New Balance wyśmiał Lidla na Facebooku za rzekomą podróbkę. Nie wszystko poszło po ich myśli

Znany producent obuwia sportowego - firma New Balance - przy okazji wielkanocnych życzeń chciał wyśmiać Lidla za rzekomą próbę podrobienia ich butów. Choć trudno odmówić firmie podstaw do takiego twierdzenia, to takiej reakcji internautów się nie spodziewała.
Takie sytuacje nie są niczym nowym, co jakiś czas słychać o tego typu aferach. Jednym z ostatnich głośnych przykładów były oskarżenia Ale Browaru pod adresem Żabki o podrabianie ich piwa. Zwykle ludzie stoją po stronie "pokrzywdzonych", jednak tym razem było inaczej.

300 zł różnicy i ta sama chińska fabryka?

Różnice w wyglądzie pomiędzy oboma modelami butów są niewielkie, w zasadzie różnią się tylko przeszyciami i brakiem litery N z boku. Podstawową i główną różnicą, na którą zwrócili uwagę internauci, jest jednak cena. Buty New Balance są o ponad 300 zł droższe od tych oferowanych przez Lidla.

W komentarzach zawrzało, część osób zaczęła się zastanawiać, czy rzeczywiście jakość butów New Balance jest warta ponad 300 zł więcej. Inni z kolei zaczęli się zastanawiać, czy obie firmy nie produkują ich w tej samej chińskiej fabryce. Zaś jeszcze inni ironizowali, że w tańszych na pewno będą wolniej biegać.

New Balance się broni

Marketingowcy New Balance na pewno nie tego się spodziewali, wytykając Lidlowi na Facebooku plagiatowanie ich butów. Wprawdzie próbowali się jeszcze bronić, pisząc: "Oszczędzasz 300 zł na butach, wydajesz 1000 zł u ortopedy. A poza tym zachęcamy do porównania jakości wykonania, materiałów, wygody i szeregu innych aspektów". Jednak to też nie pomogło, a nawet dolało oliwy do ognia. Pojawiły się m.in. komentarze ludzi od lat biegających w butach z Lidla, którzy nie mają żadnych problemów ze stawami, a także ludzi niezadowolonych z jakości produktów New Balance.

Strzał w stopę

Patrząc na oba modele, trudno nie ulec wrażeniu, że są do siebie bardzo podobne, jednak sposób przeprowadzenia całej akcji woła o pomstę do nieba. Żyjemy przecież wciąż w relatywnie biednym kraju i zarobki bardzo wielu ludzi nie przekraczają 2000 zł. Dlatego część osób poczuła się po prostu urażona komentarzem New Balance, tym bardziej że ani wyższa cena, ani znana marka nie koniecznie muszą gwarantować wyższą jakość czy większą wygodę.

Miało być śmiesznie, a wyszło jak zwykle

Jak słusznie zauważyła na swoim profilu Agencja Social Media, od rozwiązywania takich spraw są sale sądowe, niestety, firma New Balance nie wybrała tego rozwiązania i postanowiła po prostu strollować Lidla, przez co przegrała. Firma nie tylko naraziła się na falę nieprzychylnych komentarzy, ale też zrobiła reklamę produktom z Lidla. A wystarczyło zadać sobie proste pytanie - co możemy na tym zyskać? W najlepszym wypadku nic, a w najgorszym jeszcze stracić twarz. W końcu ludzie kupujący buty do biegania w Lidlu i ci wybierający markowe buty New Balance to dwie zupełnie różne grupy. Pierwsi nie zaczną wydawać takich sum na buty, a drudzy nie zrezygnują z oryginałów na rzecz butów z supermarketu. Czekamy na komentarz sieci Lidl Polska w tej sprawie.

POLUB NAS




Więcej o:
Komentarze (180)
New Balance wyśmiał Lidla na Facebooku za rzekomą podróbkę. Nie wszystko poszło po ich myśli
Zaloguj się
  • polonests

    Oceniono 1 raz 1

    Przecież New Balance to ogólna podróba tego, co Nike produkowało w latach 80. Zero oryginalności.

  • wesus

    0

    Jakość butów markowych producentów zbliżyła się bardzo do tych no name. Jeśli miałbym zapłacić 360 zł za NB to wybrałbym pewnie te z Lidla, ze dwie pary :)

  • jeak

    Oceniono 1 raz 1

    Jestem przekonany, że większość kupujących te buty w Lidl'u nie wiedziała o istnieniu takich podobnych butów f-my NB - teraz już niektórzy wiedzą :) . NB, w sposób chyba niezamierzony zrobiło reklamę Lidl'owi, sugerując, że te buty są podobne do ich wyrobu - więc po co przepłacać.
    Jako użytkownik wielu typów butów NB, wiem, że jednak są istotne różnice w wykonaniu, jakości i technologii między tymi butami - są podobne, ale tylko kolorystycznie :)

  • allegro6

    Oceniono 1 raz 1

    Witam
    W Lidlu kupiłem kiedyś rękawice na rower za 20zł około. Podobne markowe kosztują 100zł. Jestem bardzo zadowolony z tych za 20 zł, ale butów tanich bym nie zaryzykował. Cenię sobię zarówno New Balance jak i Asics.
    Pozdrawiam

  • 123ks

    0

    Inny przykład ona firma. Te same buty w salonie clarks w Polsce i w UK 560zł i koło £80. Model nie nowy - około 3 lata ma.

  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 2 razy 2

    Jak ktoś nie biega wyczynowo to przecież nie musi mieć butów wyczynowych. A też na rynku nie ma tylko jednego buta z lidla i jednego z N-coś tam:P Są fajne buty innych firm, też przyjemne jakościowo i cenowo, np. karrimor. Jęki i egzaltowanie się jakby tylko 1 lub 2 sklepy w Polsce były i niemożliwość kupienia czegokolwiek:P
    A innych problemów w życiu nikt nie ma? Może niech ktoś się zainteresuje bezdomnymi kotkami i im pomaga, a nie nakazywaniem innym jakie buty ma kupić:P Zamiast tego niech projektują ŁADNE buty:)

  • pan_tempura

    Oceniono 2 razy 0

    Janusze, tu nie chodzi o cene, ale o kradziez wzoru. Jak Wam cos ukradna to sie ucieszycie?

  • b.jdaniels

    Oceniono 2 razy -2

    założyłem buty od lidla i pobiegłem, równie dobrze mogłem na bosaka lecieć, takie są twarde, wróciłem do Asics - 3 lata temu 200zł, 5000km przebiegu i mole nogi aż wyły z radości. Nie pierwszy raz Gazeta promuje i namawia na lidla, rzekome testy i inne bzdury, ktoś bierze kase za taką pseudoreklame lidla i tyle. Pozdrawiam prawdziwych biegaczy./ mam nowe Asicsy- gel plus, już 700km, żadnego śladu zużycia, bieganie w nich to bajka!!!/
    Marek G.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX