Znany bloger zarobił na jednym wpisie 69 tys. zł w osiem dni. Oto, jak tego dokonał

pbor
13.06.2014 12:49
A A A
Michal Szafranski. portret

Michal Szafranski. portret (Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta)

Właściciel bloga "Jak oszczędzać pieniądze?" zaszokował wczoraj swoich czytelników, wyjawiając, że dzięki jednemu zamieszczonemu wpisowi zarobił astronomiczną kwotę 69 tys. zł. Prezentujemy jego sposób na szybkie i wielkie pieniądze.
Na początku czerwca na blogu finansowym jakoszczedzacpieniadze.pl ukazał się artykuł prezentujący lokatę oszczędnościową, oferowaną przez jeden z polskich banków. Autor bloga Michał Szafrański zawarł w tekście dogłębną analizę oferty wraz z dokładnymi wyliczeniami. Jak zaznaczył - wpis nie był sponsorowany. Skomentowało go ponad 220 osób, głównie dziękujących za wskazanie i omówienie atrakcyjnej lokaty. Dzięki jednemu tekstowi na blogu autor zarobił prawie 70 tys. zł. W jaki sposób tego dokonał?

Szafrański skorzystał z oferty afiliacyjnej i zamieścił w artykule linki, które pozwalały mu otrzymać prowizję 60 zł za każde przekierowanie z jego strony, zakończone założeniem przez czytelnika lokaty w banku. W ciągu ośmiu dni od publikacji tekstu za pomocą jego linków internauci założyli 1153 lokaty, a on zarobił dzięki temu 69 295 zł.

Ponad 2,5 tys. zł w dwie godziny

Bloger przyznaje, że nie spodziewał się aż tak dużych wpływów z jednego artykułu. Nie ukrywa, że gigantyczną sumę zdobył bez większego wysiłku. - Szczytem perwersji z mojej strony było wyjście do kina w środowy wieczór i spojrzenie na aplikację na telefonie tuż przed wejściem do kina. O 20:28 licznik pokazywał 305 lokat, a gdy wychodziłem z kina o 22:46, na liczniku było już 349 lokat. Relaksując się w kinie i nic nie robiąc, zarobiłem (349 - 305) * 60 zł = 2640 zł - pisze Szafrański.

Czy prowadzenie bloga to sposób na zarabianie wielkich pieniędzy? Na pewno, lecz na duże dochody mogą liczyć jedynie autorzy najpopularniejszych stron, notujących dużą liczbę odwiedzin. Blog Szafrańskiego ma ich ponad 220 tys. miesięcznie. Wszystko dlatego, że autor porusza w nim tematykę interesującą większość z nas - finanse osobiste. Jak sam przyznaje, szerzy praktyczną wiedzę w przystępny sposób i popartą prawdziwymi liczbami. Swoim czytelnikom prezentuje najlepsze sposoby na oszczędzanie, inwestowanie, a nawet doradza, jak kupić mieszkanie. Od niemal roku utrzymuje się wyłącznie z blogowania.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Pieniądze.gazeta.pl - polub nas na Facebooku >>>

Zobacz także
Komentarze (99)
Zaloguj się
  • kloceklego

    Oceniono 158 razy 66

    "W ciągu ośmiu dni od publikacji tekstu za pomocą jego linków internauci założyli 1153 lokaty, a on zarobił dzięki temu 69 295 zł."

    1153 idiotów, którzy ciągle wierzą, że banki są po to, żeby dawać kasę klientom.

    "Szafrański skorzystał z oferty afiliacyjnej i zamieścił w artykule linki, które pozwalały mu otrzymać prowizję 60 zł za każde przekierowanie z jego strony, zakończone założeniem przez czytelnika lokaty w banku."

    tekst nie był sponsorowany, więc jakim cudem zarobił na nim kasę i od kogo? lokaty w jakim banku? jakimkolwiek, a płacił tez ktokolwiek? bez jaj

  • leming83

    Oceniono 75 razy 61

    to ten koleś, który z jednej strony gani doradców finansowych za to, ze banki płacą im prowizje, a teraz sam zarabia w ten sposób? a to oszuścik, dwulicowiec :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najważniejsze informacje