Komentarze (266)
Od podstaw stworzyła innowacyjny biznes. Bez wbijania igieł w ramię. Wymyśliła prosty sposób i zarabia miliardy
Zaloguj się
  • ochujek

    0

    Co na to Episkopat? Ministerstwo zdrowia już konsultowało tę metodę ze starymi kawalerami co na wszystkim się znają?

  • india.wr

    Oceniono 1 raz 1

    W naszej polskiej biurokracji nie dożyje stosowania w kraju tego wynalazki.
    Biurokracja opóźni zastosowaniu tego wynalazku w wiele lat.

  • Barbara Bielawska

    0

    przecież wyjaśnili, że "krew pobiera się za pomocą fiolki, która jest sprzętem i oprogramowaniem w jednym. do testów potrzeba zaledwie jednej kropli krwi, którą uzyskuje się poprzez pojedyncze ukłucie w palec"
    ludzie! czytajcie ze zrozumieniem!

  • ml2403

    Oceniono 1 raz 1

    Nie bardzo rozumiem. W tytule artykułu autor pisze, że procedura jest bez wbijania igieł w ramię. Po co wbijać igły w ramię. Nie wiem czy autor wie co to jest ramię, ale stamtąd nie pobiera się próbek krwi. Po drugie to nie jest bezbolesny sposób pobierania krwi, bo trzeba ukłuć w palec. To juz teraz się robi, ale w większości nie są to wyniki wiarygodne, gdyż krew może być rozcieńczona osoczem, zwłaszcza gdy się uciśnie palec. Wydaje sie więc, że innowacyjna może być tylko metoda zrobienia tak wielu oznaczeń z jednej małej próbki, ale co do tego autor sie nie wypowiada. Jednym słowem cały artykuł nie wart funta kłaków.

  • waldaho

    Oceniono 1 raz 1

    Lata 90-dziesiąte. Mam badania okresowe z pobraniem krwi, na którym nałożono mi ustrojstwo na serdeczny palec, jedno lekko bolesne ukłucie, kropla krwi i zero dalszego pobierania. Zaiste, "wynalazek" czy piractwo medyczne w us.

  • a.jurcan

    Oceniono 1 raz 1

    ZAPRASZAMY DO POLSKI!

  • menaka2

    0

    Samodzielne pobranie krwi i oddanie do testu w aptece ? Nieee...u nas nie przejdzie.Sanepid da zakaz ,a i lobby farmaceutyczne zrobiłoby swoje ,by nie dopuścić ...bo ich pieniązki by ,,przeciekły" przez taką filokę ( za igiełki ,za pojemniki,za odczynniki do badań ,aż wreszcie za same badania) :-/

  • artur737

    0

    Jak to dziala? Nie wiadomo, ale wiadomo, ze artykul to przyklad zlego dziennikarstwa.

  • jatom

    0

    Przemysł "ochrony zdrowia" - jak każdy przemysł - w pierwszej kolejności dba o swoje interesy. Jest też obok przemysłu "zabijania" najbardziej dochodowy i ma ogromne środki oraz wielkie doświadczenie jak te interesy chronić.

    Dlatego z ciekawością śledzić będę, jak radzić sobie będzie Theranos.

  • cat_1

    Oceniono 1 raz -1

    Świetny pomysł , wspaniała idea , brawo !

  • hummer_my_vehicle

    Oceniono 2 razy 2

    a kto te wyniki zinterpretuje Dr Google ?

  • hummer_my_vehicle

    Oceniono 1 raz 1

    ta tylko jeszcz kto te wyniki zinterpretuje Dr Google ?

  • spoko-spoko

    Oceniono 1 raz 1

    "do testów potrzeba zaledwie jednej kropli krwi, którą uzyskuje się poprzez pojedyncze ukłucie w palec"
    To jest metoda bezukłuciowa z ukłuciem w palec. Ta pani zawsze bala sie igiel i dlatego zapewne kłuje czym innym np szpikulcem. Ale trzeba przyznac ze biznesmenka jest niezla skoro potrafila na tym tyle zarobic. Troche nie pasuje mi ten jej "niski, pewny, prawie meski glos" do strachu przed igła.
    Swoja droga to odkad pamietam, przeszlo 50 lat, zawsze pobierano krew na tzw morfologie poprzez uklucie w palec specjalna blaszka. Cukrzycy badaja krew codziennie poprzez pobieranie kropelki z ukłutego palca. Gdzie wiec ta rewelacja?
    Bol od ukłucia igla w przedramie czy czymkolwiek innym w palec jest porownywalny i prawde mowiac smiesznie maly. Problem lezy w psychice. Mnie mama nauczyla nie bac sie tego gdy bylem jeszcze malym dzieckiem obsmiewajac trzesacych sie ze strachu doroslych i mowiac -patrz taki duzy a sie wyglupia ze go to boli a ty taki maly robisz to bez problemu. I tak bylo, jako dzieciak bylem dumny ze daje rade i naprawde nic nie bolalo.

  • janboden49

    Oceniono 1 raz 1

    Nad ranem w knajpie "Rogi Byka" w Stanfort, CA na rogu, koło stacji stacji paliw Texaco:
    Klient (narąbany już):
    -Prędko, podwójna whiskey bez kamieni i duży Bud!
    Barman:
    OK, Kumpel, ale najpierw daj mi swój paluszek, żebym tobie próby wątrobowe zrobił... nie kosztuje nic, trwa 30 sekund, szeryf tak kazał i twoja insiura zdrowotna.
    to należy dodać, że myśl dyrektywy prezydenta, tego, który ma oba, insiura jest od zabezpieczania zdrowia, to znaczy płacisz jak jesteś zdrowym (wtedy cię przyjmują), natomiast, gdy zachorujesz, to insiura niczego nie płaci, bo ona jest od zdrowia, a nie od choroby. Nigdzie nie ma napisane, że to jest jakaś "chora kasa", "kasa chorych" itp.
    To jest ubezpieczenie zdrowotne, nie chorobowe.
    Najwyraźniej Bismarck to sobie inaczej wyobrażał niż pan prezydent, który oba ma.

  • WojtekPL Polska

    0

    A co to za różnica jak to działa, skoro jest patent to jest chroniony , skoro jest ktoś kto wreszcie uciera nosa lobby farmaceutycznemu ma duże TAK od mojej osoby Kocham Panią za to co Pani zrobiła :)

  • normalny-parch

    Oceniono 2 razy 0

    Najlepsze jest używanie przez P.T. Gazetę orzeczenia "stworzyła". Na każdy pseudo-wynalazek, psuedo nową szmatę - (ale to są mode-kreatorzy) i jeszcze na każdy inny pomysł i rękodzieło. Stworzyli, stworzono.. stwórcy... wspaniali...To episkopat jeszcze nie protestuje?
    A tu chyłkiem bez pytania ibez rozgłosu fiskus nowe podatki - a jakże, stwarza!

  • Anna K

    Oceniono 1 raz 1

    nie wiem po co aż tak rozstrząsać ten problem. Przecież to dzieje sie w USA, nam to albo w ogóle "nie grozi" albo za jakieś 100 lat.

  • cucurucu

    Oceniono 2 razy 0

    Watpie w przydatnosc tegoz wynalazku na szersza skale. Na tej ilosci krwi szczepu bakterii nie da sie wyhodowac.

  • podlasiak_72

    Oceniono 3 razy 1

    Kropla krwi wyciśnięta z palca, czas < 4 godzin i cena < 40 dolarów - ta technologia jest od dawna i szeroko dostępna, traktowana jako badanie przesiewowe (orientacyjne), badaniem referencyjnym i tak pozostaje i pewnie pozostanie badanie krwi pobranej z żyły. Artykuł raczej nie obfituję w informację, ale podejrzewam że ta dziewczyna nie wynalazła koła tylko uporządkowała dostępną technologię i wyprowadziła ją z laboratorium do aptek czy drogerii.

  • asxc

    Oceniono 4 razy 4

    No towarzysze a teraz pomyślcie jak to jest możliwe że 99% postępu technologicznego w medycynie pochodzi z USA gdzie nie ma i nigdy nie było państwowej służby zdrowia ? To jak to ? To państwowa służba nie jest najlepsza ? W Celu odpowiedzi na to pytanie możecie sprawdzić jak wyglądają polskie szpitale. Żeby jeszcze dodać: tak samo wyglądają szpitale w UK (pewnie w innych socjalach pewnie tak samo chociaż osobiście nie sprawdzałem). I nie ma tutaj żadnych cudów: jedni płacą, inni przejadają oszczędności - głównie zapijaczona hołota.

  • elenita

    Oceniono 4 razy 4

    Albo ktoś tego artykułu nie opracował należycie, albo to pic na wodę.
    Krew z naczyń włosowatych to nie to samo, co z żyły. Nie wszystko się da z niej zbadać.
    Po drugie:
    "Takich testów będzie można wykonać około 30 na jednej próbce, co oznacza, że jeśli jakieś badanie nie będzie się zgadzać i lekarz odeśle nas do ponownych testów, nie będziemy musieli kolejny raz dać się kłuć i czekać kolejny tydzień na wyniki."
    Ilu z Was miało taki przypadek, że lekarzowi coś się nie zgadzało w jakimś badaniu? Mnie nigdy (a wykonuję badania krwi co kwartał). Zdarzało mi się natomiast, że wynik się lekarzowi nie podobał i prosił o ponowne badanie - ale przecież na nowej próbce, nie na tej samej. Niezgadzanie się czegoś w badaniu to, jak rozumiem, błąd laboratorium.

    "Dobrym przykładem są tu np. badania bezpłodności. Większość ludzi musi za nie zapłacić z własnej kieszeni, a kosztują niemało, bo nawet 2 tys. dolarów. Niektóre kobiety nie mogą więc sobie na nie pozwolić. Nasze badanie płodności będzie kosztować 35 dol. Oznacza to, że kobiety będą mogły sobie pozwolić finansowo na takie badania, będą szybciej reagować i zaoszczędzi im to sporo stresu".
    Ile razy w życiu kobieta wykonuje badanie na bezpłodność? Chyba raz, prawda? Ile przypadków bezpłodności ujawnia się w wyniku badania krwi? Na czym ma polegać ta szybka reakcja. Przecież to nie jest takie proste! Kobiety się zgłaszają do poradni leczenia bezpłodności i tam są im wykonywane liczne badania, wśród których badanie krwi to szczegół.
    "Na razie Theranos współpracuje z siecią aptek Walgreens, gdzie można kupić fiolkę, od razu wykonać badanie i dostać wynik w ciągu kilku godzin".
    W tej aptece pobierasz sobie krew? Serio? Czy idziesz z fiolką do domu i potem musisz ją odnieść? A jeśli tak, to czym to się różni od wizyty w laboratorium? Dodam, że dzisiejsze laboratoria udostępniają wyniki twoich badań przez internet, gdy tylko są one gotowe. Musisz się tylko zalogować.
    I jeszcze jedno - nienawidzę kłuć się w palec. Nie cierpię glukometru. Natomiast wkłuwanie się w moją żyłę w wykonaniu pielęgniarki w ogóle nie robi na mnie wrażenia. I myślę, że to takich osób jest więcej. Rewolucyjność tego rozwiązania jest raczej nadmuchana.

  • starszy-65

    Oceniono 1 raz -1

    Nareszcie w medycynie coś się dziej i to dzięki młodym a ja mam nadzieję, że jeszcze zostaną z leczenia wyeliminowani niektórzy lekarze (zmniejszy się śmiertelność) a skutki leczenia medycznego osiągną kosmiczne wymiary.

  • wizjinerka

    Oceniono 1 raz 1

    "Geniusze rzucają studia?"
    Geniusze przede wszystkim nie tracą czasu. To odkrycie niewątpliwie zasługuje na Nagrodę Nobla.

  • Norman Nagaj

    Oceniono 1 raz 1

    W Polsce najpierw by ja wyśmieli, a potem udupili. Służba zdrowie na całym świecie kocha leczyć i nic nie mówi o wyleczeniu, czasem przez przypadek pacjent wyrwie się z ich łap i wtedy okazuje si, że modlił się do kolejnego nowego świętego. Potwierdzam, widziałem masakrowane żyły przez studentów medycyny i praktykantów, że o mało rozgarniętych pielęgniarkach nie wspomnę!

  • maciek389

    Oceniono 1 raz 1

    przecież wg. polskiego internetu Amerykanie to grube debile. Polska - przydupas Niemiec to dopiero światowa potęga jest. Nawet auta mamy tych samych marek (tylko trochę starsze).

  • scandic

    Oceniono 1 raz 1

    Zniknie w niewyjaśnionych okolicznościach, a po roku okaże się, że się zakochała i ze swym lubym hoduje owce w Australii. Podobno robotę tę dostał agent Tomek i już tam jedzie.

  • calto

    Oceniono 1 raz 1

    Ach, ci głupi Amerykanie... ;) bo to przecież prze(mądrzy) Polacy dostają Noble naukowe;)

  • wrocek1999

    Oceniono 3 razy 3

    Świetny nius. Zaraz zgraja matołów bedzie wyć że kreatywnością można wszystko osiągnąć, a nie uczeniem się czegokolwiek. "Humaniści" zawołają - jakie to cudowne, jak drukarka 3d, która można wydrukować żywność dla głodującej Afryki. Ci co "zaczęli myśleć" dopiszą to do listy spisków iluminatów, czy masonów czy też "rządu światowego". Wynalazek Tołpy (torf) miał nas uwolnić od raka, ilu w to wierzyło...

  • r1111111

    Oceniono 5 razy 5

    Według tej metody badanie krwi to 40$ x 3,2zł = 128 zł
    Rzeczywiście taniocha. Zwłaszcza te 40$ dla mieszkańców afrykańskich wsi jest drobną sumą.
    "Naszym celem jest udostępnić wszystkim, bez względu na to, ile zarabiają, gdzie żyją"

  • Justyna Machaj

    Oceniono 1 raz 1

    Co za przyglup...gada jak by byl na haju albo zwyczajnie pijany(ale to chyba normalka w Rosji)

  • hihot.md

    Oceniono 4 razy 4

    Znów stado dzieci neo nabrało się na płatny hype.

  • je-basia

    Oceniono 4 razy 4

    Stek kłamliwych bzdur. Krew kapilarna różni się od krwi żylnej.
    A jak się weryfikuje takie wyniki? Jak się kalibruje i wykonuje próbą zerową?
    Ktoś to pisał, kto nie ma pojęcia o czym pisze. ale papier jest cierpliwy.
    Chyba ktoś napatrzył się na Star Treck.
    Ale, ameryka... wiadomo...
    A w którym "Lancet" jest notatka o tym cudzie?

  • dokowski

    Oceniono 2 razy 0

    To najbardziej optymistyczna wiadomość od początku III tys. - pierwszy poważny krok w kierunku zmiany medycyny ze sztuki dojenia coraz większej liczby pacjentów w sztukę uzdrawiania i zapobiegania chorobom

  • fanuel1981

    Oceniono 2 razy 0

    tak własnie zmienia świat !!! gratuluje..:)

  • ergosumek

    Oceniono 4 razy 0

    Miliony cukrzyków na całym świecie kłują się codziennie po kilka razy, żeby zbadac poziom glukozy, a w Ameryce panna Holmes wymyśliła pobieranie krwi metoda teleportacji i nikt o tym by nie wiedział , gdyby nie gazeta.pl.
    Brawo, brawo dla waszego Sherlocka Holmesa!

  • convalariamaia

    Oceniono 3 razy -3

    Czy zdajecie sobie sprawę ilu ludzi straci pracę przez ten wynalazek????

  • kotekkot

    Oceniono 2 razy 0

    Rozumiecie cos z tego? Może dać do tłumaczenia artykuł specjaliście znającemu fachowy język angielski i dobrze język polski?

  • zuuuraw

    Oceniono 5 razy 5

    Mnie pobieranie krwi z palca, np. na cukier, boli zawsze, podczas gdy wkłucia w przegubie ręki, jeśli robi to doświadczona pielęgniarka, w ogóle nie czuję. Po prostu, opuszki palców są dużo bardziej unerwione. Nie wiem, czy aparat sam dokonuje iniekcji czy trzeba mu pomóc, jeśli tak to ja odpadam. Wyniki w 4 godziny to żadna rewelacja. Ja robię badania w sobotę przed 10-tą i o 13-tej odbieram wyniki. Oczywiście w prywatnym laboratorium, tyle że płacę znacznie mniej niż 40 USD.

  • student_zebrak

    0

    wiecej na temat
    Mukerjee, et al. Microneedle array for transdermal biological fluid
    extraction and in situ analysis. Sensors and Actuators A. 2004;
    114:267-275.

  • wj_2000

    Oceniono 2 razy 0

    @polokokt
    2 tygodnie temu w szpitalu, po kolejnym pobraniu sporej ilości krwi, powiedziałem ni to do pielęgniarki, ni to do siebie:
    -Dziwię się, że w dzisiejszych czasach, gdy wykrywa się przestępcę na podstawie ŚLADÓW krwi ledwo zauważalnych pod lupą, trzeba aż tyle mi jej upuszczać dla oznaczenia kilku parametrów.
    Powyższy artykuł jest jakby odpowiedzią na moje wyobrażenia o dzisiejszych czasach.
    Jeśli nawet optymizm co do opracowania opisanego w artykule jest nadmierny, to jest jasne, że wcześniej czy później do wszelkich badań powinna wystarczyć jedna kropla krwi.
    Jest kolosalna różnica między wbijaniem igły do żyły (czasem krew nie leci, trzeba powtórzyć, czasem nastąpi przebicie żyły. Po pobraniu trzeba uciskać nakłucie, a i tak potrafi pojawić się wielki siniak, etc.) a nakłuwaniem palca. To ostatnie prawie nic nie boli, zawsze się udaje i błyskawicznie zaciera się efekt nakłucia.
    Twój sceptycyzm, że to prawie żadna różnica jest nieuzasadniony.
    Masz rację, że istota wynalazku polega na odkryciu takiej technologii badania, że ta mała kropla krwi wystarcza.

  • safelogica

    Oceniono 5 razy -3

    Gdyby ta pani wymyśliła to w Polsce, to nikt, nigdy nie dowiedziałby się o jej wynalazku.
    Wdrożenie w Polsce wynalazku w dziedzinie medycyny jest WYKLUCZONE. Funkcjonuje u nas kilkanaście instytucji, które muszą zbadać sprawę.
    Na tym etapie więc KONIEC nr 1. Załóżmy, że 3 - 5 latach te instytucje się odczepiają. Musi pozyskać kapitał na produkcję i promocję. Kredyt? Odpada. Środki własne, uzależnione od własnych możliwości. Załóżmy, że ma w miarę majętnego tatusia. Sprzedają cały dorobek życia, uzyskują np. 2 miliony PLN. Rozpoczynają. Kanały dystrybucji zdominowane są przez zagraniczne koncerny i korporacje. Walczy więc na lokalnym rynku. Walczy jak na wojnie. Udowodnienie wszystkim polskim geniuszom medycyny i biznesu, że to nie szkodzi, działa, jest genialne. Zanim to zrobi, w piętnastu krajach pojawia się jej wynalazek pod innymi nazwami. Oczywiście ona w Polsce to opatentowała.
    Zagraniczne wersje jej wynalazku wypychają ją całkowicie z rynku.
    Ale załóżmy że jest odporna, i utrzymuje się z powietrza. Walczy z 10 lat jeszcze w mikroskali. Usiłuje zdobyć fundusze poprzez środki unijne albo quasi giełdy np. jakiś rynek notowań. Tam pozyskuje jakieś drobne kapitały ale obarczone takimi procedurami, że po kolejnych dwóch latach już nie jest w stanie działać.
    I po 15 - 20 latach wraca jako zmęczony nędzarz do zera.
    Niech przykładem będzie właściwie sukces, czyli platforma gadu-gadu. Chłopaki od Facebooka przedstawiani są tak jak gdyby na początku ich drogi na całym Świecie czyli w 2004 r. nie było ani jednej platformy, a Facebook od razu, powstał w dzisiejszej formie i stanie popularności. Przecież w tym okresie gadu gadu działało już 4 lata.
    Powód jest prozaiczny. Rynki finansowe oraz zasady prowadzenia działalności w USA (nie tylko) wspierają wszystko, pośród dużego hałąsu co jakiś czas jakieś projekty osiągają sukces. U nas system działa odwrotnie. łatwiej wyeliminować, ograniczyć, zakazać, ukarać i tak działamy.
    Osobiście utrzymuję się z działalności gospodarczej, dosyć innowacyjnej od początku 1990r.

  • ffstv

    0

    "theraphy" ? reallhy?

  • ppgazeta

    Oceniono 1 raz 1

    Poczytajcie o polskiej firmie Cormay, która od paru lat opracowuje (podobno rewolucyjny) analizator krwi. Ostatnio wydarzyły sie tam dziwne historie między udziałowcami, Zarządem itp. Chodzi o grube miliony.

    Podejrzewam, że ten artykuł to efekt lobbyingu pozwalającego na obniżenie wartości przejmowanej firmy i manipulowanie kursem Cormay na giełdzie.

  • swietypentagram

    Oceniono 3 razy 1

    Niedługo będzie to dostępne w Polsce i wszędzie na świecie i majątek panie Holmes będzie pokonywał 10 a potem 20 miliardów USD. Aby tylko nie sprzedała firmy, ale jeśli do tej pory tego nie zrobiła to widać że ma wizję aby kontrolować firmę swoimi 50% udziałów. Tak trzymać - dokładnie tak jak Google founders i Jack Ma z Alibaba.

    Wielkie gratulacje dla wizji. A mógł to wymyślić każdy człowiek w każdym innym kraju. Choć trzeba przyznać że dostęp do różnych form finansowania jest właśnie w Kaliforni rozwinięty bardzo.

  • ao.a

    Oceniono 4 razy 4

    3 fiolki krwi? U nas morfologię robi się z jednej. A swoją drogą od kiedy ukłucie w palec jest bezbolesne? Pewnie, można kupić plastry znieczulające ale równie dobrze można je przykleić na zgięciu łokcia.

  • kuba0901

    Oceniono 2 razy -2

    A co na to Ewa Kopacz która uzyskała miano „doktora śmierci”, nie tylko w społeczeństwie przerażonym jej działalnością publiczną w służbie zdrowia, ale również w środowisku lekarskim i wśród farmaceutów. solidarni2010.pl/1459-ewa-kopacz-aniol-smierci.html Barbara Chojnacka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX