Oszczędzanie wersja hard. Mieszka w ciężarówce na parkingu przed pracą... bez wody i prądu

Krzysztof Miecugow
21.10.2015 15:56
A A A
Ciężarówka - dom pracownika Google w San Francisco

Ciężarówka - dom pracownika Google w San Francisco (Thoughts from Inside the Box)

23-letni pracownik Google'a z powodu wysokich cen wynajmu mieszkania w San Francisco zrezygnował ze stałego lokum i postanowił zamieszkać w ciężarówce. Choć brakuje mu podstawowych wygód, jak prąd czy woda, młody Amerykanin jest zadowolony ze swojej decyzji.
23-letni Brandon (nie podał nazwiska, ponieważ woli zachować anonimowość) uznał, że zamiast przepłacać za wynajem mieszkania w horrendalnie drogim San Francisco, zamieszka w ciężarówce, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczy na coś bardziej konstruktywnego.

"Palenie pieniędzy"

Amerykanin miał porównanie, ponieważ rok wcześniej był już na stażu w Google'u i za najtańsze możliwe mieszkanie w akademiku - dwa pokoje dzielone na cztery osoby - płacił niemal 2 tys. dol. miesięcznie.

- Zdałem sobie sprawę, że płacę ogromne pieniądze za mieszkanie i prawie nigdy w nim nie bywam. Trudno uzasadnić wyrzucanie takiej sumy w błoto. To tak, jakby spalić te pieniądze - w końcu nie służą ani powiększeniu oszczędności, ani nie budują nic na przyszłość - trudno pogodzić się z czymś takim - tłumaczy 23-latek w rozmowie z serwisem Business Insider.

Dziewięcioletnia ciężarówka

Gdy tylko Brandon zdecydował, że nie będzie płacił takich pieniędzy za wynajem mieszkania, rozpoczął poszukiwania odpowiedniego domu. Wybór padł na pięciometrową ciężarówkę marki Ford z 2009 r. Nowy dom kosztował wprawdzie 10 tys. dol., jednak oprócz tego jedynym kosztem tego nietypowego mieszkania jest jeszcze ubezpieczenie, które wynosi 121 dol. miesięcznie.



23-latek nie musi płacić rachunków za prąd, ponieważ po prostu nie ma go ciężarówce - wszystkie urządzenia, jak komputer czy komórka, Brandon ładuje w pracy.

Amerykanin poradził sobie także z brakiem łazienki i kuchni - kąpie się w pracy, a także spożywa tam wszystkie posiłki. Choć, jak sam przyznaje, dzięki zaoszczędzonym pieniądzom stać go także na jadanie na mieście, na co nie mógłby sobie pozwolić, gdyby wynajmował normalne mieszkanie.

Oszczędności

Mniejsze wydatki to więcej pieniędzy w kieszeni, jednak przedsiębiorczy 23-latek, zamiast je wydawać, postanowił spłacić przed czasem swój kredyt studencki i oszczędzić sobie spłaty odsetek z kilkunastu lat.



Amerykanin podszedł do sprawy bardzo poważnie i już udało mu się spłacić niemal 6 tys. z 22 tys. dol. kredytu. Co więcej, Brandon zamierza spłacić go do końca w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.

Co nie zabije - wzmocni

Oprócz oszczędności i szybszej spłaty pożyczki 23-latek widzi także dodatkową korzyść. Marzeniem Amerykanina jest podróżowanie po świecie i jak sam mówi, mieszkanie w takich warunkach to doskonałe przygotowanie do życia w drodze.

Więcej o życiu w ciężarówce można przeczytać na blogu Brandona: "Thoughts from Inside the Box."

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Zainstaluj wtyczkę Gazeta.pl na Chrome >>>

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas





Zobacz także
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • Oceniono 1 raz 1

    Gdyby mieszkał w Polsce, opodatkowano by mu to ładowanie urządzeń w pracy i kąpanie się w pracy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najważniejsze informacje