Komentarze (266)
Od podstaw stworzyła innowacyjny biznes. Bez wbijania igieł w ramię. Wymyśliła prosty sposób i zarabia miliardy
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • r1111111

    Oceniono 5 razy 5

    Według tej metody badanie krwi to 40$ x 3,2zł = 128 zł
    Rzeczywiście taniocha. Zwłaszcza te 40$ dla mieszkańców afrykańskich wsi jest drobną sumą.
    "Naszym celem jest udostępnić wszystkim, bez względu na to, ile zarabiają, gdzie żyją"

  • zuuuraw

    Oceniono 5 razy 5

    Mnie pobieranie krwi z palca, np. na cukier, boli zawsze, podczas gdy wkłucia w przegubie ręki, jeśli robi to doświadczona pielęgniarka, w ogóle nie czuję. Po prostu, opuszki palców są dużo bardziej unerwione. Nie wiem, czy aparat sam dokonuje iniekcji czy trzeba mu pomóc, jeśli tak to ja odpadam. Wyniki w 4 godziny to żadna rewelacja. Ja robię badania w sobotę przed 10-tą i o 13-tej odbieram wyniki. Oczywiście w prywatnym laboratorium, tyle że płacę znacznie mniej niż 40 USD.

  • asxc

    Oceniono 4 razy 4

    No towarzysze a teraz pomyślcie jak to jest możliwe że 99% postępu technologicznego w medycynie pochodzi z USA gdzie nie ma i nigdy nie było państwowej służby zdrowia ? To jak to ? To państwowa służba nie jest najlepsza ? W Celu odpowiedzi na to pytanie możecie sprawdzić jak wyglądają polskie szpitale. Żeby jeszcze dodać: tak samo wyglądają szpitale w UK (pewnie w innych socjalach pewnie tak samo chociaż osobiście nie sprawdzałem). I nie ma tutaj żadnych cudów: jedni płacą, inni przejadają oszczędności - głównie zapijaczona hołota.

  • elenita

    Oceniono 4 razy 4

    Albo ktoś tego artykułu nie opracował należycie, albo to pic na wodę.
    Krew z naczyń włosowatych to nie to samo, co z żyły. Nie wszystko się da z niej zbadać.
    Po drugie:
    "Takich testów będzie można wykonać około 30 na jednej próbce, co oznacza, że jeśli jakieś badanie nie będzie się zgadzać i lekarz odeśle nas do ponownych testów, nie będziemy musieli kolejny raz dać się kłuć i czekać kolejny tydzień na wyniki."
    Ilu z Was miało taki przypadek, że lekarzowi coś się nie zgadzało w jakimś badaniu? Mnie nigdy (a wykonuję badania krwi co kwartał). Zdarzało mi się natomiast, że wynik się lekarzowi nie podobał i prosił o ponowne badanie - ale przecież na nowej próbce, nie na tej samej. Niezgadzanie się czegoś w badaniu to, jak rozumiem, błąd laboratorium.

    "Dobrym przykładem są tu np. badania bezpłodności. Większość ludzi musi za nie zapłacić z własnej kieszeni, a kosztują niemało, bo nawet 2 tys. dolarów. Niektóre kobiety nie mogą więc sobie na nie pozwolić. Nasze badanie płodności będzie kosztować 35 dol. Oznacza to, że kobiety będą mogły sobie pozwolić finansowo na takie badania, będą szybciej reagować i zaoszczędzi im to sporo stresu".
    Ile razy w życiu kobieta wykonuje badanie na bezpłodność? Chyba raz, prawda? Ile przypadków bezpłodności ujawnia się w wyniku badania krwi? Na czym ma polegać ta szybka reakcja. Przecież to nie jest takie proste! Kobiety się zgłaszają do poradni leczenia bezpłodności i tam są im wykonywane liczne badania, wśród których badanie krwi to szczegół.
    "Na razie Theranos współpracuje z siecią aptek Walgreens, gdzie można kupić fiolkę, od razu wykonać badanie i dostać wynik w ciągu kilku godzin".
    W tej aptece pobierasz sobie krew? Serio? Czy idziesz z fiolką do domu i potem musisz ją odnieść? A jeśli tak, to czym to się różni od wizyty w laboratorium? Dodam, że dzisiejsze laboratoria udostępniają wyniki twoich badań przez internet, gdy tylko są one gotowe. Musisz się tylko zalogować.
    I jeszcze jedno - nienawidzę kłuć się w palec. Nie cierpię glukometru. Natomiast wkłuwanie się w moją żyłę w wykonaniu pielęgniarki w ogóle nie robi na mnie wrażenia. I myślę, że to takich osób jest więcej. Rewolucyjność tego rozwiązania jest raczej nadmuchana.

  • hihot.md

    Oceniono 4 razy 4

    Znów stado dzieci neo nabrało się na płatny hype.

  • je-basia

    Oceniono 4 razy 4

    Stek kłamliwych bzdur. Krew kapilarna różni się od krwi żylnej.
    A jak się weryfikuje takie wyniki? Jak się kalibruje i wykonuje próbą zerową?
    Ktoś to pisał, kto nie ma pojęcia o czym pisze. ale papier jest cierpliwy.
    Chyba ktoś napatrzył się na Star Treck.
    Ale, ameryka... wiadomo...
    A w którym "Lancet" jest notatka o tym cudzie?

  • ao.a

    Oceniono 4 razy 4

    3 fiolki krwi? U nas morfologię robi się z jednej. A swoją drogą od kiedy ukłucie w palec jest bezbolesne? Pewnie, można kupić plastry znieczulające ale równie dobrze można je przykleić na zgięciu łokcia.

  • alaudin

    Oceniono 6 razy 4

    A ja tam wolę kłucie żyły niż palca (moich żył i palców). Głupie pisanie o czekaniu tydzień na proste badania jest niezgodne z faktami aktualnymi. Na dyżurze gdy zlecam pilne badania czekam na wyniki max pół godziny. Robienie sensacji na siłę.

  • polokokt

    Oceniono 4 razy 4

    Hmy. Dziennikarstwo wysokich lotów, ani słowa o tym jak to konkretnie działa. Gdzie wyeliminowano tą igłę, skoro jednak palec musi zostać ukuty? to niby czym robione jest ukłucie palca?
    Patrząc na film, na którym niewiele widać, odnosze wrażenie, ze samo pobieranie krwi nie jest żadnym wynalazkiem. Osiągnięciem może być sama analiza krwi, gdzie wystarczy mała fiolka aby wykonać wiele badań. Dzisiaj właściwie co badanie to potrzebujemy dużą fiolkę. I tak do każdego badania. Sam sposób pobierania krwi, wygląda na... dosyć powszechny i znany od dawna. Po pierwsze w ogóle jest podobny do tego, w jaki kroplę krwi generują cukrzycy do swoich testerów. Każdy cukrzyk ma w domu przyrządzik z małą igiełką, nakłuwa palec a kropelkę stawia na pasku do analizy. Tu wyglada to bardzo podobnie. Co więcej, mojemu dziecku, jak było małe 3 lat atemu, to w punkcie pobrań, pobierano krew właśnie z palca. Dokłądnie w taki sam sposób jak na materiale filmowym. Więc chyba nie do końca chodzi w tym wynalazku o sposób pobierania krwi, bo ja już go znam od lat... natomiast faktycznie jeśli z jednej kropli krwi są w stanie zrobić wiele testów , to jest to już pewne osiągniecie.

  • Interlocutor Rex

    Oceniono 6 razy 4

    ciekawy zbiór bzdur i niedomówień, sama fiolka to nie wszystko co jest potrzebne do badania, zacznijmy od tego że żeby pobrać krew potrzeba do tego narzędzia tą "fajną" fiolką tego nie da się wykonać, jak już mamy próbkę krwi do uzyskania użytecznego wyniku potrzeba urządzania, tak czy inaczej nic nowego metoda trochę bardziej efektywna więc zadowoli się kroplą krwi, nie mniej jednak dalej potrzeba urządzenia tak przypuszczam bo artykuł jest pisany przez impotenta technicznego który istniejące opracowania naukowe czytał co 10 stronę

  • robak52robak52

    Oceniono 6 razy 4

    "potrzebuje tylko jedną małej fiolki, "
    Panie Damianie, ma Pan może maturę?

  • wrocek1999

    Oceniono 3 razy 3

    Świetny nius. Zaraz zgraja matołów bedzie wyć że kreatywnością można wszystko osiągnąć, a nie uczeniem się czegokolwiek. "Humaniści" zawołają - jakie to cudowne, jak drukarka 3d, która można wydrukować żywność dla głodującej Afryki. Ci co "zaczęli myśleć" dopiszą to do listy spisków iluminatów, czy masonów czy też "rządu światowego". Wynalazek Tołpy (torf) miał nas uwolnić od raka, ilu w to wierzyło...

  • balbinacorobisz

    Oceniono 3 razy 3

    Gazeto, niech was szlag za poziom tego artykułu a w szczególności za tytuł. Pan Damian ma pewnie płacone za wyszukiwanie ciekawostek w prasie amerykańskiej i robienie streszczeń. Jest pewnie stażystą i wżyciu nie widział glukometru. To się nadaje do działu Plotek.

  • parazyd

    Oceniono 5 razy 3

    Primo; obecnie igły są tak cienkie a personel na tyle wprawny, że takie ukłucie jest niemal nieodczuwalne, a w tym artykule przedstawia się je jako coś strasznego.
    Secundo: z tego lakonicznego opisu wynika że metoda tej pani nie usuwa ani igły ani ukłucia.
    Innowacja polega wyłącznie na szybkiej i efektywnej metodzie analizy krwi. Ale to zdaniem autora nie brzmi dość sensacyjnie żeby zainteresować przeciętnego czytelnika. Dlatego autor stosuje we wstępie "dobre dziennikarstwo" czyli sieje zamieszanie i dezinformację w duchu megasensacji.

  • nie_z_rzeczownikami

    Oceniono 3 razy 3

    USA to chory kraj jeśli chodzi o ceny usług medycznych. Zwróćcie uwagę na te zdania: "czekać kolejny tydzień na wyniki", "ukłuciami, bólem" i skojarzcie sobie to z faktami (chyba wykonywaliście podstawowe badania i wiecie, jaki to "ból nie do zniesienia" oraz, że na większość wyników czeka się "aż kilka godzin" (pobranie rano, wyniki po południu). Na szczycie tego wszystkiego jest to, co jest tam najbardziej chore: "cena takich badań. Ma nie przekraczać 40 dol". Wow, to prawie za darmo! Pamiętajcie, że albo macie wypasione ubezpieczenie (które słono kosztuje), albo gdy zachorujecie, zostajecie w USA, z dnia na dzień, bankrutami. Koleżanka, która w normalnym trybie urodziła dziecko (2 dni w szpitalu) otrzymała (a raczej jej ubezpieczalnia) rachunek na 19.000 dolarów. Wizyta u lekarza rodzinnego (15 minut) to 200-250 dolarów.

  • forscience

    Oceniono 3 razy 3

    Pracuję naukowo w branży diagnostyki medycznej i o pani Holmes słyszałem już wcześniej. Z tym że tak jak wtedy nie wiedziałem, jak działa jej technologia, tak nie wiem tego do dzisiaj. W jakimś wywiadzie z nią znalazłem informację, że to tajemnica handlowa (co zrozumiałe), ale pani Holmes przyznała tam, że używa tych samych reakcji chemicznych, co wielcy gracze na rynku diagnostyki medycznej, a po prostu "zoptymalizowała chemię" i "usprawniła oprogramowanie." Czyli w zasadzie nic nowego, poza tym że zminiaturyzowane. Cóż, ważne, że działa i że jest tanie!

  • fctheduck

    Oceniono 5 razy 3

    Jak ja lubię sformuowania "wywróćiła całą amerykańską słuyżbę zdrowia", "lobby medyczne jej nienawidzi", co to za kompletny bełkot? Może i wprowadziłą nową, przełomową technologię w diagnostyce, ale przez to jest częścią tego "medycznego lobby", nie wywraca to slużby zdrowia, tylko dostrarcza nowego narzędzia. Bądźcie w koncu durne pismaki chociaż odrobinę profesjonalni i nie róbcie na siłę sensacji z ciekawego być może tematu ale podanego w stylu tabloidu.

  • hummer_my_vehicle

    Oceniono 2 razy 2

    a kto te wyniki zinterpretuje Dr Google ?

  • cyklista

    Oceniono 2 razy 2

    Co tu komentować? Jakaś firma chce wejść na polski rynek z tą "nowoczesną" technologią i GW wciska nam komercyjny kit.
    *****
    Droga redakcjo. Cenicie dobrych czytelników? Zapłaćcie mi 1 zł. miesięcznie (promocja przez pierwsze 3 miesiące) to będę was czytał.

  • Jan Kowalski

    Oceniono 4 razy 2

    Szymański, dziecko! Idź poducz się - przedruk z prestiżowego Daily Mail, do którego także czytelnicy wyborcza.pl mają dostęp to słaby poczatek dziennikarskiej kariery.

  • spinerr

    Oceniono 4 razy 2

    ZERO informacji jak to działa. Na jakiej podstawie mam ocenic wiarygodnośc artykułu?

  • princealbert

    Oceniono 2 razy 2

    Nie ma informacji dlaczego niby tak nienawidzi ja lobby medyczne. Czemu producent Aspiryny mialby tej pani nie lubic?

  • cromio

    Oceniono 2 razy 2

    Jeżeli to jest takie dobre, to oddaje szacunek.
    Ale amerykańska maniera "prawo do ... dla wszystkich ..." jest nieznośna i pełna hipokryzji. masz towar, który wielu kupi - OK, masz dobry biznes. Ale nie nazywaj tego "prawem do ...". Ciągnąc tak dalej mielibyśmy: prawo do hamburgera (przepraszam - prawo do taniego i pożywnego posiłku), prawo do słuchania muzyki (przepraszam - prawo do dostępu do dóbr kultury), prawo do sedesu (przepraszam - prawo do wykonywania czynności fizjologicznych w komfortowych warunkach) itd. Amerykanie - zakłamańcy ogłupieni przez marketing.

  • hihot.md

    Oceniono 2 razy 2

    Postawi na głowie tak, że kupią od niej to i zamiast 35USD będzie kosztowało 3/4 ceny poprzednich. ;-)

  • km1957

    Oceniono 2 razy 2

    Pozyczyla od cukrzyka i przebudowala glukometr?
    Albo miernik do pomiaru gestoscie krwi ("CoaguCh..")?

  • dorrie

    Oceniono 2 razy 2

    W Krakowie na ulicy ks Siemaszki pobierają krew z palca i wyniki są szybko po 15.00 mailem. Rodzice niemowląt tam chodzą i małych dzieci i bojący sie igieł. Nie wiem czy to ten wynalazek tej amerykanki , bo oni na rynku są jakieś 8 lat?

  • luckyrobertos45

    Oceniono 2 razy 2

    cala plenta nie zostaje tutaj ujawniona, jako ze to jej wlasnie tajemnica.Nie potrwa to dlugo jak ktorys z koncernow poprostu skopiuje jej metode zmieniajac troche opcje, dodajac czy ujmujac cokolwiek I z braku funduszy ta pani nie porzadzi zbyt dlugo na rynku.by kinkurowac z koncernami to naprawde 4mld czy 8mld niewiele. Musisz miec w kieszeniu co najmniej 100-300mld. by sprostac ich bezwzglednej konkurncji.Procesy o duperele przed nia.

  • student_zebrak

    Oceniono 2 razy 2

    wyguglujcie sobie patent amerykanski US 8101402 B2 full text, 30 stron w pdf. sa ilustracje. Znajac zlozona nature takich testow przyjdzie troche poczekac. Metoda/y musza byc sprawdzone pod wielona wzgledami statystycznie, porownane z istniejacymi. Panna musi udowodnic, ze to pracuje bezblednie. Byc moze nada sie do popularnych testow, ale co bedzie z bardziej skomplikowanymi?
    Ilosc krwi jest niewiarygodnie mala. Nigdzie nie ma omowienia metody pomiaru, podstaw fizyko-chemicznych, itd.
    W patencie mowia o metodzie opartej na pomiarze barwy (kolorymetria), ale w tekscie jest kalorymetria, czyli nauka o cieple. Sa metody termiczne, ale to raczej nie tutaj.
    Inne teksty koncentruja sie na finansowej stronie przedsiewziecia i trzymaniu kart przy piersi. Nie dosc, ze genialna, to pokerzystka.
    I pomyslec - M Sklodowska nie zrobila kokosow na swoich osiagnieciach naukowych, podobnie jak Tesla. A taki Edison? Mnostwo.

  • javaman

    Oceniono 6 razy 2

    A niby w jaki sposób pobierana jest krew z palca? Też jest igła, tylko że mniejsza. Dla Amerykanów to nie jest zrozumiałe, więc łykają to jak młode pelikany. A firma staje się coraz bogatsza.

  • swan_ganz

    Oceniono 2 razy 2

    "Niestety, ku zaskoczeniu wykładowców studia rzuciła, a czesne postanowiła zainwestować w biznes, który obecnie wywraca do góry nogami amerykańską służbę zdrowia"

    to spore to czesne miała... Przynajmniej te 70 mln USD bo tyle wydała ta firma na opracowanie nowej techniki próżniowego pobierania krwi... I z wkłuciem to robią a rewolucja polega na wprowadzeniu innych analizatorów krwi ... Nie wiem jak to działa ale rzecz polega na wyeliminowaniu z rynku dotychczasowych metod badawczych, stosowanych w klasycznych laboratoriach..
    Jedyne co się zgadza w tym artykule to wiek pomysłodawczyni oraz enigmatyczny opis metody działania tej nowej technologii... W necie nic na ten temat znaleźć nie można i zastanawiam się jak to przeszło procedury rejestracyjne w FDA skoro nikt na ten temat nic nie wie..
    Przecież nawet w USA by móc majstrować przy człowieku to wpierw trzeba udowodnić, że to nasze majstrowanie nie zagraża życiu tego człowieka..

  • sselrats

    Oceniono 2 razy 2

    Na badania kliniczne przed zatwierdzeniem metody przez FDA jezdzi sie do Indii. Tam da sie wszystko wyprobowac na ludziach.

  • ascocenda

    Oceniono 2 razy 2

    Ciekawiło mnie, jak to że bez igieł i bez bólu. Na stronie Wikipedii piszą że Theranos używa nakłuwacza (kojarzy mi się to z glukometrem). Pewnie boli to mniej i nie widać igły, ale nie ma rewolucji tutaj, jakieś ukłucie musi być...

  • 23tryt

    Oceniono 4 razy 2

    "Naszym celem jest udostępnić wszystkim, bez względu na to, ile zarabiają, gdzie żyją i jakie mają ubezpieczenie, rzetelną informację medyczną, która może zmienić jego życie - podsumowuje miliarderka"

    Naszym celem jest udostępnić wszystkim, bez względu na to, ile zarabiają, gdzie żyją i jakie mają ubezpieczenie, pyszną kanapkę i frytki, które może zmienić jego życie - powiedział Roland Mc Donald......
    OT, FILANTROPY z USA

  • india.wr

    Oceniono 1 raz 1

    W naszej polskiej biurokracji nie dożyje stosowania w kraju tego wynalazki.
    Biurokracja opóźni zastosowaniu tego wynalazku w wiele lat.

  • ml2403

    Oceniono 1 raz 1

    Nie bardzo rozumiem. W tytule artykułu autor pisze, że procedura jest bez wbijania igieł w ramię. Po co wbijać igły w ramię. Nie wiem czy autor wie co to jest ramię, ale stamtąd nie pobiera się próbek krwi. Po drugie to nie jest bezbolesny sposób pobierania krwi, bo trzeba ukłuć w palec. To juz teraz się robi, ale w większości nie są to wyniki wiarygodne, gdyż krew może być rozcieńczona osoczem, zwłaszcza gdy się uciśnie palec. Wydaje sie więc, że innowacyjna może być tylko metoda zrobienia tak wielu oznaczeń z jednej małej próbki, ale co do tego autor sie nie wypowiada. Jednym słowem cały artykuł nie wart funta kłaków.

  • waldaho

    Oceniono 1 raz 1

    Lata 90-dziesiąte. Mam badania okresowe z pobraniem krwi, na którym nałożono mi ustrojstwo na serdeczny palec, jedno lekko bolesne ukłucie, kropla krwi i zero dalszego pobierania. Zaiste, "wynalazek" czy piractwo medyczne w us.

  • a.jurcan

    Oceniono 1 raz 1

    ZAPRASZAMY DO POLSKI!

  • hummer_my_vehicle

    Oceniono 1 raz 1

    ta tylko jeszcz kto te wyniki zinterpretuje Dr Google ?

  • spoko-spoko

    Oceniono 1 raz 1

    "do testów potrzeba zaledwie jednej kropli krwi, którą uzyskuje się poprzez pojedyncze ukłucie w palec"
    To jest metoda bezukłuciowa z ukłuciem w palec. Ta pani zawsze bala sie igiel i dlatego zapewne kłuje czym innym np szpikulcem. Ale trzeba przyznac ze biznesmenka jest niezla skoro potrafila na tym tyle zarobic. Troche nie pasuje mi ten jej "niski, pewny, prawie meski glos" do strachu przed igła.
    Swoja droga to odkad pamietam, przeszlo 50 lat, zawsze pobierano krew na tzw morfologie poprzez uklucie w palec specjalna blaszka. Cukrzycy badaja krew codziennie poprzez pobieranie kropelki z ukłutego palca. Gdzie wiec ta rewelacja?
    Bol od ukłucia igla w przedramie czy czymkolwiek innym w palec jest porownywalny i prawde mowiac smiesznie maly. Problem lezy w psychice. Mnie mama nauczyla nie bac sie tego gdy bylem jeszcze malym dzieckiem obsmiewajac trzesacych sie ze strachu doroslych i mowiac -patrz taki duzy a sie wyglupia ze go to boli a ty taki maly robisz to bez problemu. I tak bylo, jako dzieciak bylem dumny ze daje rade i naprawde nic nie bolalo.

  • janboden49

    Oceniono 1 raz 1

    Nad ranem w knajpie "Rogi Byka" w Stanfort, CA na rogu, koło stacji stacji paliw Texaco:
    Klient (narąbany już):
    -Prędko, podwójna whiskey bez kamieni i duży Bud!
    Barman:
    OK, Kumpel, ale najpierw daj mi swój paluszek, żebym tobie próby wątrobowe zrobił... nie kosztuje nic, trwa 30 sekund, szeryf tak kazał i twoja insiura zdrowotna.
    to należy dodać, że myśl dyrektywy prezydenta, tego, który ma oba, insiura jest od zabezpieczania zdrowia, to znaczy płacisz jak jesteś zdrowym (wtedy cię przyjmują), natomiast, gdy zachorujesz, to insiura niczego nie płaci, bo ona jest od zdrowia, a nie od choroby. Nigdzie nie ma napisane, że to jest jakaś "chora kasa", "kasa chorych" itp.
    To jest ubezpieczenie zdrowotne, nie chorobowe.
    Najwyraźniej Bismarck to sobie inaczej wyobrażał niż pan prezydent, który oba ma.

  • Anna K

    Oceniono 1 raz 1

    nie wiem po co aż tak rozstrząsać ten problem. Przecież to dzieje sie w USA, nam to albo w ogóle "nie grozi" albo za jakieś 100 lat.

  • podlasiak_72

    Oceniono 3 razy 1

    Kropla krwi wyciśnięta z palca, czas < 4 godzin i cena < 40 dolarów - ta technologia jest od dawna i szeroko dostępna, traktowana jako badanie przesiewowe (orientacyjne), badaniem referencyjnym i tak pozostaje i pewnie pozostanie badanie krwi pobranej z żyły. Artykuł raczej nie obfituję w informację, ale podejrzewam że ta dziewczyna nie wynalazła koła tylko uporządkowała dostępną technologię i wyprowadziła ją z laboratorium do aptek czy drogerii.

  • wizjinerka

    Oceniono 1 raz 1

    "Geniusze rzucają studia?"
    Geniusze przede wszystkim nie tracą czasu. To odkrycie niewątpliwie zasługuje na Nagrodę Nobla.

  • Norman Nagaj

    Oceniono 1 raz 1

    W Polsce najpierw by ja wyśmieli, a potem udupili. Służba zdrowie na całym świecie kocha leczyć i nic nie mówi o wyleczeniu, czasem przez przypadek pacjent wyrwie się z ich łap i wtedy okazuje si, że modlił się do kolejnego nowego świętego. Potwierdzam, widziałem masakrowane żyły przez studentów medycyny i praktykantów, że o mało rozgarniętych pielęgniarkach nie wspomnę!

  • maciek389

    Oceniono 1 raz 1

    przecież wg. polskiego internetu Amerykanie to grube debile. Polska - przydupas Niemiec to dopiero światowa potęga jest. Nawet auta mamy tych samych marek (tylko trochę starsze).

  • scandic

    Oceniono 1 raz 1

    Zniknie w niewyjaśnionych okolicznościach, a po roku okaże się, że się zakochała i ze swym lubym hoduje owce w Australii. Podobno robotę tę dostał agent Tomek i już tam jedzie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX