Komentarze (266)
Od podstaw stworzyła innowacyjny biznes. Bez wbijania igieł w ramię. Wymyśliła prosty sposób i zarabia miliardy
Zaloguj się
  • jep23

    Oceniono 7 razy 1

    Nie ma pewności czy to jest zgodne z naszą konstytucją i czy nie uderza w tradycyjną
    rodzinę.Potrzebna opinia prof.Piotrowskiej.

  • hummer_my_vehicle

    Oceniono 2 razy 2

    a kto te wyniki zinterpretuje Dr Google ?

  • cyklista

    Oceniono 2 razy 2

    Co tu komentować? Jakaś firma chce wejść na polski rynek z tą "nowoczesną" technologią i GW wciska nam komercyjny kit.
    *****
    Droga redakcjo. Cenicie dobrych czytelników? Zapłaćcie mi 1 zł. miesięcznie (promocja przez pierwsze 3 miesiące) to będę was czytał.

  • Jan Kowalski

    Oceniono 4 razy 2

    Szymański, dziecko! Idź poducz się - przedruk z prestiżowego Daily Mail, do którego także czytelnicy wyborcza.pl mają dostęp to słaby poczatek dziennikarskiej kariery.

  • spinerr

    Oceniono 4 razy 2

    ZERO informacji jak to działa. Na jakiej podstawie mam ocenic wiarygodnośc artykułu?

  • princealbert

    Oceniono 2 razy 2

    Nie ma informacji dlaczego niby tak nienawidzi ja lobby medyczne. Czemu producent Aspiryny mialby tej pani nie lubic?

  • cromio

    Oceniono 2 razy 2

    Jeżeli to jest takie dobre, to oddaje szacunek.
    Ale amerykańska maniera "prawo do ... dla wszystkich ..." jest nieznośna i pełna hipokryzji. masz towar, który wielu kupi - OK, masz dobry biznes. Ale nie nazywaj tego "prawem do ...". Ciągnąc tak dalej mielibyśmy: prawo do hamburgera (przepraszam - prawo do taniego i pożywnego posiłku), prawo do słuchania muzyki (przepraszam - prawo do dostępu do dóbr kultury), prawo do sedesu (przepraszam - prawo do wykonywania czynności fizjologicznych w komfortowych warunkach) itd. Amerykanie - zakłamańcy ogłupieni przez marketing.

  • hihot.md

    Oceniono 2 razy 2

    Postawi na głowie tak, że kupią od niej to i zamiast 35USD będzie kosztowało 3/4 ceny poprzednich. ;-)

  • km1957

    Oceniono 2 razy 2

    Pozyczyla od cukrzyka i przebudowala glukometr?
    Albo miernik do pomiaru gestoscie krwi ("CoaguCh..")?

  • dorrie

    Oceniono 2 razy 2

    W Krakowie na ulicy ks Siemaszki pobierają krew z palca i wyniki są szybko po 15.00 mailem. Rodzice niemowląt tam chodzą i małych dzieci i bojący sie igieł. Nie wiem czy to ten wynalazek tej amerykanki , bo oni na rynku są jakieś 8 lat?

  • luckyrobertos45

    Oceniono 2 razy 2

    cala plenta nie zostaje tutaj ujawniona, jako ze to jej wlasnie tajemnica.Nie potrwa to dlugo jak ktorys z koncernow poprostu skopiuje jej metode zmieniajac troche opcje, dodajac czy ujmujac cokolwiek I z braku funduszy ta pani nie porzadzi zbyt dlugo na rynku.by kinkurowac z koncernami to naprawde 4mld czy 8mld niewiele. Musisz miec w kieszeniu co najmniej 100-300mld. by sprostac ich bezwzglednej konkurncji.Procesy o duperele przed nia.

  • student_zebrak

    Oceniono 2 razy 2

    wyguglujcie sobie patent amerykanski US 8101402 B2 full text, 30 stron w pdf. sa ilustracje. Znajac zlozona nature takich testow przyjdzie troche poczekac. Metoda/y musza byc sprawdzone pod wielona wzgledami statystycznie, porownane z istniejacymi. Panna musi udowodnic, ze to pracuje bezblednie. Byc moze nada sie do popularnych testow, ale co bedzie z bardziej skomplikowanymi?
    Ilosc krwi jest niewiarygodnie mala. Nigdzie nie ma omowienia metody pomiaru, podstaw fizyko-chemicznych, itd.
    W patencie mowia o metodzie opartej na pomiarze barwy (kolorymetria), ale w tekscie jest kalorymetria, czyli nauka o cieple. Sa metody termiczne, ale to raczej nie tutaj.
    Inne teksty koncentruja sie na finansowej stronie przedsiewziecia i trzymaniu kart przy piersi. Nie dosc, ze genialna, to pokerzystka.
    I pomyslec - M Sklodowska nie zrobila kokosow na swoich osiagnieciach naukowych, podobnie jak Tesla. A taki Edison? Mnostwo.

  • javaman

    Oceniono 6 razy 2

    A niby w jaki sposób pobierana jest krew z palca? Też jest igła, tylko że mniejsza. Dla Amerykanów to nie jest zrozumiałe, więc łykają to jak młode pelikany. A firma staje się coraz bogatsza.

  • swan_ganz

    Oceniono 2 razy 2

    "Niestety, ku zaskoczeniu wykładowców studia rzuciła, a czesne postanowiła zainwestować w biznes, który obecnie wywraca do góry nogami amerykańską służbę zdrowia"

    to spore to czesne miała... Przynajmniej te 70 mln USD bo tyle wydała ta firma na opracowanie nowej techniki próżniowego pobierania krwi... I z wkłuciem to robią a rewolucja polega na wprowadzeniu innych analizatorów krwi ... Nie wiem jak to działa ale rzecz polega na wyeliminowaniu z rynku dotychczasowych metod badawczych, stosowanych w klasycznych laboratoriach..
    Jedyne co się zgadza w tym artykule to wiek pomysłodawczyni oraz enigmatyczny opis metody działania tej nowej technologii... W necie nic na ten temat znaleźć nie można i zastanawiam się jak to przeszło procedury rejestracyjne w FDA skoro nikt na ten temat nic nie wie..
    Przecież nawet w USA by móc majstrować przy człowieku to wpierw trzeba udowodnić, że to nasze majstrowanie nie zagraża życiu tego człowieka..

  • sselrats

    Oceniono 2 razy 2

    Na badania kliniczne przed zatwierdzeniem metody przez FDA jezdzi sie do Indii. Tam da sie wszystko wyprobowac na ludziach.

  • ascocenda

    Oceniono 2 razy 2

    Ciekawiło mnie, jak to że bez igieł i bez bólu. Na stronie Wikipedii piszą że Theranos używa nakłuwacza (kojarzy mi się to z glukometrem). Pewnie boli to mniej i nie widać igły, ale nie ma rewolucji tutaj, jakieś ukłucie musi być...

  • 23tryt

    Oceniono 4 razy 2

    "Naszym celem jest udostępnić wszystkim, bez względu na to, ile zarabiają, gdzie żyją i jakie mają ubezpieczenie, rzetelną informację medyczną, która może zmienić jego życie - podsumowuje miliarderka"

    Naszym celem jest udostępnić wszystkim, bez względu na to, ile zarabiają, gdzie żyją i jakie mają ubezpieczenie, pyszną kanapkę i frytki, które może zmienić jego życie - powiedział Roland Mc Donald......
    OT, FILANTROPY z USA

  • wrocek1999

    Oceniono 3 razy 3

    Świetny nius. Zaraz zgraja matołów bedzie wyć że kreatywnością można wszystko osiągnąć, a nie uczeniem się czegokolwiek. "Humaniści" zawołają - jakie to cudowne, jak drukarka 3d, która można wydrukować żywność dla głodującej Afryki. Ci co "zaczęli myśleć" dopiszą to do listy spisków iluminatów, czy masonów czy też "rządu światowego". Wynalazek Tołpy (torf) miał nas uwolnić od raka, ilu w to wierzyło...

  • balbinacorobisz

    Oceniono 3 razy 3

    Gazeto, niech was szlag za poziom tego artykułu a w szczególności za tytuł. Pan Damian ma pewnie płacone za wyszukiwanie ciekawostek w prasie amerykańskiej i robienie streszczeń. Jest pewnie stażystą i wżyciu nie widział glukometru. To się nadaje do działu Plotek.

  • parazyd

    Oceniono 5 razy 3

    Primo; obecnie igły są tak cienkie a personel na tyle wprawny, że takie ukłucie jest niemal nieodczuwalne, a w tym artykule przedstawia się je jako coś strasznego.
    Secundo: z tego lakonicznego opisu wynika że metoda tej pani nie usuwa ani igły ani ukłucia.
    Innowacja polega wyłącznie na szybkiej i efektywnej metodzie analizy krwi. Ale to zdaniem autora nie brzmi dość sensacyjnie żeby zainteresować przeciętnego czytelnika. Dlatego autor stosuje we wstępie "dobre dziennikarstwo" czyli sieje zamieszanie i dezinformację w duchu megasensacji.

  • nie_z_rzeczownikami

    Oceniono 3 razy 3

    USA to chory kraj jeśli chodzi o ceny usług medycznych. Zwróćcie uwagę na te zdania: "czekać kolejny tydzień na wyniki", "ukłuciami, bólem" i skojarzcie sobie to z faktami (chyba wykonywaliście podstawowe badania i wiecie, jaki to "ból nie do zniesienia" oraz, że na większość wyników czeka się "aż kilka godzin" (pobranie rano, wyniki po południu). Na szczycie tego wszystkiego jest to, co jest tam najbardziej chore: "cena takich badań. Ma nie przekraczać 40 dol". Wow, to prawie za darmo! Pamiętajcie, że albo macie wypasione ubezpieczenie (które słono kosztuje), albo gdy zachorujecie, zostajecie w USA, z dnia na dzień, bankrutami. Koleżanka, która w normalnym trybie urodziła dziecko (2 dni w szpitalu) otrzymała (a raczej jej ubezpieczalnia) rachunek na 19.000 dolarów. Wizyta u lekarza rodzinnego (15 minut) to 200-250 dolarów.

  • forscience

    Oceniono 3 razy 3

    Pracuję naukowo w branży diagnostyki medycznej i o pani Holmes słyszałem już wcześniej. Z tym że tak jak wtedy nie wiedziałem, jak działa jej technologia, tak nie wiem tego do dzisiaj. W jakimś wywiadzie z nią znalazłem informację, że to tajemnica handlowa (co zrozumiałe), ale pani Holmes przyznała tam, że używa tych samych reakcji chemicznych, co wielcy gracze na rynku diagnostyki medycznej, a po prostu "zoptymalizowała chemię" i "usprawniła oprogramowanie." Czyli w zasadzie nic nowego, poza tym że zminiaturyzowane. Cóż, ważne, że działa i że jest tanie!

  • fctheduck

    Oceniono 5 razy 3

    Jak ja lubię sformuowania "wywróćiła całą amerykańską słuyżbę zdrowia", "lobby medyczne jej nienawidzi", co to za kompletny bełkot? Może i wprowadziłą nową, przełomową technologię w diagnostyce, ale przez to jest częścią tego "medycznego lobby", nie wywraca to slużby zdrowia, tylko dostrarcza nowego narzędzia. Bądźcie w koncu durne pismaki chociaż odrobinę profesjonalni i nie róbcie na siłę sensacji z ciekawego być może tematu ale podanego w stylu tabloidu.

  • asxc

    Oceniono 4 razy 4

    No towarzysze a teraz pomyślcie jak to jest możliwe że 99% postępu technologicznego w medycynie pochodzi z USA gdzie nie ma i nigdy nie było państwowej służby zdrowia ? To jak to ? To państwowa służba nie jest najlepsza ? W Celu odpowiedzi na to pytanie możecie sprawdzić jak wyglądają polskie szpitale. Żeby jeszcze dodać: tak samo wyglądają szpitale w UK (pewnie w innych socjalach pewnie tak samo chociaż osobiście nie sprawdzałem). I nie ma tutaj żadnych cudów: jedni płacą, inni przejadają oszczędności - głównie zapijaczona hołota.

  • elenita

    Oceniono 4 razy 4

    Albo ktoś tego artykułu nie opracował należycie, albo to pic na wodę.
    Krew z naczyń włosowatych to nie to samo, co z żyły. Nie wszystko się da z niej zbadać.
    Po drugie:
    "Takich testów będzie można wykonać około 30 na jednej próbce, co oznacza, że jeśli jakieś badanie nie będzie się zgadzać i lekarz odeśle nas do ponownych testów, nie będziemy musieli kolejny raz dać się kłuć i czekać kolejny tydzień na wyniki."
    Ilu z Was miało taki przypadek, że lekarzowi coś się nie zgadzało w jakimś badaniu? Mnie nigdy (a wykonuję badania krwi co kwartał). Zdarzało mi się natomiast, że wynik się lekarzowi nie podobał i prosił o ponowne badanie - ale przecież na nowej próbce, nie na tej samej. Niezgadzanie się czegoś w badaniu to, jak rozumiem, błąd laboratorium.

    "Dobrym przykładem są tu np. badania bezpłodności. Większość ludzi musi za nie zapłacić z własnej kieszeni, a kosztują niemało, bo nawet 2 tys. dolarów. Niektóre kobiety nie mogą więc sobie na nie pozwolić. Nasze badanie płodności będzie kosztować 35 dol. Oznacza to, że kobiety będą mogły sobie pozwolić finansowo na takie badania, będą szybciej reagować i zaoszczędzi im to sporo stresu".
    Ile razy w życiu kobieta wykonuje badanie na bezpłodność? Chyba raz, prawda? Ile przypadków bezpłodności ujawnia się w wyniku badania krwi? Na czym ma polegać ta szybka reakcja. Przecież to nie jest takie proste! Kobiety się zgłaszają do poradni leczenia bezpłodności i tam są im wykonywane liczne badania, wśród których badanie krwi to szczegół.
    "Na razie Theranos współpracuje z siecią aptek Walgreens, gdzie można kupić fiolkę, od razu wykonać badanie i dostać wynik w ciągu kilku godzin".
    W tej aptece pobierasz sobie krew? Serio? Czy idziesz z fiolką do domu i potem musisz ją odnieść? A jeśli tak, to czym to się różni od wizyty w laboratorium? Dodam, że dzisiejsze laboratoria udostępniają wyniki twoich badań przez internet, gdy tylko są one gotowe. Musisz się tylko zalogować.
    I jeszcze jedno - nienawidzę kłuć się w palec. Nie cierpię glukometru. Natomiast wkłuwanie się w moją żyłę w wykonaniu pielęgniarki w ogóle nie robi na mnie wrażenia. I myślę, że to takich osób jest więcej. Rewolucyjność tego rozwiązania jest raczej nadmuchana.

  • hihot.md

    Oceniono 4 razy 4

    Znów stado dzieci neo nabrało się na płatny hype.

  • je-basia

    Oceniono 4 razy 4

    Stek kłamliwych bzdur. Krew kapilarna różni się od krwi żylnej.
    A jak się weryfikuje takie wyniki? Jak się kalibruje i wykonuje próbą zerową?
    Ktoś to pisał, kto nie ma pojęcia o czym pisze. ale papier jest cierpliwy.
    Chyba ktoś napatrzył się na Star Treck.
    Ale, ameryka... wiadomo...
    A w którym "Lancet" jest notatka o tym cudzie?

  • ao.a

    Oceniono 4 razy 4

    3 fiolki krwi? U nas morfologię robi się z jednej. A swoją drogą od kiedy ukłucie w palec jest bezbolesne? Pewnie, można kupić plastry znieczulające ale równie dobrze można je przykleić na zgięciu łokcia.

  • alaudin

    Oceniono 6 razy 4

    A ja tam wolę kłucie żyły niż palca (moich żył i palców). Głupie pisanie o czekaniu tydzień na proste badania jest niezgodne z faktami aktualnymi. Na dyżurze gdy zlecam pilne badania czekam na wyniki max pół godziny. Robienie sensacji na siłę.

  • polokokt

    Oceniono 4 razy 4

    Hmy. Dziennikarstwo wysokich lotów, ani słowa o tym jak to konkretnie działa. Gdzie wyeliminowano tą igłę, skoro jednak palec musi zostać ukuty? to niby czym robione jest ukłucie palca?
    Patrząc na film, na którym niewiele widać, odnosze wrażenie, ze samo pobieranie krwi nie jest żadnym wynalazkiem. Osiągnięciem może być sama analiza krwi, gdzie wystarczy mała fiolka aby wykonać wiele badań. Dzisiaj właściwie co badanie to potrzebujemy dużą fiolkę. I tak do każdego badania. Sam sposób pobierania krwi, wygląda na... dosyć powszechny i znany od dawna. Po pierwsze w ogóle jest podobny do tego, w jaki kroplę krwi generują cukrzycy do swoich testerów. Każdy cukrzyk ma w domu przyrządzik z małą igiełką, nakłuwa palec a kropelkę stawia na pasku do analizy. Tu wyglada to bardzo podobnie. Co więcej, mojemu dziecku, jak było małe 3 lat atemu, to w punkcie pobrań, pobierano krew właśnie z palca. Dokłądnie w taki sam sposób jak na materiale filmowym. Więc chyba nie do końca chodzi w tym wynalazku o sposób pobierania krwi, bo ja już go znam od lat... natomiast faktycznie jeśli z jednej kropli krwi są w stanie zrobić wiele testów , to jest to już pewne osiągniecie.

  • Interlocutor Rex

    Oceniono 6 razy 4

    ciekawy zbiór bzdur i niedomówień, sama fiolka to nie wszystko co jest potrzebne do badania, zacznijmy od tego że żeby pobrać krew potrzeba do tego narzędzia tą "fajną" fiolką tego nie da się wykonać, jak już mamy próbkę krwi do uzyskania użytecznego wyniku potrzeba urządzania, tak czy inaczej nic nowego metoda trochę bardziej efektywna więc zadowoli się kroplą krwi, nie mniej jednak dalej potrzeba urządzenia tak przypuszczam bo artykuł jest pisany przez impotenta technicznego który istniejące opracowania naukowe czytał co 10 stronę

  • robak52robak52

    Oceniono 6 razy 4

    "potrzebuje tylko jedną małej fiolki, "
    Panie Damianie, ma Pan może maturę?

  • r1111111

    Oceniono 5 razy 5

    Według tej metody badanie krwi to 40$ x 3,2zł = 128 zł
    Rzeczywiście taniocha. Zwłaszcza te 40$ dla mieszkańców afrykańskich wsi jest drobną sumą.
    "Naszym celem jest udostępnić wszystkim, bez względu na to, ile zarabiają, gdzie żyją"

  • zuuuraw

    Oceniono 5 razy 5

    Mnie pobieranie krwi z palca, np. na cukier, boli zawsze, podczas gdy wkłucia w przegubie ręki, jeśli robi to doświadczona pielęgniarka, w ogóle nie czuję. Po prostu, opuszki palców są dużo bardziej unerwione. Nie wiem, czy aparat sam dokonuje iniekcji czy trzeba mu pomóc, jeśli tak to ja odpadam. Wyniki w 4 godziny to żadna rewelacja. Ja robię badania w sobotę przed 10-tą i o 13-tej odbieram wyniki. Oczywiście w prywatnym laboratorium, tyle że płacę znacznie mniej niż 40 USD.

  • marek99az1

    Oceniono 14 razy 10

    Z artykułu wynika, że wdrażanie nowej metody badania krwi jest dopiero w toku. Nie podano na czym ta metoda polega. Nie wspomniano także na czym zarobiła kilka miliardów dolarów.

  • Wolny Strzelec

    Oceniono 35 razy 15

    Kurde, jak odbywa się pobranie krwi? To genialnie bezbolesne...

  • pawel246

    Oceniono 78 razy 28

    Hmmmmm coś tu jest dziwnego.... jedyne co jest rewolucyjne to to, że pobiera sie małą ilość krwi i mozna na raz wykonać wiele badań. Pobieranie krwi nie jest przeciez wybitnie bolene pod warunkiem ze robi to kompetentna osoba... "wynik badania w kilka godzin" wow naprawde? badanie hematologiczne robi sie 5-10 min, inne do max kilka godzin tak jak tu bylo wspomniane. Owszem są pojedyncze które wymagaja nieco dluzszej procedury. Tak dużo czasu zajmuje to tylko dlatego, że jest dużo ludzi a nie dlatego, że długo się je robi. "Ma nie przekraczać 40 dolarów". Prawie wszystkie badania kosztuja kilkanascie-kilkadziesiąt zlotych, wybitnie pojedyncze okolo 200. "Lekarz nie bedzie musiał kolejny raz kłuć i nie bedziemy musieli czekać kolejny tydzień na wyniki" Kolejny raz serio? a co jak w kolejce jest 30-50pacjentów a każdy zajmuje te kilka godzin? Wiekszosc badan na krwi mozna robic do 24h od pobrania, później nie nadaje sie ona do sporej ilości badań

  • Mateusz Lachowski

    Oceniono 67 razy 45

    Powtórzenie badania bez ponownego pobrania krwi... Ktoś zapomniał chyba, że ponowne pobranie krwi nie odbywa się ze względu na konieczność pobrania próbki, lecz z konieczności wykluczenia błędów. No, ale nie ma jak dobry "chwyt marketingowy".

  • x25s

    Oceniono 61 razy 59

    Hmmm. W Krakowie (a pewnie gdzieś indziej też takie są) jest firma która od lat pobiera krew z palca jeśli się tylko chce i wyniki przesyła mailem (można też odebrać papier), zwykle jeszcze tego samego dnia

  • arbor

    Oceniono 123 razy 59

    To ciekawe, że bogaci Amerykanie nie zarabiają i nie sprzedają, tylko "udostępniają wszystkim", "walczą o prawa obywatela do testów" i inne takie tanie hasełka. Nic tylko beatyfikować.

  • hrac

    Oceniono 78 razy 72

    Kasa to kasa , ale aż prosi się coś o tej magicznej fiolce !

  • zizotrzy

    Oceniono 114 razy 108

    Brawo dla tej Pani

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX