Od podstaw stworzyła innowacyjny biznes. Bez wbijania igieł w ramię. Wymyśliła prosty sposób i zarabia miliardy

Lobby medyczne jej nienawidzi, eksperci ją kochają. Ma 30 lat, biznes stworzony od podstaw i właśnie została najmłodszą miliarderką na świecie. Elizabeth Holmes ma wizję. - Chcemy dać ludziom prawo do badań krwi, kiedy tylko tego potrzebują- mówi Holmes. Jej sposób pobierania krwi staje się w Stanach prawdziwą sensacją. Oto historia kobiety, która chce waszej krwi.
- Nie znoszę igieł. Są jedyną rzeczą, jakiej się zawsze naprawdę bałam - powiedziała we wrześniu podczas konferencji Disrupt SF 2014 Elizabeth Holmes. Mówiła pewnym, niskim, władczym głosem, który nawet jeśli wiemy, że należy do kobiety, kojarzy się raczej z mężczyzną.

Po konferencji Holmes zebrała gromkie brawa, chociaż temat był mało przyjemny. Pobieranie krwi i biznes, który wokół tego powstał, kojarzy się głównie z ukłuciami, bólem i długim czasem oczekiwania na wyniki. - Już nie. Zmieniliśmy to - tłumaczyła 30-letnia bizneswoman. Kim jest kobieta w czerni? I co sprawiło, że firma Theranos wyrasta na największą sensację branży medycznej w Stanach?



Geniusze rzucają studia?

Holmes w wieku 19 lat była świetnie zapowiadającą się studentką inżynierii chemicznej na szanowanym Uniwersytecie Stanforda. Niestety, ku zaskoczeniu wykładowców studia rzuciła, a czesne postanowiła zainwestować w biznes, który obecnie wywraca do góry nogami amerykańską służbę zdrowia.

Co zrobiła? Przez kilka lat pracowała w ukryciu nad wynalazkiem, który miał przekonać ludzi, że pobieranie i testy krwi nie muszą być udręką. W 2003 roku założyła firmę Theranos, w której pracowała nieprzerwanie przez kolejne 10 lat nad urządzeniem, które pozwoliło w bezbolesny sposób pobrać krew, a następnie w ciągu kilku godzin dostarczyć do klienta gotowe wyniki.

- Jesteśmy przekonani, że dostęp do niedrogich i natychmiastowych badań medycznych jest nie tylko prawem każdego obywatela, ale prawem każdego człowieka na ziemi - mówiła Holmes magazynowi "Forbes" w lipcu tego roku.



Wyrwa w murze

Przemysł diagnostyczno-laboratoryjny w Stanach od dawna był zdominowany przez takich gigantów jak Quest Diagnostics czy LabCorp. Lekarze, zlecając pacjentowi standardowe testy krwi, kierowali go właśnie do tych placówek, gdzie zwykle do badania są potrzebne trzy lub cztery fiolki z krwią i strzykawki.

Theranos - nazwa pochodzi od angielskiej "terapii"(theraphy) i "diagnozy"(diagnosis) - z tego procesu wykreśla strzykawki, a do zabiegu potrzebuje tylko jednej małej fiolki, która jest sprzętem i oprogramowaniem w jednym.

Ten przełom okazał się dla firmy Holmes prawdziwą żyłą złota. Pani prezes posiada obecnie ponad 50 proc. udziałów w firmie, która już teraz wyceniana jest na 9 miliardów dolarów, co czyni z Holmes najmłodszą miliarderkę w zestawieniu "Forbes" za 2014 r. z majątkiem ok. 4,5 mld dolarów.

Czym wynalazek różni się od standardowej metody?

Po pierwsze, do testów potrzeba zaledwie jednej kropli krwi, którą uzyskuje się poprzez pojedyncze ukłucie w palec. Po drugie, pozwala na wiele takich testów krwi. Holmes opatentowała niezwykle szybki sposób analizowania krwi. - Większość badań, np. na cholesterol, przeprowadzane będą na jednej i tej samej próbce krwi, a wyniki można otrzymać już po 4 godzinach od jej pobrania - mówiła w magazynie Wired.

Takich testów będzie można wykonać około 30 na jednej próbce, co oznacza, że jeśli jakieś badanie nie będzie się zgadzać i lekarz odeśle nas do ponownych testów, nie będziemy musieli kolejny raz dać się kłuć i czekać kolejny tydzień na wyniki. Dużą różnicą będzie również cena takich badań. Ma nie przekraczać 40 dol.

- Dobrym przykładem są tu np. badania bezpłodności. Większość ludzi musi za nie zapłacić z własnej kieszeni, a kosztują niemało, bo nawet 2 tys. dolarów. Niektóre kobiety nie mogą więc sobie na nie pozwolić. Nasze badanie płodności będzie kosztować 35 dol. Oznacza to, że kobiety będą mogły sobie pozwolić finansowo na takie badania, będą szybciej reagować i zaoszczędzi im to sporo stresu - tłumaczyła w wywiadzie Holmes.



"Czy Theranos się uda? Wszystko na to wskazuje"

Na razie Theranos współpracuje z siecią aptek Walgreens, gdzie można kupić fiolkę, od razu wykonać badanie i dostać wynik w ciągu kilku godzin. Jednak Holmes jest ambitna i chce się rozwijać. W planach ma wprowadzenie innowacyjnego urządzenia do ponad 8200 placówek w całych Stanach Zjednoczonych.

- Naszym celem jest udostępnić wszystkim, bez względu na to, ile zarabiają, gdzie żyją i jakie mają ubezpieczenie, rzetelną informację medyczną, która może zmienić jego życie - podsumowuje miliarderka. Czy to ma szansę się udać? Eksperci są zachwyceni. Dziennikarz "Forbesa" w rozmowie z Yahoo mówi krótko: - Jeśli Theranos osiągnie sukces, a wszystko na to wskazuje, może postawić cały przemysł medyczny na głowie.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Pieniądze.gazeta.pl - polub nas na Facebooku >>>

Więcej o:
Komentarze (266)
Od podstaw stworzyła innowacyjny biznes. Bez wbijania igieł w ramię. Wymyśliła prosty sposób i zarabia miliardy
Zaloguj się
  • jozekpolak

    Oceniono 65 razy -7

    Czy mozna pobrać krew nie wkłuwając się do żyły?Nie mozna.
    To chwyt marketingowy i nic więcej.

  • distepfano

    Oceniono 5 razy -5

    To ruskie mendy nie skorzystały z tych badań podczas "kampanii smoleńskiej" w 2010 roku.

  • gr_ub_y

    Oceniono 28 razy -4

    Dla mnie ona jest wybrakowana....

    ... nie ma brody....

    ... ani partnerki....

    ...nie czyta Gazety...

    .....fuuu!

  • tinley

    Oceniono 16 razy -4

    Ciekawe. A za błędy i zdrowotne ich konsekwencje to też weźmie na siebie odpowiedzialność? W ogóle nie rozumiem tego strachu przed igłą i strzykwką. Od 20 lat sam robię sobie zastrzyki i jeśłi mi się nie chce to ze zwykłego lenistwa. Samo wkłucie też nie jest problemem. POpieranie krwi? idę do labu, kilka chwil na zabieg i po 8h. Nie rozumiem problemu, a właściwie rozumiem. Wygoda i kasa - tylo to raczej. Podobnie jest z niektórymi preparatami. Opracowano metody podawania niektórych substancji w żelu zamiast w zastrzyku. W efekcie tensam lek który kosztował kilka złotych kosztuje kilkaset. Oczywiscie tłuste misie chodza z takimi preparatami po lekarzach, wokól ministerstwa aby to wciągnąć na listy refundowane a wywalić stare tradycyjnie aplikowane iniekcyjne odpowiedniki. Raz spotkałem się z sytuacją z epo prostu wycofano tańszy lek z rynku i w gabinecie wypisał mi facet zamiennik - fiolka po 600zł. Wyboru nie miałem. i taki to jest postęp

  • convalariamaia

    Oceniono 3 razy -3

    Czy zdajecie sobie sprawę ilu ludzi straci pracę przez ten wynalazek????

  • safelogica

    Oceniono 5 razy -3

    Gdyby ta pani wymyśliła to w Polsce, to nikt, nigdy nie dowiedziałby się o jej wynalazku.
    Wdrożenie w Polsce wynalazku w dziedzinie medycyny jest WYKLUCZONE. Funkcjonuje u nas kilkanaście instytucji, które muszą zbadać sprawę.
    Na tym etapie więc KONIEC nr 1. Załóżmy, że 3 - 5 latach te instytucje się odczepiają. Musi pozyskać kapitał na produkcję i promocję. Kredyt? Odpada. Środki własne, uzależnione od własnych możliwości. Załóżmy, że ma w miarę majętnego tatusia. Sprzedają cały dorobek życia, uzyskują np. 2 miliony PLN. Rozpoczynają. Kanały dystrybucji zdominowane są przez zagraniczne koncerny i korporacje. Walczy więc na lokalnym rynku. Walczy jak na wojnie. Udowodnienie wszystkim polskim geniuszom medycyny i biznesu, że to nie szkodzi, działa, jest genialne. Zanim to zrobi, w piętnastu krajach pojawia się jej wynalazek pod innymi nazwami. Oczywiście ona w Polsce to opatentowała.
    Zagraniczne wersje jej wynalazku wypychają ją całkowicie z rynku.
    Ale załóżmy że jest odporna, i utrzymuje się z powietrza. Walczy z 10 lat jeszcze w mikroskali. Usiłuje zdobyć fundusze poprzez środki unijne albo quasi giełdy np. jakiś rynek notowań. Tam pozyskuje jakieś drobne kapitały ale obarczone takimi procedurami, że po kolejnych dwóch latach już nie jest w stanie działać.
    I po 15 - 20 latach wraca jako zmęczony nędzarz do zera.
    Niech przykładem będzie właściwie sukces, czyli platforma gadu-gadu. Chłopaki od Facebooka przedstawiani są tak jak gdyby na początku ich drogi na całym Świecie czyli w 2004 r. nie było ani jednej platformy, a Facebook od razu, powstał w dzisiejszej formie i stanie popularności. Przecież w tym okresie gadu gadu działało już 4 lata.
    Powód jest prozaiczny. Rynki finansowe oraz zasady prowadzenia działalności w USA (nie tylko) wspierają wszystko, pośród dużego hałąsu co jakiś czas jakieś projekty osiągają sukces. U nas system działa odwrotnie. łatwiej wyeliminować, ograniczyć, zakazać, ukarać i tak działamy.
    Osobiście utrzymuję się z działalności gospodarczej, dosyć innowacyjnej od początku 1990r.

  • distepfano

    Oceniono 3 razy -3

    Polskie psy dostaną cieczki jak to wprowadzą w Polsce, gdyż nie da się przyśpieszyć wypełnienia wniosku o .............................. umorzeniu śledztwa, choć wniosek już dawno leży w szufladzie i czeka na jego wypełnienie.

  • kuba0901

    Oceniono 2 razy -2

    A co na to Ewa Kopacz która uzyskała miano „doktora śmierci”, nie tylko w społeczeństwie przerażonym jej działalnością publiczną w służbie zdrowia, ale również w środowisku lekarskim i wśród farmaceutów. solidarni2010.pl/1459-ewa-kopacz-aniol-smierci.html Barbara Chojnacka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX