"Nabici w mBank". Sąd najwyższy uwzględnił kasację banku. Będzie ponowne rozpatrzenie sprawy

Sąd Najwyższy ws. ?nabitych w mBank? uwzględnił kasację banku. SN uchylił także wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi i zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia przez ten sąd. Sprawozdawca sędzia Mirosław Bączyk powiedział, że wyrok SA nie mógł być utrzymany z powodów formalnych.
Skarga kasacyjna złożona przez mBank dotyczyła wyroku łódzkiego Sądu Apelacyjnego sprzed roku. Wyrok ten nakazywał bankowi wypłatę 1247 frankowiczom odszkodowań za zawyżone oprocentowanie rat kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich. Sąd Najwyższy podkreślał, że w postępowaniu rozpatrywano trzy problemy: dopuszczalność skargi grupowej, to, czy klauzula jest niedopuszczalna, czyli abuzywna wobec klientów, i jakie są konsekwencje uznania jej za niedopuszczalną

mBank "usatysfakcjonowany"

Z orzeczenia Sądu Najwyższego zadowolony jest mBank.

- Jesteśmy usatysfakcjonowani decyzją Sądu Najwyższego i liczymy na to, że ponowne rozpoznanie sprawy opierać się będzie na analizie dowodów i racji obu stron. Przypominamy, że mBank, wnosząc skargę kasacyjną, skorzystał z przewidzianych prawem możliwości obrony swoich argumentów - biorąc pod uwagę fakt, że Sądy orzekały w sprawie bez analizy dowodów, które bank zamierzał przedstawić - mówi rzecznik banku Krzysztof Olszewski

- Niezależnie od postępowania sądowego mBank uczestniczy w negocjacjach z przedstawicielami klientów, którzy przystąpili do pozwu zbiorowego. Od kilku lat nieprzerwanie proponuje też zmianę sposobu ustalania oprocentowania kredytów i ta propozycja wciąż jest aktualna (przejście na oprocentowanie oparte na stałej marży i stopie LIBOR). mBank jest jedynym polskim bankiem, który usiadł do negocjacyjnego stołu z przedstawicielami klientów i wspólnie z nimi na przełomie 2009 i 2010 roku wypracował kompromisową ofertę. Skorzystała z niej część kredytobiorców, inni zdecydowali się przedstawić swoje argumenty w sądzie - dodaje Olszewski

Pięć lat walki "nabitych w mBank"

Spór między "nabitymi" a samym bankiem trwa już pięć lat. 1247 klientów, którzy dołączyli do pozwu zbiorowego, uważa, że w umowach kredytowych, które podpisali, znajdowały się budzące wątpliwości zapisy dot. zmian oprocentowania pożyczek. W poprzednich dwóch instancjach sprawa zakończyła się zwycięstwem pozywających.

Spór dotyczy zapisów w umowach dotyczących kredytów we frankach szwajcarskich. Zdaniem klientów zawierały one niedopuszczalny zapis regulujący zmiany oprocentowania kredytu. Według "nabitych" przy niekorzystnej dla nich zmianie pewnych parametrów bank, wykorzystując ten zapis, podnosił oprocentowanie kredytu, a przy zmianie korzystnej - nie obniżał go lub obniżał w niewystarczającym zakresie. Ich zdaniem od stycznia 2009 r. do końca lutego 2010 r. stracili wskutek tego ok. 5 mln zł (czyli 7 mln zł wraz z odsetkami).

Niezadowoleni klienci zaczęli się organizować w połowie 2010 r. Na początku 2012 r. "nabici w mBank" rozpoczęli przygotowania do złożenia pozwu grupowego (m.in. publikując ogłoszenie w "Gazecie Wyborczej"). Ostatecznie trafił on do sądu na początku kwietnia tego samego roku.

W lipcu 2013 r. łódzki sąd okręgowy uznał, że BRE Bank (obecnie mBank) powinien zapłacić 1247 klientom odszkodowania za zawyżone oprocentowanie rat kredytu hipotecznego. Przyznał także rację klientom banku, uznając, że klauzula znajdująca się w umowach kredytowych była niezgodna z dobrymi obyczajami i rażąco naruszała interesy klientów. W zeszłym roku wyrok podtrzymał z kolei Sąd Apelacyjny w Łodzi.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



Więcej o:
Komentarze (74)
"Nabici w mBank". Sąd najwyższy uwzględnił kasację banku. Będzie ponowne rozpatrzenie sprawy
Zaloguj się
  • lomekt

    Oceniono 178 razy 146

    brawa dla sądu! Teraz banki już bez najmniejszych skrupułów będą grabić klientów. Skoro na wyrok czeka się latami, potem zabawa od nowa (i tylko formalnościom coś umknęło - merytorycznie jest to bez zarzutu) to jaki bank nie sięgnie do tej formy "komunikacji" z klientami? Ukradliśmy ci tysiąc? dwa? milion? idź do sądu...
    A banki zamiast się skupić na klientach to skupiły się nad grabieżą.

  • 1imonadovy_joe

    Oceniono 129 razy 105

    Z powodów formalnych... ktoś gdzieś nie przystawił czerwonej pieczątki. Ale oczywiście wymowa tego wydarzenia jest jasna: "Normalnie byśmy przyznali Wam rację, jesteście bowiem bez wazeliny dymani od tylca przez mBank i im podobnych kolegów i tylko ślepy tego nie widzi. Jakkolwiek by nie definiować sprawiedliwości - jest po Waszej stronie. Nie możemy jednak tego zrobić, choć od tego teoretycznie jesteśmy, bo... wicie, rozumicie, my też mamy rodziny".

    Jasne?

  • sylwekc

    Oceniono 90 razy 76

    To dobry moment aby nabici zwrócili się o pomoc do prezydenta BK, teraz na pewno pomoże (no przynajmniej obieca)....

  • partia_niewidzialnych

    Oceniono 85 razy 73

    mbanku, nigdy więcej żadnych interesów z wami. Nigdy.

  • pablo-44

    Oceniono 73 razy 57

    a za baton ludzie idą do pierdla

  • perkis1234

    Oceniono 58 razy 50

    Kasacja ze względów FORMALNYCH, a nie merytorycznych. Czyli, za kolejne 5 lat znowu będzie pewnie korzystny dla nabitych wyrok, miejmy nadzieję, że już bez błędów formalnych.

    mBank zyskał wyłącznie czas.

  • tichy1962

    Oceniono 49 razy 37

    Kiedyś był sojusz tronu z ołtarzem. Dzisiaj mamy sojusz państwa z bankami.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX