W Londynie kierowca Ubera przyjedzie do ciebie dwa razy szybciej niż karetka pogotowia

W Londynie kierowca Ubera potrzebuje na odebranie pasażera połowę mniej czasu niż karetka na dojazd do poszkodowanego. W pogotowiu ratunkowym pracuje mniej ludzi, niż siedzi za kółkiem u kontrowersyjnego przewoźnika.
Uber chwali się, że średni czas oczekiwania na jego kierowcę w Londynie wynosi 3-4 min. To dwa razy krócej, niż potrzebuje karetka na dojazd na miejsce wypadku. Według danych londyńskiego pogotowia 75 proc. karetek dojeżdża w ciągu 8 min do najcięższych zdarzeń typu A (m.in. postrzały).

W Londynie z aplikacji korzysta ok. pół miliona osób. Obecnie dla firmy jeździ tam 10 tys. kierowców, ale plany na przyszłość są poważne - prezes Travis Kalanick chce, aby do marca 2016 r. pracowały dla niego 42 tys. szoferów. Dla porównania - pogotowie ratunkowe w Londynie zatrudnia w sumie 5 tys. osób.

Plany i kłopoty Ubera

Na styczniowej konferencji w Monachium Kalanick zapowiedział, że firma chce stworzyć w tym roku 50 tys. nowych miejsc pracy w ramach partnerstwa z europejskimi miastami. Stwierdził, że Uber współpracuje z rządami w sprawie nowelizacji przepisów, które miałyby zapewnić bezpieczeństwo publiczne, rozwój konkurencji i wzrost przychodów z podatków.

Od początku swej działalności Uber znalazł się pod ostrzałem konkurencji, czyli licencjonowanych taksówkarzy. Niezadowolenie z powodu ekspansji w europejskich miastach tańszego konkurenta szoferzy wyrażali w ubiegłym roku, strajkując m.in. w Anglii, we Francji, w Niemczech i Hiszpanii.

W Belgii, we Francji, w Niemczech, Holandii i Hiszpanii firma miała sądowe zakazy prowadzenia działalności w związku z naruszaniem przepisów o licencjonowanych przewozach. Falę krytyki wywołała również kwestia możliwości zapewnienia przez Ubera odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa swoim pasażerom.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

POLUB NAS


Więcej o:
Komentarze (26)
W Londynie kierowca Ubera przyjedzie do ciebie dwa razy szybciej niż karetka pogotowia
Zaloguj się
  • zilbert3

    Oceniono 22 razy 18

    W Londynie kierowca Ubera przyjedzie do ciebie dwa razy szybciej niż karetka pogotowia - co to za idiotyczny tytuł. Czy to znaczy że teraz do "najcięższych zdarzeń typu A" lepiej wezwać Ubera niż karetkę?

  • jurek7

    Oceniono 18 razy 14

    "Na styczniowej konferencji w Monachium Kalanick zapowiedział, że firma chce stworzyć w tym roku 50 tys. nowych miejsc pracy w ramach partnerstwa z europejskimi miastami."

    Czyli tutaj twierdzą, że sami tworzą miejsca pracy, a gdy przychodzi do np. ustalenia odpowiedzialności za przewóz i w ogóle ustalenie kto jest przewoźnikiem, to się okazuje, że oni tylko aplikację dostarczają...

  • milopl666

    Oceniono 30 razy 14

    Tak właśnie wygląda prawdziwy wolny rynek w akcji. Czas rozwalić te taksiarskie kartele.

  • kgbltd

    Oceniono 6 razy 6

    Ile płaci się za taki reklamowy artykuł? Poważnie pytam.

  • tw52

    Oceniono 6 razy 6

    powiem wiecej: w Londynie na odebranie garnituru uszytego na miare czeka sie krocej niz na wymiane stawu biodrowego.

  • Marcin Borkowski

    Oceniono 7 razy 5

    jako kierowca londynskiej taksowki wypowiem sie na temat ,co z tego ze przyjedzie szybciej na miejsce jak i tak nie bedzie wiedzial gdzie jest najblizszy szpital A&E i jestem w stanie zalozyc sie o kazde pieniedze ze kazdy taksowkarz w londynie przewiezie kazdego chorego do szpitala szybciej niz uber wiec po wuj gadac takie bzdury jak kallanick ,tak na marginesie polecam twitter hash tag #UBERED jak oszukuja klientow i jezdza na okolo nie znajac drogi a pieniazki z karty znikaja

  • napletekgandalfa

    Oceniono 15 razy 5

    Sruber i sir Mietek

  • micjurek

    Oceniono 46 razy 2

    jaki ma sens promowanie tego serwisu dla szarej strefy pseudotaksówkowej ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX