PZU przeskakuje konkurencję? "Everest jest projektem na skalę europejską". O co chodzi?

PZU z impetem wkracza w świat cyfrowy? Ma to być koniec z tonami papierów, zdezorientowanymi klientami i problemami z komunikacją. Wszystko dzięki mobilnej platformie Everest, skupiającej dane o użytkownikach w jednym miejscu. - To projekt unikatowy na skalę europejską - mówi Michał Kopyt, dyrektor transformacji IT w PZU. Rzeczywiście?
Czym jest platforma Everest? To niejako "kuchnia" największego polskiego ubezpieczyciela. Jest to internetowy, w pełni mobilny system, który skupia wszystkie dane o kliencie w jednym miejscu i daje agentom nieograniczone możliwości pracy w terenie.

Everest? Z czym to się je

Innymi słowy, Everest odpowiada za wsparcie sprzedaży, obsługi klientów, rozliczenia, sprzedaż polis i obsługę wszelkich płatności. Dzięki systemowi polski ubezpieczyciel wie o kliencie wszystko, a agenci od razu mogą znaleźć dla niego najlepiej dopasowaną ofertę. Platforma pomoże również w generowaniu dokumentów, wznowieniu polis czy dokonywaniu w nich dowolnych zmian.

- Klient dostrzeże znaczną poprawę w jakości obsługi, która się znacznie usprawni. Także agent dzięki systemowi będzie lepiej poinformowany o całej historii użytkownika - mówi nam Przemysław Henschke, członek zarządu PZU. Ma być więc dużo wygodniej i szybciej.

"Nie byliśmy tankowcem"

Everest to największa transformacja biznesowa w historii PZU i jeden z największych projektów informatycznych w tej części Europy. O tym, jak duże jest to przedsięwzięcie, mówią same liczby. Nad platformą pracowało w porywach nawet sześćset osób skupionych w kilkudziesięciu zespołach przez kilka lat.

To wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie metoda pracy "Agile", która zakłada podzielenie zespołu na mniejsze grupy osób i pracę w systemie dwutygodniowych sprintów. Dlaczego była ona tak ważna? - Nie byliśmy tankowcem, który płynie w jednym z góry założonym kierunku. Raczej setkami mniejszych łódek, którymi łatwo było manewrować. Dzięki takiej metodzie mieliśmy mniejsze cele, szybko mogliśmy je dopasować do bieżących potrzeb, w razie czego zmienić - mówi nam Michał Kopyt, dyrektor transformacji IT w PZU.



Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



Więcej o: