Samochodowe "Veturilo" w polskich miastach? "Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, za rok system ruszy"

Zapomnij o jeżdżeniu własnym samochodem po mieście. Największe polskie miasta, wzorem zachodnich metropolii, myślą o wprowadzeniu tzw. car sharingu. W dużym skrócie jest to system wypożyczalni samochodów na parędziesiąt minut. - Korzystanie z takich samochodów będzie droższe niż autobus, ale tańsze niż taksówka - mówią przedstawiciele Hitachi, którzy negocjują z władzami miast.
- Jeżeli będzie zielone światło ze strony władz miejskich, za rok o tej porze system będzie już funkcjonował - mówi Michał Klocek, kierownik ds. rozwoju grupy Hitachi w naszej części Europy. Jego firma będzie dostarczała rozwiązania i infrastrukturę pod projekt car sharingu, nie będzie jednak operatorem systemu.

- W Polsce jest taki problem, że pensje są dość niskie w porównaniu z cenami samochodów. Jeżeli jakaś firma bądź konsorcjum będzie chciało na tym zarobić, raczej będzie celować w projekty w kilku miastach - dodaje Piotr Zawadzki, szef Hitachi w Polsce.

Car sharing - co to takiego?

Car sharing to nic innego jak system wspólnego użytkowania samochodów osobowych. W założeniu stosowanie tego systemu sprawia, że po mieście jeździ mniej samochodów, mniej osób decyduje się też na zakup własnego.

- Cała idea polega na tym, by korzystać z car sharingu, gdy potrzebujemy samochodu na kilkadziesiąt minut. Cena za użytkowanie go przez kilka godzin non stop będzie zniechęcać. Wtedy bardziej opłaci się klasyczne wypożyczenie samochodu albo zakup własnego. Chcemy zmniejszyć liczbę samochodów w mieście, umożliwiając mieszkańcom skorzystanie z systemu, gdy np. zrobią większe zakupy albo muszą pilnie coś załatwić. Nie znamy jeszcze cen, ale zaawansowane rozmowy trwają w największych polskich miastach. Korzystanie z tych samochodów będzie droższe niż autobus, ale tańsze niż taksówka - tłumaczy Michał Klocek z Hitachi.

W Polsce dwa z trzech systemów

Są trzy główne modele systemów obsługujących car sharing. Pierwszy, najmniej prawdopodobny i najprostszy system, działa tak: W jednym miejscu znajduje się parking z samochodami do wypożyczenia. Z tego miejsca odbieramy auto i tam musimy je odstawić. Polskie miasta będą korzystać z innych rozwiązań.

Drugie jest podobne do Veturilo. W kilkunastu lub kilkudziesięciu punktach znajdują się parkingi. Samochód możemy wypożyczyć z dowolnego z nich i oddać go w punkcie, który będzie nam najbardziej pasował. Trzecie z kolei polega na zabraniu samochodu z jednego z punktów parkingowych lub z miasta i zostawienie go w dowolnym miejscu. Kolejny klient może taki samochód zlokalizować i zarezerwować za pomocą aplikacji i wbudowanego nadajnika GPS. Gdy napotkamy na mieście pusty samochód należący do systemu, wystarczy, że przyłożymy smartfon do szyby, a aplikacja poinformuje nas, czy auto nie zostało już przez kogoś zarezerwowane.

Płacić za car sharing będzie można zarówno kartą kredytową, automatycznie po wyjściu z samochodu (podobnie jak Uber), co miesiąc, dostając zbiorczą fakturę, lub zasilając wcześniej konto (na zasadzie pre-paid).

Inteligentne miasta, megamiasta i innowacje

Nowe badanie firmy Frost & Sullivan, przeprowadzone wspólnie z Hitachi Europe pokazuje, że do 2020 roku 56 proc. światowej populacji będzie mieszkać w miastach, a ponad 35 z nich zyska status tzw. megamiast do roku 2025. Wtedy na świecie istnieć będzie 26 inteligentnych miast, a rynek przeznaczonych dla nich produktów i usług osiągnie do 2020 roku wartość 1,57 biliona dolarów amerykańskich. Co ciekawe, w Polsce do roku 2020 blisko 61 proc. populacji będzie żyło w obszarach zurbanizowanych.

Co to oznacza? Łączność oraz urbanizacja będą mieć ogromny wpływ na mobilność osób i towarów, zaś firmy pozycjonujące się jako partnerzy i dostawcy usług dla miast skorzystają z szans inwestycyjnych i biznesowych.

Szacuje się, że do roku 2020 prawie 1 milion miejsc parkingowych będzie dostarczać informacji parkingowych w czasie rzeczywistym na podstawie zainstalowanych czujników, 26,2 miliona osób będzie korzystać z systemu wspólnego użytkowania aut (ang. car-sharing), a wykorzystywanych w tym celu będzie 450 000 pojazdów.

W latach 2010-20 na projekty związane z koleją dużych prędkości zostanie wydanych ponad 500 mld dol., a w użytkowaniu będzie ponad 70 000 km linii kolejowych dużych prędkości. Kolej ta połączy nie tylko miasta i kraje, ale również kontynenty - w 2035 roku będzie nią można odbyć podróż bezpośrednio z Londynu do Pekinu.

Pieniądze.gazeta.pl - polub nas na Facebooku >>>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!



Więcej o:
Komentarze (36)
Samochodowe "Veturilo" w polskich miastach? "Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, za rok system ruszy"
Zaloguj się
  • tom.te

    Oceniono 106 razy 50

    Jakie car sharing? Zwykłe wypożyczenie. Tylko kwestia sposobu zapłaty, obsługi i czasu.
    Czy zawsze trzeba wymyślić jakieś cool, fancy, jazzy nic nie znaczące słówko żeby pokazać że jesteśmy lepsi?
    PS. a w ogóle to powinno być "iCar i Sharing" było by bardziej iFajne

  • b.kiddo

    Oceniono 27 razy 23

    Używam takiego systemu w Kanadzie. Samochody można zostawiać na każdym dozwolonym parkingu w obrębie pewnej strefy. Ogólnie to fajna sprawa. Nie jest to może bardzo tanie, ale i tak wychodzi taniej niż posiadanie własnego samochodu który jest mi potrzebny tylko sporadycznie (większe zakupy, dojazd do jakichś odległych zakątków miasta). Oczywiście nic nie jest idealne...samochody to Smarty - jeździ się jak maluchem :) Gdy chcę wyjechać za miasto wypożyczam samochód w normalnej wypożyczalny bo Smarty wychodzą za drogo i jazda jest niewygodna. W pewnych godzinach, w pewnych rejonach bardzo trudno takiego Smarta namierzyć - np. ok. 5 w centrum, kiedy wszyscy wracają do domu, wszystkie Smarty znikają z centrum. No i wiem że są jakieś niesnaski dotyczące miejsc parkingowych. Normalni posiadacze samochodów narzekają że Smarty zabierają im miejsca i parkują byle gdzie. Sama przyznaje się że parkuje tam gdzie obowiązują opłaty bez płacenia...Do końca nie jestem pewna czy kompania ma jakiś układ z miastem czy nie. Tak czy inaczej nikt się nigdy nie przyczepił. Niemniej jednak system działa i się rozwija. Czasem na jednej ulicy stoi kilka takich samochodzików.

  • avocado26

    Oceniono 30 razy 22

    Podróż z Londynu do Pekinu w 2035 r kolejami szybkich prędkości się nie uda po drodze jest Polska a tu wybudowanie lub modernizacja choćby 10 km torów trwa 50 lat.

  • pernila

    Oceniono 22 razy 18

    Taksiarze do tego nie dopuszczą

  • Radek K

    Oceniono 13 razy 13

    Kilkadziesiąt minut to się w Warszawie w korku stoi...

  • augenthaler

    Oceniono 33 razy 11

    Pomysł ma moje błogosławieństwo i na dowód tego z namaszczeniem czynię w powietrzu znak krzyża.

  • adax2002

    Oceniono 23 razy 9

    trudno mi sobie wyobrazic korzysc z pozyczenia samochodu z konkretnego miejsca i powrot w to samo miejce w ciagu 50 minut

  • jasio1231

    Oceniono 34 razy 8

    Przeciez w Warszawie jedzie sie wlasna bryka nie dlatego, ze jest szybko i wygodnie, ale dlatego, ze trzeba sie pokazac znajomym i rodzinie. Taki oznakowany Smart to poruta.Ide o zaklad, ze do wiekszosci miejsc w Warszawie dojade szybciej szynowa komunikacja miejska niz wlasna bryka, bo zbyt wiele czasu zajmie mi stanie w korkach.

  • borow4

    Oceniono 12 razy 6

    czy teraz beda budowane sciezki samochodowe dla tych Veturilo-aut?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX