firmy w zagranicznych rękach. "To kłamstwo, że kapitał nie ma narodowości. Nie zadbaliśmy o polskie marki" [WYWIAD]

Prywatyzacja? - Sprzedaliśmy polskie firmy, które dobrze prosperowały - mówi prof. Elżbieta Mączyńska, ekonomistka, szefowa Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. W rozmowie z nami podkreśla, że są przypadki, kiedy marki wyszły na tym dobrze, ale wiele sprzedano za bezcen.
Oto 23 wielkie polskie firmy, które przeszły w zagraniczne ręce [ZOBACZ] >>>

Damian Szymański, Pieniadze.gazeta.pl: Jak ocenia pani jakość produktów w wykupionych firmach. Jest lepsza?

Prof. Elżbieta Mączyńska: Jestem wielką wielbicielką słodyczy. Wedel według mnie jest gorszy, ale to oczywiście subiektywne zdanie. Pudliszki? Różnicy nie zauważyłam, ale mogę się mylić.

Wyborowa, Kamis, Winiary... Te i wiele innych polskich marek zostało kupionych przez zagraniczne koncerny. Słychać głosy o wyprzedaniu polskiego majątku narodowego, z drugiej strony marki te istnieją i się rozwijają. Jak to w końcu jest: dobrze, że je sprzedaliśmy, czy źle?

- To zależy od podejścia koncernu do marki. Od tego, na jakich warunkach ekonomicznych została ona przejęta, jaka jest strategia wobec niej. Marka wymaga długookresowej strategii. Markę buduje się latami, a stracić jest bardzo łatwo, niemalże jednym pociągnięciem pióra. Jeżeli koncern będzie doceniał tradycję, dbał o receptury, pracowników, rozumiał produkt i rynek, na którym działa, to będzie sukces.

Jeżeli produkcja jest kontynuowana, zatrudnienie zwiększane, a podatki są odprowadzane u nas w kraju, można zgodzić się z twierdzeniem, że kapitał nie ma paszportu, nie ma narodowości. I wszystko jest w porządku. Jeśli jednak produkcja jest przeniesiona gdzie indziej, zatrudnienie jest gdzie indziej i podatki nie są płacone w Polsce, sprawa się mocno komplikuje.

A co z tymi podatkami? Głośno było niedawno o tym, że sieci hipermarketów płacą w Polsce bardzo niskie podatki.

- Hipermarkety nie dają naszemu krajowi żadnych korzyści podatkowych. Te podatki są płacone w innych krajach. W dzisiejszym, zglobalizowanym świecie nie powinno dziwić, że większe koncerny przejmują mniejsze firmy. Kwestia jednak, co po takim przejęciu się dzieje. Jeżeli marka zginie, straci i firma, i konsumenci, którzy się do niej przyzwyczaili.

Po co wielkie koncerny miałyby niszczyć marki, które kupują?

- Niejednokrotnie wykupywanie lokalnych marek przez koncerny jest celowe, aby tego "mniejszego" zniszczyć. Po co? By wyczyścić pole dla swojego produktu.

Co więcej, najczęściej dochodzi wtedy również do niskiej wyceny danej firmy, bo musimy pamiętać, że wycena renomy marki i jej zaplecza niematerialnego to bardzo długi i żmudny proces. Firma jest wtedy kupowana za bezcen, chociaż nikt nigdy nie powinien do tego dopuścić.

Kiedy firma sprzedaje swoje wszystkie aktywa, jest to jednorazowa korzyść dla państwa. Ta sprawa dotyczy zresztą całej analizy prywatyzacji w Polsce. Taka analiza nigdy do końca rzetelnie nie została przeprowadzona. A powinna, ponieważ prywatyzując przedsiębiorstwo, mamy jednorazowy wpływ do budżetu państwa. Jeżeli firma dobrze prosperowała, państwo wyzbywa się wtedy wpływów, chociażby dywidend. A przypomnę, że na początku lat 90. prywatyzowano najpierw te firmy, które radziły sobie najlepiej.

Mam wrażenie, że my w okresie transformacji nie zadbaliśmy o polskie marki. Nasz rynek był dla zagranicznych kontrahentów łakomym kąskiem. Wtedy to był 40-mln, skrajnie wygłodzony, łatwy rynek. Po gospodarce wiecznych braków, niedoboru, taki rynek wchłonie wszystko i żywi się nowościami. Wobec tego polskie produkty były wypychane przez te zagraniczne. A koncerny zacierały ręce. To wymarzona sytuacja dla zagranicznych wilków.

No dobrze, sprzedaliśmy polską markę, ale produkcja ma się rozwijać, podatki dochodowe po wielekroć przewyższą tę stratę. Przynajmniej w założeniu.

- No tak, jest tylko jeden problem. System podatkowy jest naszą piętą achillesową. Jest zdewastowany przez kolejne poprawki, przez co te podatki wyciekają. Dodatkowo wyciekom sprzyjają przekształcenia na świecie i globalizacja. Żeby była jasność, ja nie jestem przeciwniczką globalnej wioski i nie obrażam się na nią, bo to tak, jakbym obrażała się na to, że świeci słońce. To jest proces, który po prostu się odbywa. I tak już będzie. Trzeba jednak na to reagować, stwarzać nowe systemy, na przykład podatkowe.

Trzeba sobie uświadomić, że przedsiębiorstwa globalne mają łatwość unikania podatków i realizują coś, co się enigmatycznie nazywa optymalizacją podatkową.

Co to znaczy?

- Są to dziesiątki sposobów uniknięcia płacenia podatku dochodowego. Studenci ekonomii badają takie przypadki już na pierwszym roku studiów. Niech pan sobie wyobrazi, że jest firma, która szyje w Polsce garnitury, ale sprowadza z zagranicy guziki, które są droższe niż cały nakład na garnitur. Dostawcą guzików jest kontrahent zagraniczny. I to jest koszt z punktu widzenia wykonawcy w Polsce tak duży, że nie wykazuje on zysków, a więc nie ma jak zapłacić podatku dochodowego. Tych technik niepłacenia podatku jest znacznie więcej. Wszystko naturalnie odbywa się w glorii prawa.

Pragnę podkreślić, że to nieprawda, iż kapitał nie ma narodowości. O tym pisze m.in. Ha-Joon Chang w książce "23 rzeczy, których nie mówią ci o kapitalizmie". Kapitał ma narodowość i widać to np. w sektorze bankowym przy niekorzystnych warunkach kredytowych w dobie kryzysu dla polskich przedsiębiorstw. Chciałam zwrócić również uwagę, że są i polskie firmy, które szarżują na zagraniczne rynki, np. nasza bydgoska Pesa czy Solaris. Można mówić, że w takim przypadku to polska marka wypycha marki zagraniczne. A w tę stronę to już nie boli tak bardzo. Prawda?

Wielkie polskie firmy, które przeszły w zagraniczne ręce [ZOBACZ] >>>

Pieniądze.gazeta.pl - polub nas na Facebooku >>>

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Więcej o:
Komentarze (384)
Wielkie polskie firmy w zagranicznych rękach. "To kłamstwo, że kapitał nie ma narodowości. Nie zadbaliśmy o polskie marki" [WYWIAD]
Zaloguj się
  • panibiedroniowa

    Oceniono 772 razy 712

    Agorowe media były 15-20 lat temu w czołówce tych co wyśmiewali "oszołomów"(jak prof.Kurowski,Glapiński czy Bugaj),którzy WÓWCZAS mówili to co teraz dociera do świadomości większości "uczonych".

  • zozo00

    Oceniono 415 razy 397

    Pamiętam jak niejako zbawca polskiej gospodarki parł do sprzedaży KGHM amerykanom za 100 mln USD tj tyle ile wynosi teraz miesięczny zysk koncernu. A jesli ktos chce zobaczyc prawdziwie bandycka prywatyzacje nie uda sie do Krasnika gdzie za 50 mln USD sprzedano zasadnicza czesc Fabryki Lozysk Tocznych dlugi oczywiscie zostawiajac przy LT. Teraz FLT kupuje kulki i igielki od swojego bylego podzakladu mieszczacego sie na jej terenie

  • baba67

    Oceniono 301 razy 243

    No pacz pani- a ja myslalam ze to bzdry wyssae z palca przez Ojca Derektora...

  • bilu46

    Oceniono 296 razy 232

    Złodziejska sitwa z Naczelnym Prywatyzatorem i Naczelnym Finansistą kraju zostali sowicie nagrodzeni. Dzisiaj to oni osobiście są milionerami. A otępiały z nędzy i bezrobocia naród milczy ..... Brak jest lidera, mogącego pociągnąć Polaków ku lepszemu. Polactwo wybiera trampkarza.

  • Stefan Batory

    Oceniono 208 razy 158

    Mamy jedną z większych perełek którą natychmiast należy sprzedać, ZUS.

    A teraz zastanówcie się dlaczego musimy sprzedawać? Bo nie ma kasy na pasożytów. Myśleli, że sprzedadzą i pozbędą się problemów, a tu kicha, rządzi bezwzględny kapitalizm z lat dwudziestych XX w.

  • ketiw1

    Oceniono 161 razy 141

    www.youtube.com/watch?v=YWQwKq6tNE0 - obejrzyjcie sobie to. Polski patriota, profesor ekonomii, bohater powstania, który po wojnie i rosyjskiej niewoli zrobił międzynarodową karierę, mówi gorzko o polskiej transformacji i gospodarce.

  • imw

    Oceniono 136 razy 128

    Kapitał nie ma narodowości ale narodowość mają zarządzający tym kapitałem ;)
    a ci zarządzający rzadko kiedy są właścicielami tego kapitału

  • sselrats

    Oceniono 128 razy 72

    Ale FSO Syrena na cale szczescie nie sprzedalismy. Teraz mozemy zrobic Syrene Sport.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX