Od podstaw stworzyła innowacyjny biznes. Bez wbijania igieł w ramię. Wymyśliła prosty sposób i zarabia miliardy

Damian Szymański
08.10.2014 16:49
A A A
Elizabeth Holmes

Elizabeth Holmes (Flickr)

Lobby medyczne jej nienawidzi, eksperci ją kochają. Ma 30 lat, biznes stworzony od podstaw i właśnie została najmłodszą miliarderką na świecie. Elizabeth Holmes ma wizję. - Chcemy dać ludziom prawo do badań krwi, kiedy tylko tego potrzebują- mówi Holmes. Jej sposób pobierania krwi staje się w Stanach prawdziwą sensacją. Oto historia kobiety, która chce waszej krwi.
- Nie znoszę igieł. Są jedyną rzeczą, jakiej się zawsze naprawdę bałam - powiedziała we wrześniu podczas konferencji Disrupt SF 2014 Elizabeth Holmes. Mówiła pewnym, niskim, władczym głosem, który nawet jeśli wiemy, że należy do kobiety, kojarzy się raczej z mężczyzną.

Po konferencji Holmes zebrała gromkie brawa, chociaż temat był mało przyjemny. Pobieranie krwi i biznes, który wokół tego powstał, kojarzy się głównie z ukłuciami, bólem i długim czasem oczekiwania na wyniki. - Już nie. Zmieniliśmy to - tłumaczyła 30-letnia bizneswoman. Kim jest kobieta w czerni? I co sprawiło, że firma Theranos wyrasta na największą sensację branży medycznej w Stanach?



Geniusze rzucają studia?

Holmes w wieku 19 lat była świetnie zapowiadającą się studentką inżynierii chemicznej na szanowanym Uniwersytecie Stanforda. Niestety, ku zaskoczeniu wykładowców studia rzuciła, a czesne postanowiła zainwestować w biznes, który obecnie wywraca do góry nogami amerykańską służbę zdrowia.

Co zrobiła? Przez kilka lat pracowała w ukryciu nad wynalazkiem, który miał przekonać ludzi, że pobieranie i testy krwi nie muszą być udręką. W 2003 roku założyła firmę Theranos, w której pracowała nieprzerwanie przez kolejne 10 lat nad urządzeniem, które pozwoliło w bezbolesny sposób pobrać krew, a następnie w ciągu kilku godzin dostarczyć do klienta gotowe wyniki.

- Jesteśmy przekonani, że dostęp do niedrogich i natychmiastowych badań medycznych jest nie tylko prawem każdego obywatela, ale prawem każdego człowieka na ziemi - mówiła Holmes magazynowi "Forbes" w lipcu tego roku.



Wyrwa w murze

Przemysł diagnostyczno-laboratoryjny w Stanach od dawna był zdominowany przez takich gigantów jak Quest Diagnostics czy LabCorp. Lekarze, zlecając pacjentowi standardowe testy krwi, kierowali go właśnie do tych placówek, gdzie zwykle do badania są potrzebne trzy lub cztery fiolki z krwią i strzykawki.

Theranos - nazwa pochodzi od angielskiej "terapii"(theraphy) i "diagnozy"(diagnosis) - z tego procesu wykreśla strzykawki, a do zabiegu potrzebuje tylko jednej małej fiolki, która jest sprzętem i oprogramowaniem w jednym.

Ten przełom okazał się dla firmy Holmes prawdziwą żyłą złota. Pani prezes posiada obecnie ponad 50 proc. udziałów w firmie, która już teraz wyceniana jest na 9 miliardów dolarów, co czyni z Holmes najmłodszą miliarderkę w zestawieniu "Forbes" za 2014 r. z majątkiem ok. 4,5 mld dolarów.

Czym wynalazek różni się od standardowej metody?

Po pierwsze, do testów potrzeba zaledwie jednej kropli krwi, którą uzyskuje się poprzez pojedyncze ukłucie w palec. Po drugie, pozwala na wiele takich testów krwi. Holmes opatentowała niezwykle szybki sposób analizowania krwi. - Większość badań, np. na cholesterol, przeprowadzane będą na jednej i tej samej próbce krwi, a wyniki można otrzymać już po 4 godzinach od jej pobrania - mówiła w magazynie Wired.

Takich testów będzie można wykonać około 30 na jednej próbce, co oznacza, że jeśli jakieś badanie nie będzie się zgadzać i lekarz odeśle nas do ponownych testów, nie będziemy musieli kolejny raz dać się kłuć i czekać kolejny tydzień na wyniki. Dużą różnicą będzie również cena takich badań. Ma nie przekraczać 40 dol.

- Dobrym przykładem są tu np. badania bezpłodności. Większość ludzi musi za nie zapłacić z własnej kieszeni, a kosztują niemało, bo nawet 2 tys. dolarów. Niektóre kobiety nie mogą więc sobie na nie pozwolić. Nasze badanie płodności będzie kosztować 35 dol. Oznacza to, że kobiety będą mogły sobie pozwolić finansowo na takie badania, będą szybciej reagować i zaoszczędzi im to sporo stresu - tłumaczyła w wywiadzie Holmes.



"Czy Theranos się uda? Wszystko na to wskazuje"

Na razie Theranos współpracuje z siecią aptek Walgreens, gdzie można kupić fiolkę, od razu wykonać badanie i dostać wynik w ciągu kilku godzin. Jednak Holmes jest ambitna i chce się rozwijać. W planach ma wprowadzenie innowacyjnego urządzenia do ponad 8200 placówek w całych Stanach Zjednoczonych.

- Naszym celem jest udostępnić wszystkim, bez względu na to, ile zarabiają, gdzie żyją i jakie mają ubezpieczenie, rzetelną informację medyczną, która może zmienić jego życie - podsumowuje miliarderka. Czy to ma szansę się udać? Eksperci są zachwyceni. Dziennikarz "Forbesa" w rozmowie z Yahoo mówi krótko: - Jeśli Theranos osiągnie sukces, a wszystko na to wskazuje, może postawić cały przemysł medyczny na głowie.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Pieniądze.gazeta.pl - polub nas na Facebooku >>>

Zobacz także
Komentarze (266)
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najważniejsze informacje