Umowa o współpracy? Nic z tego. Poczta Polska oskarża InPost. Ten nie pozostaje dłużny. Wojna pocztowa trwa

InPost podpisał w piątek z Pocztą Polską umowę o współpracy. Sielanka jednak nie trwała długo. Kiedy Poczta wydała suchy komunikat o zawarciu porozumienia, InPost pisał o "chęci pomocy we wszystkich obszarach, w których państwowy operator generuje straty". Takie postawienie sprawy rozzłościło konkurenta. Zaczęły się oskarżenia o podawanie nieścisłości, nieefektywność i straty finansowe. Umowa o współpracy? Jest tylko na papierze.
Piątkowe południe. Poczta Polska wydaje komunikat o podpisaniu z konkurencyjnym InPostem umowy o współpracy dot. skrzynek oddawczych. Chodzi o odpłatne udostępnienie prywatnemu operatorowi ponad 115 tys. skrzynek pocztowych postawionych na wsi lub obszarach o rozproszonej zabudowie. Umowa ma pozwolić InPostowi na dostarczenie korespondencji do ponad 500 tys. odbiorców, którzy nie posiadają skrzynek prywatnych.

"Realizując wymóg wynikający z Prawa Pocztowego, Poczta Polska zapewnia kolejnemu operatorowi pocztowemu dostęp do pocztowej infrastruktury. Umowa przewiduje przekazanie doręczycielom operatora prywatnego kluczyków do korzystania ze skrzynek i opłacanie abonamentu za dostęp" - czytamy w informacji Poczty. Godzinę później swoją notkę prasową wysyła InPost. Napisana jest w zgoła odmiennym tonie.

Firma nazywa wszystkich Polaków "beneficjentami porozumienia" oraz pisze o kamieniu milowym w historii polskiego sektora pocztowego. Na koniec padają nieoczekiwane słowa o chęci pomocy. "Jesteśmy gotowi pomóc Poczcie Polskiej w tych wszystkich obszarach, w których państwowy operator generuje straty - zależy nam bowiem, by redukować straty w Poczcie Polskiej, na które muszą się zrzucać skarb państwa i operatorzy prywatni" - pisze w komunikacie Sebastian Anioł, prezes InPostu. Z tymi słowami czar odtrąbionego sukcesu pryska. Na odpowiedź Poczty nie trzeba długo czekać.

Dowcip Radia Erywań

- W informacji InPostu jest tyle nieścisłości, że przypomina to sytuację opisaną w dowcipie Radia Erywań o rozdawaniu mercedesów na placu Czerwonym. Czyli że nie rozdają, tylko kradną, i nie mercedesy, ale rowery - komentuje komunikat konkurencji Zbigniew Baranowski, rzecznik prasowy Poczty Polskiej. Mówi także, że to InPost zabiegał o podpisanie umowy i nie dlatego, aby pomóc Poczcie odbić się finansowo, "lecz dla poprawienia własnej sytuacji".

- Chodzi zapewne o publicznie komentowane problemy z doręczeniem korespondencji do rolników - a właśnie rolnicy często korzystają ze skrzynek oddawczych, których dotyczy umowa - sugeruje Baranowski.

InPost: "Poczta sobie nie radzi"

Na te słowa rzecznika bardzo szybko zareagował sam InPost, który z roku na rok jest coraz silniejszą marką. Niedawno wygrał przetarg na obsługę przesyłek urzędowych pomiędzy ministerstwami. W przesłanym do redakcji Pieniadze.gazeta.pl oświadczeniu Krystian Szostak, członek zarządu firmy, pisze, że problemy finansowe Poczty Polskiej są faktem: "Poczta po raz pierwszy w historii zaraportowała do Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) stratę w wysokości 95 mln zł z tytułu świadczenia usług powszechnych za rok 2013".

"Ewidentnie widać, że Poczta Polska nie radzi sobie ze swoim podstawowym obowiązkiem, jakim jest zapewnienie rentowności w usługach powszechnych. Straty Poczty Polskiej zgodnie z prawem pocztowym pokrywają skarb państwa i operatorzy pocztowi. My nie chcemy ich pokrywać i nie chcemy, by pokrywali je podatnicy. Dlatego jesteśmy gotowi rozwinąć współpracę z Pocztą Polską i np. jako jej podwykonawca wykonać szereg zadań, które generują te milionowe straty, w sposób rentowny dla każdej ze stron i korzystny dla społeczeństwa" - pisze Szostak.

Gra o główną stawkę

W ten sposób zaczęło się klasyczne przerzucanie piłeczki pomiędzy dwiema firmami. "Poczta Polska ma stabilną sytuację finansową" - ripostował rzecznik. "Przepisy w przypadku polskiego rynku określają, że i tak ewentualna strata zostanie sfinansowana w 90 proc. przez Pocztę Polską" - wyjaśniał. "Sama Poczta Polska przewiduje, iż w roku 2014 nieefektywnie wykorzysta zasoby i struktury niezbędne do realizacji obowiązku świadczenia usług powszechnych, a nieefektywność ta wyniesie 163 mln zł" - odpowiadał InPost.

Nie o samą przepychankę słowną tutaj jednak chodzi. Wymiana zdań toczy się w cieniu gry o główną stawkę, jaką jest wygrana w konkursie na powszechnego operatora pocztowego w naszym kraju na lata 2016-25. Obecnie pełni tę funkcję Poczta Polska, ale tylko do końca 2015 r. Nowego operatora wyłoni konkurs, którego pierwszy etap wkrótce rozpocznie się w UKE. W szranki z Pocztą Polską stanęła tylko Polska Grupa Pocztowa, która w styczniu tego roku została w całości przejęta przez InPost. PGP nie liczy jednak na wygraną. Według niej warunki przetargu zostały tak ustawione, aby faworyzować państwowego operatora, a PGP jest tam jedynie, aby wszystkiego dopilnować.

Niemniej firmy nieustannie walczą o zaistnienie w świadomości Polaków. Każda chce się jawić jako operator tani, nowoczesny i godny zaufania. Czy to więc koniec słownych przytyków obu konkurentów? Wygląda na to, że umowa o dzierżawę skrzynek oddawczych zamiast "kamieniem milowym" w historii polskiego sektora pocztowego stała się kamykiem, który uruchomił lawinę wspólnej niechęci i oskarżeń. Umowa o współpracę? Nic z tego. Wojna pocztowa w Polsce trwa w najlepsze.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas





Więcej o:
Komentarze (127)
Umowa o współpracy? Nic z tego. Poczta Polska oskarża InPost. Ten nie pozostaje dłużny. Wojna pocztowa trwa
Zaloguj się
  • patryk radecki

    Oceniono 127 razy 125

    wypowiedz prywatnego operatora nie jest przeciez jakos szkodliwa dla poczty - nie maja w koncu infrastruktury do wprowadzenia swoich paczkomatów a ich model biznesowy nie jest nastawiony na e-commerce.

  • Marcin Wolny

    Oceniono 116 razy 114

    Spokojnie, predzej czy później będąmusieli pójśc sobie na ustępstwa bo obie firmy na tym zyskają. Szkoda zebysmy my na tym tracili.

  • ksks3

    Oceniono 103 razy 103

    Nie jestem fanem Poczty Polskiej . Uważam że w tej firmie brakuje pomysłów co zrobić żeby klientowi tak wykonać usługę żeby był zadowolony. Te kolejki do okienek, te awiza w skrzynkach, zamiast przesyłki do drzwi, To wszystko w dzisiejszych czasach bezwzględnej konkurencji to gwóźdź do trumny tej instytucji.
    Ale w sprawie właśnie konkurencji to poczta przez swoje anachronizmy pospołu z państwem polskim robiącym przetargi na usługi pocztowe robią głupotę dopuszczając firmę bazująca na pracownikach zatrudnionych dorywczo na śmieciówkach. Z taka konkurencja wygrać się nie da.a dodatkowo utrwala się patologie na rynku pracy. Ale czego można oczekiwać od naszego państwa poza głupotą ?

  • yuba_nos

    Oceniono 97 razy 91

    Poczta jak nie dopusci do pocztowego tortu konkurencji to zacznie tracic, już odnotowała straty tylko nikt o tym nie mówi. Skad te wszystkie DOBROWOLNE ZWOLNIENIA??! Dlaczego przenosza lokale do mniejszych….bo traca kase a cała kadra kierownicza jest przeciez nie do ruszenia.

  • tosxxter

    Oceniono 90 razy 90

    firmy walcza o zaistnienie w swiadomosci polaków….mysle ze kzdy zdazyl już ich poznać a przez cały szum medialny wszystko się zaognia.

  • diver77

    Oceniono 331 razy 81

    Ten cały inPost to najlepsze odzwierciedlenie polskiej "wolnej amerykanki" która sprawia że ludzie pracują na śmieciowych umowach a niejednokrotnie ważne listy znajdują się w rowie !

    W normalnym kraju inPost nie miał prawa bytu... ale w Bolandii wszystko jest możliwe, nawet to że serwis publiczny jakim jest Poczta Polska nie dostarcza urzędowych pism z administracji lub sądów ! to tylko w Bolandii możliwe !

  • ti6er83

    Oceniono 553 razy 79

    Wielki Inpoście
    Pochwal się jak.wygląda twoja struktura zatrudnienia!
    Jesteś kolosem na glinianych nogach, a raczej na gów...nich umowach

  • hary333

    Oceniono 63 razy 61

    Inpost ma tylko dobre skrzynki odbiorcze, reszta....list za każdym razem dociera do mnie po . 12 dniach, od daty na stemplu (przesyłka dotarła)

  • turkiestan

    Oceniono 80 razy 60

    Posłuchaj gnoju z In post!!! Już nigdy więcej nie zapłacę odsetek za niedostarczone rachunki.Jak się bezczelne gnoje nie wstydzicie oskarżać Pocztę Polską która dostarcza wszystko na czas.Gdzie są rachunki za energię z kwietnia ubiegłego roku z Tauronu!!!!!! Jak się bydlaki nie wstydzicie ludzi którym przysłano nowe rachunki z odsetkami.!!!!W tym roku dostarczyła nam rachunki Poczta Polska.Wszystko na czas i do rąk własnych a nie gdzieś na wysypisko śmieci.Jak wy się bydlaki nie wstydzicie porównywać się z Pocztą Polską???? Wy reprezentujecie rynsztok.Poczta Polska reprezentuje uczciwą i solidną firmę.Jak w ogóle można porównywać z Pocztą Polską gnoja który idzie chodnikiem i rzuca przesyłki za ogrodzenie.Teraz już wiem po co wam były te blaszki przy kopertach!!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX