Airbus był za stary? Miał 24 lata. "Wiek samolotu nie przekłada się na bezpieczeństwo. Air Force One pochodzą z 1987 r."

Airbus A320, który rozbił się dziś w Alpach, miał 24 lata, a w barwach Lufthansy latał od połowy lat 90. Czy wiek maszyny mógł wpłynąć na katastrofę? - Wiek samolotu nie przekłada się w żaden bezpośredni sposób na bezpieczeństwo - mówi Michał Setlak, zastępca redaktora naczelnego "Przeglądu Lotniczego".
Dziś w Alpach rozbił się samolot tanich linii Germanwings lecący z Barcelony do Duesseldorfu. Airbus A320 zniknął z radarów ok. godziny 11. Na jego pokładzie było 144 pasażerów, w tym dwoje niemowląt, i sześcioro członków załogi. Nikt nie przeżył katastrofy. Co już wiemy - najważniejsze fakty o katastrofie airbusa >>>

Katastrofa airbusa Germanwings - najnowsze informacje, relacja>>>

Niemal natychmiast po tragicznym wydarzeniu pojawiła się informacja, że samolot miał 24 lata, a w grupie Lufthansa latał od 1994 r. Czy to oznacza, że maszyna była za stara i nie powinna już wozić pasażerów?

- Wiek samolotu nie przekłada się w żaden bezpośredni sposób na bezpieczeństwo. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że Air Force One, czyli użytkowane obecnie dwa samoloty prezydenta Stanów Zjednoczonych, pochodzą z roku 1987, czyli są nawet starsze niż airbus, który się dziś rozbił - mówi Michał Setlak, zastępca redaktora naczelnego "Przeglądu Lotniczego".

Okazuje się, że - zdawałoby się - wiekowa maszyna może być w idealnym stanie technicznym. Oprócz regularnych kontroli każdy samolot co kilka lat musi przejść duży przegląd, podczas którego jest praktycznie rozkręcany na części i wymieniane są wszelkie zużyte podzespoły. Zdecydowana większość elementów 24-letniej maszyny mogła więc być w eksploatacji zaledwie kilka lat.

- Przepisy nakładają na przewoźnika bardzo surowe wymogi. Oprócz przeglądu przed każdym lotem, kiedy sprawdza się, czy nie ma luźnych elementów, wycieków itd., oraz kontroluje działanie wszystkich systemów, są cztery stopnie przeglądów okresowych, którym musi być poddawany każdy samolot - tłumaczy Michał Setlak.

Cztery stopnie do bezpieczeństwa

- Pierwszy stopień - A, wykonuje się zwykle na płycie lotniska w ciągu jednej nocy co ok. 125 godzin lotu lub 200-400 cykli, czyli startów i lądowań. Przegląd B zajmuje 1-3 dni i robi się go co 4-6 miesięcy, a wykonywany mniej więcej co 2 lata przegląd C trwa dwa tygodnie i obejmuje kontrolę większości elementów. Najbardziej szczegółowy jest wykonywany co mniej więcej 6 lat przegląd stopnia D. W ciągu dwóch miesięcy samolot jest wówczas rozkręcany na części, demontowane są wszystkie agregaty, a płatowiec jest zwykle czyszczony z farby i po weryfikacji stanu elementów malowany na nowo. Wiele podzespołów wymienia się na nowe i po takim przeglądzie samolot jest praktycznie budowany od początku - wyjaśnia ekspert.

- Samolot, który ma 24 lata, wcale nie musi być stary, co zresztą odczuwa się, wsiadając do maszyn w tym wieku, w szczególności dotyczy to niemieckich linii, gdzie bardzo się dba nie tylko o bezpieczeństwo, ale również o opinię - podsumowuje Michał Setlak.

Komisja Europejska prowadzi "czarną listę" przewoźników lotniczych, którzy z powodu niespełniania kryteriów dotyczących bezpieczeństwa mają zakaz prowadzenia działalności w europejskiej przestrzeni powietrznej. Na liście znajduje się obecnie 308 przewoźników lotniczych.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:
Komentarze (51)
Airbus był za stary? Miał 24 lata. "Wiek samolotu nie przekłada się na bezpieczeństwo. Air Force One pochodzą z 1987 r."
Zaloguj się
  • mariohudds

    Oceniono 57 razy 51

    Moja siostra pracowała w UK w firmie sprzedającej śrubki, podkładki i inne pierdoły dla przemysłu lotniczego. Zamawiał również Świdnik. Niektóre rzeczy zamawiać trzeba było z ogromnym wyprzedzeniem, bo to nie są śrubki z Castoramy. Każda ma certyfikat. Każda kosztuje tyle co 50 zwykłych. Samolot 24 letni to jak 8 letni samochód.

  • ehtarr

    Oceniono 32 razy 28

    Po pierwsze, 24 lata to wcale nie jest przestarzały samolot. To nie szmelcwagen. Po drugie, w Air Force One zapewne jedyną częścią niewymienioną od nowości jest tabliczka znamionowa, więc to akurat nie jest dobre porównanie :) Poza tym ile w tym czasie zaliczył startów i lądowań A330, a ile AF1?

  • suga3

    Oceniono 30 razy 26

    Za stary?

    Dajmy spokoj, na swiecie lataja dalej DC3 i jakos nie spadaja, produkcje zakonczono w 1950 roku ;)

  • tommen

    Oceniono 18 razy 14

    Gazeta.pl zadaje przeszła do kolejnej fazy "dobrego dziennikarstwa" a mianowicie do zadawania pytań samej sobie i odpowiadania na nie już w nagłówkach.
    Wydaje mi się, że dialog z samym sobą to się chyba nadaje przynajmniej do jakiejś wstępnej diagnozy..

  • dante_waw

    Oceniono 13 razy 7

    Juz zaczyna sie szukanie taniej sensacji... ze za stary... uswiadamiam wszystkim ze na wakacje do egzotycznych krajow lataja starszymi samolotami z malymi wyjatkami (np "lotowskie Dreamlinery"). A propos kultury technicznej Lufthansy (a do Lufthansy nalezy Germanwings) nie mozna miec zastrzezen.

  • dr_pitcher

    Oceniono 13 razy 7

    Od poczatku samolot byl wlasnoscia Lufthansy. 47 tys lotow i 58 tys godzin to typowy przebieg dla tej maszyny.

  • stefansonson

    Oceniono 6 razy 4

    tylko że air force one nie lata z częstotliwością zwykłego samolotu pasażerskiego

  • powrozowy

    Oceniono 10 razy 4

    Przyczyna? Hm, w ciagu moich ostatnich 5 przelotow LH, 3 razy ktos strajkowal. Piloci ( zarabiaja najlepeij na swiecie), znowu piloci, przedtem obsluga bagazu. I to wszystko w ciagu 2 lat. Ostatnio utknalem w Monachium w pazdzierniku, a teraz znow strajkuja.
    Strajk trudno winic na katastrofe, ale rozpizdzaj I dezorientacje? Kto to wie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX