Podróżowanie dużo taniej niż pociągiem? Poznajcie coraz popularniejszy carpooling: wspólne przejazdy samochodem

Jan Bliźniak
13.03.2014 14:59
A A A
BlaBlaCar jest popularnym serwisem organizującym wspólne przejazdy

BlaBlaCar jest popularnym serwisem organizującym wspólne przejazdy (Fot. youtube.com/BlaBlaCar)

- Zapraszam do wspólnego przejazdu na trasie Warszawa - Kraków. Ruszam punktualnie o godz. 17. W Krakowie mogę dowieźć, gdzie trzeba - w granicach rozsądku oczywiście :) - tego rodzaju ogłoszenia stają się coraz popularniejsze. Dlaczego? Wspólne przejazdy to przede wszystkim duża oszczędność.
Rosnące ceny benzyny i biletów kolejowych to świetny grunt pod rozwój carpoolingu. Zasada jest prosta - zamieszczasz ogłoszenie, ilu pasażerów możesz zabrać, na jakiej trasie i ile musieliby za to zapłacić. Potem już tylko czekasz na chętnych. Na dobrą sprawę jest to nowocześniejsza forma autostopu.

BlaBlaCar jest jedną z dwóch obok Carpooling.com dużych, międzynarodowych firm, które działają w Polsce. Szybko jednak wyrastają kolejne - Otodojazd.pl, Bytheway.pl. O doświadczenia z carpoolingiem zapytałem użytkowników popularnego serwisu BlaBlaCar. - Właśnie odbyłem pierwszą taką podróż - mówi mi Grzegorz. - Zgłosiły się dwie osoby, bardzo miłe, kontaktowe. Na pewno zdecyduję się na to rozwiązanie jeszcze raz.

Oszczędność, ale nie zarobek

- Zabranie kolejnych osób to przede wszystkim oszczędność na paliwie, ale w ten sposób zbieram też pieniądze na dodatkowe opłaty: ubezpieczenia, naprawy - tłumaczy Patryk, który podróżuje w ten sposób średnio dwa razy w miesiącu. - Jeżeli udaje mi się zabrać cały samochód pasażerów, nic nie płacę za paliwo i zostaje parę złotych na inne rzeczy - mówi. Patryk podróżuje z Warszawy do Zgierza i za kurs inkasuje 17 zł.

Może więc da się na tym zarobić? Żaden z moich rozmówców nie bierze tego pod uwagę. - Cieszę się, jeśli ktokolwiek ze mną jedzie, to zawsze oszczędność. I tak muszę odbyć te podróże - twierdzi Łukasz, który za przejazd ze stolicy do Łodzi liczy sobie po 10 zł od współpasażera. - Nie obliczam w żaden szczególny sposób ceny. Nie biorę pod uwagę możliwości zysku. Orientuję się, jakie stawki proponują inni, i dostosowuję do tego swoją - wyjaśnia.

- Nie zarabiam na tym - podkreśla Patryk. - Chodzi przecież o to, żeby obniżyć koszty, a przy okazji kogoś poznać - dodaje. Firmom także nie zależy na tym, aby kierowcy zarabiali na przejazdach. Stąd na przykład BlaBlaCar samo proponuje ceny, które serwis wylicza m.in. na podstawie długości trasy - podaje Allthingsd.com. A ceny są konkurencyjne. Za podróż z Warszawy do Zakopanego możemy zapłacić już od 40 zł, podczas gdy taka sama trasa pociągiem InterCity wyniosłaby nas ponad 120 zł, a InterRegio ponad 60 zł.

"Specyficzna grupa ludzi - wesoła, kontaktowa"

Firmy carpoolingowe działają bardzo podobnie. Zbierają ogłoszenia, a dzięki systemowi ocen wskazują, którzy kierowcy są godni zaufania. - Oceny mają faktyczny wpływ na zaufanie - twierdzi Patryk. - Na początku zabierałem po jednej-dwie osoby, teraz mam dużo dobrych ocen i zwykle zbieram komplet pasażerów - mówi.

Patryk bardzo sobie chwali osoby, z którymi podróżuje. - We wspólnych przejazdach bierze udział specyficzna grupa ludzi - twierdzi. - Wesoła, kontaktowa. Nie mają pretensji, jeśli się chwilę spóźnię - dodaje.



Czy też korzystacie ze wspólnych przejazdów? A może dopiero zamierzacie tak podróżować? Piszcie do nas - pieniadze@agora.pl

Pieniądze.gazeta.pl - polub nas na Facebooku>>>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Zobacz także
Komentarze (39)
Zaloguj się
  • naz_niepoprawna

    Oceniono 37 razy 23

    Podobnie działa ten serwis - zbiera się kilku ledwo pismatych autorów, poolingują się, tworzą artykuł i redachtór wydania wrzuca to do serwisu. Też można zaoszczędzić.

  • Oceniono 31 razy 21

    Raz skorzystałem. Facet nie przyjechał w umówione miejsce. Zadzwoniłem, to powiedział, że musi załatwić jeszcze kilka spraw i się trochę spóźni. Zaproponował żebym poczekał na stacji benzynowej niedaleko. To niedaleko to było 1.5km. W końcu przyjechał 2h później. Cieszyłem się, że w ogóle, bo jechałem na lotnisko w Berlinie. Ale tam pomyliły mu się dwa lotniska i wysadził mnie pod stacją metra żebym sobie już sam dojechał, bo mu się spieszyło. Zapłaciłem €30 (z Wrocławia) a i tak musiałem sam jechać na lotnisko. Zapewniał, że wysadzi obok terminalu ale że mu się Tegel z Tempelhof pomyliły. Chwalił się, że mieszka w Berlinie więc dziwne, że nie wiedział, że Tempelhof jest nieczynne.

    Generalnie więc mam złe wspomnienia z carpoolingiem ale myślę, że miałem po prostu pecha. Nigdy jednak więcej się na to nie zdecydowałem. Ostatnio jechałem Polskim Busem za 24zł do Warszawy w obie strony. Nawet nie pomyślałem o carpoolingu.

  • kudlatynaklacie

    Oceniono 23 razy 11

    BlaBlacar.pl jest świetnym rozwiązaniem. Nigdy nie brałem autostopowiczów - w długiej trasie jedziesz szybko i nie ma specjalnie czasu na zatrzymywanie się, pytanie dokąd ktoś jedzie, nie wiadomo też kogo się bierze. Pierwszy raz wziąłem kogoś z BlaBla już dawno temu i od tej pory regularnie wrzucam trasy, jeśli chociaż dzień czy dwa wcześniej wiem gdzie i którędy jadę. Przewiozłem pewnie kilkanaście osób, zawsze wszyscy fajni, zadowoleni. Świetne dla dziewczyn - wiedzą z kim wsiadają do samochodu, ja nie jestem anonimowy. No i przyznam, że jedna z nich jak wsiadła... to okupuje mój prawy fotel do tej pory :)

  • Oceniono 15 razy 9

    Lubię jeździć w ten sposób, a pasażer zwraca mi część kosztów paliwa na trasie. Z reguły jest to kwota, jak podzielić opłatę za paliwo na 4 osoby. Więc jak wiozę tylko jedną osobę, to płacę 3/4. Do tego właściciel samochodu ma na sobie koszty eksploatacji, więc zarobku generalnie nie ma. Jest pewna oszczędność, jeśli waga pasażera nie winduje spalania oraz towarzystwo do pogadania, jeśli nie wieziesz osoby, która będzie milczeć całą drogę.
    A co do urzędu skarbowego- powinien opodatkować też autostopowiczów- przejazd za darmo, to jest jakiś przychód ;)

  • chopin_m

    Oceniono 7 razy 7

    U naszych zachodnich sasiadow funkcjonuje to bezproblemowo od prawie czterdziestu laty (dawniej na telefon). Wiec sprawdzone milionkrotnie :-)

  • ania_m66

    Oceniono 11 razy 7

    korzystam w niemczech od wielu lat.
    mam same dobre wspomnienia, poznalam dzieki blablacar (niemiecka filia carpooling) i mitfahrgelegenheit.de cala mase fajnych ludzi. i patrzac z perspektywy czasu poprzez rozmowy cholernie rozszerzylam horyzonty w roznych dziedzinach. na moich oczach 2 mlodych programistow prosto po studiach zalozylo wlasna firme gdzies miedzy bielefeldem a sztutgartem - wsiadajac do samochodu sie nie znali.
    jednemu kierowcy przypadkowo zalatwilam prace, dwoch sama niejako wykorzystalam zawodowo (wiem, dziwnie to brzmi, ale nie chce wdawac sie w szczegoly)
    zjezdzilam tak z obcymi fajnymi ludzmi bez mala pol europy.
    p.s. wlasnie zaklepalam sobie podroz powrotna do domu. kosztuje mnie ona 4X mniej niz bilet na pociag. zadnych niespodzianek nie przewiduje, z chlopakiem konczacym wlasnie studia w moim miescie jechalam juz pare razy.
    zreszta kazda podroz/kierowce/wspolpasazera mozna na portalach oceniac.
    czytajac oceny i komentarze tudziez opisy ktore wstawili sami kierowcy decyduje, czy chce z nimi jechac, czy szukam kogos innego. ostatecznie rozstrzyga rozmowa telefoniczna z prowadzacym pojazd. jesli osoba wydaje mi sie niesympatyczna lub "jakas dziwna" rezygnuje ze wspolnej jazdy. jak do tej pory moj instynkt nigdy mnie nie zawiodl.
    w przypadku jakiejs bardzo waznej podrozy z ograniczeniem czasowym, np na lotnisko wybralabym jednak niemiecka kolej, gdyz od niej moge w razie czego wydebic odszkodowanie za spoznienie i poniesione koszty.
    od mitfahrgelegenheit.de moge rowniez, poniewaz w razie niestawienia sie kierowcy portal pokrywa koszty mojego przejazdu innym srodkiem transportu do kwoty 100 euro.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najważniejsze informacje