Komentarze (180)
New Balance wyśmiał Lidla na Facebooku za rzekomą podróbkę. Nie wszystko poszło po ich myśli
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • artus67

    Oceniono 170 razy 10

    Przepraszam, ale co ma piernik? Buty z Lidla BARDZO przypominają NB. Przypadek?? Nie chodzi o cenę, ale o żenującą praktykę. Niech wymyślą swój wzór, choćby i za 10 złotych.

  • wejsunek47

    Oceniono 8 razy 8

    sprowadzałem buty z Chin...cena pary tego typu z napisem jaki chcę w ilości 1 kontener 20 stopowy CIF Hamburg to jakieś 2 góra 3 dolary..czyli mniej niż 10 zł..... a tak zwane znane marki są dla wsioków i frajerów co chcą być dymani... para Levi;s w USA 20 dolarów a u nas prawie 400...tez dla kretynów bo na bazarach są n/n z Chin z tej samej fabryki... po 40 zł..

  • ereb24

    Oceniono 6 razy 6

    Kiedyś zaproponowałem koledze z pracy, że odkupię od niego buty NB nie wiedząc ile za nie zapłacił, za 80 zł, zamówił zły rozmiar. Wszyscy mnie wyśmiali. A tu się okazuje, że jeszcze bym przepłacił...

  • dwie_szopy_jackson

    Oceniono 5 razy 5

    i tak wszystkie firmy produkujące buty sportowe są robione przez Yue Yuen Industrial Holdings Ltd w Chinach. Takie marki jak Adidas, Puma, Nike, Rebook, Asics już nie produkująbutów, oni mają logo i projektantów, wszystko robi dla nich Yue Yuen.
    Sami sprawdzcie, ja wiem to od jednego z producentów, który tam produkuje.
    Najlepsze jest to, ze ... sredni koszt wyprodukowania butów w fabrykach tej firmy to 10$.

  • anal_threat

    Oceniono 13 razy 5

    359zł za buty? Czy was tam w Polsce do końca popier....? Mieszkam w Stanach, takie buty leżą tutaj w koszach na przecenie za $30. Nigdy w życiu nie chciałbym mieszkać w Polsce i płacić tamtejszych cen.

  • gr_ub_y

    Oceniono 10 razy 4

    Pierwsze słyszę o jakim tam Njubalansie.

    Poza tym najlepsze to jest wziąć puchę złocistego napoju, umościć się w fotelu i spokojnie oglądnąć sporty jakieś w telewizjach albo internetach.

    Te całe bieganie nie ma przyszłości, mi by tylko zaszkodziło, a widzieliście kiedyś, żeby komuś piwko, albo 2 zaszkodziły? No właśnie.

  • mistrz_liu

    Oceniono 4 razy 4

    A teraz chwila prawdy: przebiegłem w tych butach cały cykl przygotowań do maratonu (850 km w 100 dni), a potem maraton. Buty były w takim samym stanie jak wcześniej używane markowe - używałem różnych marek - czyli w zasadzie się nei rozpadły, ale były tak rozklapciane, że lepiej je wymienić na nowe. Za to STOPY: po raz pierwszy po maratonie moje stopy nie przypominały kotletów.

  • Mikołaj Mrugalski

    Oceniono 4 razy 4

    New Balance Poland nie rozumie, że naśladownictwo jest najwyższą formą uznania.

  • 4dr14n2

    Oceniono 3 razy 3

    Osobiście nienawidzę tanich butów. Przez lata chodziłem w tanich butach, bo rodziców nie było stać na droższe, a co za tym idzie częściej lepiej wyprofilowane, wygodniejsze, nieśmierdzące. Tak więc bez względu na to, czy zima, czy lato, słońce czy śnieg, chodziłem w butach, przez które pokrzywiły mi się nogi. Od kiedy zarabiam i sam sobie zacząłem kupować buty, stwierdzam, że różnica pomiędzy tanimi butami z targowiska (dziś z hiper-supermarkatów), a tymi markowymi jest nieporównywalna. Oczywiście nie stać mnie jeszcze, żeby za buty do biegania dać 359zł, ale na razie nie muszę. Gdybym zaczął biegać, to szukałbym przede wszystkim wygodnych butów i zapewne odwiedziłbym newbalace, a i może wysupłał te 359 zł, jeśli byłoby warto. Na lidlowskie bym nie spojrzał, nauczony doświadczeniem z przeszłości. Poza tym, bądźmy szczerzy - jedyne o co chodzi w tej całej "wojnie" pomiędzy zwolennikami NB i Lidla to cena, która nadal w Polsce jest zaporowa dla bardzo wielu ludzi. Może gdyby co najmniej połowa społeczeństwa mogła wydać te 359zł tak, jak wydają 59zł w lidlu, to pewnie nie było by takiego rozgłosu w tej sprawie. Jakość wykonania to druga kwestia. Niestety dość często możemy się "naciąć" w Polsce na drogie podróby zachodnich marek, albo niepodróby, tylko że produkowane w Turcji, albo gdzieś tam, zaś Niemcy mają wyprodukowane np. we Francji. Nie raz znajomi mówią "lecę do Niemiec, UK, USA, co ci kupić" - łażą po sklepach, bo wiedzą, że różnica w cenie niewielka, a jak tam kupią, to rzecz jest bardziej pewna jeśli chodzi o trwałość wykonania.

  • teczowyninja666

    Oceniono 3 razy 3

    To jest mentalność XXI wieku, nie ważne z czego coś jest, nieważne jak jest zrobione, nieważne jaką ma jakość. Ważne żeby fajnie wyglądało i było szpanerskie. Siła butów to ich wykonanie, to czym są szytę i klejone, jakie mają membrany i materiały, jak szczegółowo je wykończono. Nie ważne czy robią to w Chinach czy w Afryce, ważne jak. Dla większości to obojętne, bo biegają raz w tygodniu jak ich ktoś zmusi a ważny będzie wygląd a nie to jak się biega. Takie podejście dotyczy dzisiaj wszystkiego, budownictwa, branży obuwniczej i ubraniowej a nawet spożywki. Nikt się nie chwali dzisiaj jakością ani wykonaniem tylko wyglądem.

  • skrzyneczka2

    Oceniono 7 razy 3

    Nie wiedziałem że Lidl takie fajne buty robi, i jaka przyzwoita cena !

  • rasta-mw

    Oceniono 3 razy 3

    w Lidlu nie kupisz męskich butów o rozmiarze większym niż 45, masz 46, 47? zapomnij o tym dyskoncie. Ale w NB już mają takie rozmiary. To jedyny powód dla którego muszę kupować "markowe" buty.

  • Dawid Nowak

    Oceniono 3 razy 3

    koszt jednych, jak i drugich w chińskiej fabryce to 3-5$, reszta to transport, marketing i branding

  • ropuch1pincet

    Oceniono 5 razy 3

    Żyjemy przecież wciąż w relatywnie biednym kraju i zarobki bardzo wielu ludzi nie przekraczają 2000 zł.
    uuuu!Pati i Gadomski sprostować kalumnie!
    takie bzdury w Agorze!?

  • muppetshow1982

    Oceniono 3 razy 3

    biegalem na początku w tych butach z marketu co to tylko różnią sie ceną, są tanie. A tak naprawdę są identyczne jak firmowe bo płaci się za markę...ale w tym przypadku to kolosalna bzdura. kto biega regularnie, powiedzmy 50 km tygodniowo ten wie o czym mowa, nie wspominajac że buty dobre jakosciowo starczaja na 2 lat biegania o kazdej porze roku

  • papa jo

    Oceniono 3 razy 3

    a ja uważam ze bardzo dobrze ze zrobili z tego żart zamiast od razu iść do sądu.

  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 2 razy 2

    Jak ktoś nie biega wyczynowo to przecież nie musi mieć butów wyczynowych. A też na rynku nie ma tylko jednego buta z lidla i jednego z N-coś tam:P Są fajne buty innych firm, też przyjemne jakościowo i cenowo, np. karrimor. Jęki i egzaltowanie się jakby tylko 1 lub 2 sklepy w Polsce były i niemożliwość kupienia czegokolwiek:P
    A innych problemów w życiu nikt nie ma? Może niech ktoś się zainteresuje bezdomnymi kotkami i im pomaga, a nie nakazywaniem innym jakie buty ma kupić:P Zamiast tego niech projektują ŁADNE buty:)

  • pandada

    Oceniono 2 razy 2

    Marka nie zawsze gwarantuje jakość. Moje najlepsze buty sportowe to były Puma (jeszcze produkcji europejskiej) i Pony (marka mniej popularna, ale cena taka jak u gigantów). Złe doświadczenia mam z nietrwałymi Nike i Le Coq Sportief. Z kolei w Lidlu kupiłem buty robocze - bardzo tanie i bardzo trwałe, całkiem wygodne, a stalowy czub wypełnił zadanie, gdy kolega najechał mi wózkiem na stopę.
    Oczywiście są to doświadczenia jednostkowe, ale pokazują, że ścisłego powiązania jakości z ceną nie ma.

  • x25s

    Oceniono 2 razy 2

    Ciekawy artykuł, dzięki niemu pierwszy raz słyszę o jakimś new balance.

  • 27er

    Oceniono 4 razy 2

    Miałem buty biegowe z Lidla, są z materiały, który po prostu śmierdzi po spoceniu.

  • white_merry_jane

    Oceniono 2 razy 2

    Po prostu kolejni "fachowcy" i spece od marketingu i wszystkiego pokazali co potrafią. A średnia wieku pewnie coś w okolicach 19 i ogromne doświadczenie....

  • Kamila Bromboszcz

    Oceniono 4 razy 2

    potwierdzam, zamierzalam kupic buty do amatorskiego, rekreacyjnego biegania, dobrze sie nieoczekiwanie dowiedziec, ze Lidlowskie sa dobre :) dzieki New Balance ;)

  • Maciej Kania

    Oceniono 2 razy 2

    Miałem dwa razy NB i nie byłem zadowolony, rozleciały się po 3 miesiącach - uważam, że ta marka na pewno nie jest warta swoich cen - szyją w najgorszych i najbiedniejszych miejscach Azji - pół biedy, gdyby to były chociaż Chiny, albo Tajlandia, jak bywa przy niektórych markach...

  • mniklasp

    Oceniono 4 razy 2

    jakim cudem NB ktory kosztuje w USA, w najdrozszym stanie , 40 dolarow gdzie jest mark up up 100% lub wiecej kosztuje w ubozszej Polsce 300 zl. Kupuje tylko NB poniewaz maja buty na trzy rodzaje szerokosci stopy (jedyni) i sa najwygodniejsze , nie biegam ale nosze je na chodzenie plaskie czy piesze wycieczki nisko gorskie. Mam je srednio trzy lata.

  • polonests

    Oceniono 1 raz 1

    Przecież New Balance to ogólna podróba tego, co Nike produkowało w latach 80. Zero oryginalności.

  • jeak

    Oceniono 1 raz 1

    Jestem przekonany, że większość kupujących te buty w Lidl'u nie wiedziała o istnieniu takich podobnych butów f-my NB - teraz już niektórzy wiedzą :) . NB, w sposób chyba niezamierzony zrobiło reklamę Lidl'owi, sugerując, że te buty są podobne do ich wyrobu - więc po co przepłacać.
    Jako użytkownik wielu typów butów NB, wiem, że jednak są istotne różnice w wykonaniu, jakości i technologii między tymi butami - są podobne, ale tylko kolorystycznie :)

  • allegro6

    Oceniono 1 raz 1

    Witam
    W Lidlu kupiłem kiedyś rękawice na rower za 20zł około. Podobne markowe kosztują 100zł. Jestem bardzo zadowolony z tych za 20 zł, ale butów tanich bym nie zaryzykował. Cenię sobię zarówno New Balance jak i Asics.
    Pozdrawiam

  • Oceniono 1 raz 1

    kupiłem new balance do biegania po poprzednich tanich joma-ch.......zaczęły rozpadać się po 2 tygodniach a jomy dalej całe po 1500 tys km

  • tograam2011

    Oceniono 1 raz 1

    Odpowiedź do kloceklego :
    - ceny butów z najnowszych kolekcji są wysokie i tyle - nie w Polsce, ale wszędzie.
    Najnowsze asics kupione w stanach są tańsze raptem o kilkadziesiąt złotych niż w tym samym czasie takie same w Polsce.

    Oczywiście ceny starszych modeli są tańsze, a na ebayu najtańsze. Ale ebay to nie jest sklep stacjonarny, który musisz opłacić czynsz itd.

  • polsz

    Oceniono 5 razy 1

    i gdzie ta podróba? Zupełnie inne przeszycia, zupełnie inna ilość dziurek. Zgadza się jednak kolor. A może NB to też podróba? Np Martensów? Zmienili krój, kolor, materiał ale to wciąż buty...,

  • drkoby

    Oceniono 3 razy 1

    Drogie buty najczesciej kupuja nastolatki szpanerzy za pieniadze rodzicow. Latwo przyszlo latwo poszlo.
    Markowa firma odkupuje buty od producenta w Chinach czy Tajlandii i dorzuca razy osiem za marketing i kase wydana na pensje gwiazd sportu.

  • sandwich1

    Oceniono 9 razy 1

    Trochę o butach i butach z Lidla. Kiedyś kupiłem buty "trekkingowe" z Lidla. Niestety czułem się w nich jak w trampkach albo gumowcach. Ale nie narzekam. Jaka cena takie buty. Kupuję ostatnio buty w cenach od 400 do 900, ale firmowe. Wiem, że przepłacam przynajmniej trzy razy ,lecz nie kupię podrób o takich właściwościach. Niestety. Jednak porządne buty to moja fanaberia i niech tak zostanie. Inni kupują drogie samochody, zegarki ja buty, bo na to co poprzednio wymieniłem mnie nie stać.
    Odnośnie tego, co pisałem. Kupiłem Salewy, Meindle, ale to towar prawie niszowy, więc nikt ich niestety nie podrabia, więc muszę przepłacać, bo wyboru nie mam, ale jakieś Niki, Adidasy , NewBalance pewnie mają trzy razy tańsze podróby, więc po co przepłacać.

  • wesus

    0

    Jakość butów markowych producentów zbliżyła się bardzo do tych no name. Jeśli miałbym zapłacić 360 zł za NB to wybrałbym pewnie te z Lidla, ze dwie pary :)

  • 123ks

    0

    Inny przykład ona firma. Te same buty w salonie clarks w Polsce i w UK 560zł i koło £80. Model nie nowy - około 3 lata ma.

  • pan_tempura

    Oceniono 2 razy 0

    Janusze, tu nie chodzi o cene, ale o kradziez wzoru. Jak Wam cos ukradna to sie ucieszycie?

  • mcguirre

    0

    W zweslzlym roku kupiłem w Czechach buty adidasa za 90 zł. Nie żadne podróby kupowałem z sieciowym sklepie sportowym. W Polsce takie same kosztowały 160 zł. Podobna dysproporcja była jeśli chodzi o buty dla dzieci. Pytam, gdzie logika ? Dajemy się łoić koncernom na maxa. Zaznaczę, ze Czesi zarabiają lepiej od nas.

  • swiety_76

    0

    Często w chińskich fabrykach z taśmy schodzą dwa takie same produkty.
    Jeden ma "lepszą" metkę i jest 10x droższy od drugiego.

  • 0

    te firmówki to płaci się za nazwę , wszystkie są robione w Chinach, a więc frajerzy przepłacają wierząc firmie, radzę patrzeć na jakość, dzisiejsze standardy są wysokie i za 50 zł może być dobry but.

  • zerozer52

    0

    New Balance? Chiński chłam.

  • psyko123

    0

    Jasne różnicy nie ma żadnej oprócz naszywki i tym żyjmy. To tak jak nie ma różnicy w 1500 PLN i 1500EUR.
    Co do ceny NB, dla myślącego nic trudnego, warto wybrać się do TK MAX gdzie można znaleźć dość często fajne NB za 150 PLN.
    Uprawiam sporty i wiem że buty butom nierówne i jestem pewny, że w kiepskich butach komfort spada, przynajmniej dla mnie obuwie ma największe znaczenie, można mieć podarte koszulki i stare gacie po tacie i to nie robi wielkiej różnicy (oczywiście póki nie jest zimno), ale buty... Oczywiście pewnie można przebiec w butach z Lidla i 2000 kilometrów i nie odczuwać dyskomfortu, ale pamiętajcie że na pewne zwyrodnienia i kontuzje pracuję się latami a nie 2 miesiące.

  • sacc77

    0

    A najzdrowsze jest bieganie BOSO!

  • vito3

    Oceniono 2 razy 0

    jebac ten new balance kurde balans wala ludzi po rogach

  • ekwillcomeback

    Oceniono 2 razy 0

    "Oszczędzasz 300 zł na butach, wydajesz 1000 zł u ortopedy." - gunwo prawda. W oryginalnych adidasach za 350 zł tak paskudnie skręciłem kostkę, że już wydałem prawie 2000.

  • noel24

    Oceniono 2 razy 0

    A jadąc do Ameryki Pólnocnej można roczny model NB kupić za 10-20dolarów na wyprzedaży. Niewolnik z Chin i tak robi je za 5$.

  • hijodelsol

    Oceniono 4 razy 0

    Przeczytajcie testy butów z lidla, to zobaczycie dlaczego jest taka różnica w cenie. Po 10 km biegu noga w lidlowskich butach pływa od potu. Są przyzwoite przy dystansach do 5 km 1-2 razy w tygodniu. Jak ktoś robi 100 km tygodniowo to nie kupi butów z lidla, bo dba o nogi.

  • jottsp

    Oceniono 2 razy 0

    biegam od lat i na 100% buty do biegania to nie sa buty do chodzenia. Warto kupic buty biegackie bo sa z lepszego tworzywa a tego na oko nie widac. jak biegalem w " tzw. zwyklych psedu-adidasach" to po roku byly do wyrzucenia, buty biegackie - po roku biegania stale sa do biegania - tyle ze krotszych dystansow, potem uzywam ich do normalego chodzenia i na wycieczki, etc. - w sumie sluza po 3 - 5 lat. Stad wychodzi na to ze sa tansze od butow - sieciowek. plus maja konstrukcje do biegania - kto chce moze sprawdzic bo kazdy but ma strone w necie z opisem co ma w srodku i po co. Ponadto - mozna kupic buty do biegania za 200 - 220 zl - szuka sie na "kiermaszach" przy okazji biegow i zapewne nie sa to wypusty (modele) tegoroczne ale np. o 1 rok do tylu. to o wiele lepsze niz but tani ktory wygladem udaje najnowszy wypust markowy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX