Branża pogrzebowa jest pogrążona w długach. Część przedsiębiorców działa w szarej strefie

Zadłużenie firm z branży pogrzebowej wynosi ponad 14 mln zł. Najwięcej długów mają firmy z województwa śląskiego i mazowieckiego. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ - jak uważają eksperci - znaczna część branży działa w szarej strefie.
W bazie danych Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej znajdują się w sumie 643 zadłużone firmy działające w branży pogrzebowej. Ich długi wynoszą łącznie 14,2 mln zł. Średnie zadłużenie wynosi więc ponad 22 tys. zł.

- To niewiele, biorąc pod uwagę, że cała branża może być warta nawet kilka miliardów złotych. Nie jest to jednak efekt uczciwości przedsiębiorców większej niż w innych sektorach gospodarki. To przede wszystkim wynik tego, że znaczna część tej branży mieści się po prostu w szarej strefie - tłumaczy Waldemar Sokołowski, prezes Rzetelnej Firmy.

Największe długi na Mazowszu i Śląsku

- Wśród sektorów, które dobrze radzą sobie niezależnie od sytuacji w gospodarce, najczęściej wymienia się także branżę pogrzebową. Tłumaczenie jest zazwyczaj bardzo proste - ludzie zawsze będą umierali. Jednak, mimo że biznes ten w Polsce wspiera wypłacany przez ZUS zasiłek pogrzebowy, część firm ma problem z terminowym regulowaniem swoich zobowiązań wobec kontrahentów - mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów.

Zarówno pod względem liczby dłużników, jak i łącznego zadłużenia prym wiedzie województwo mazowieckie i śląskie. Liczba dłużników sięga w nich odpowiednio 92 i 106. Łączne zadłużenie firm z branży pogrzebowej zarejestrowanych w tych województwach wynosi z kolei 3,38 mln zł oraz niemal 2,95 mln zł.

Co ciekawe, pod względem średniego zadłużenia liderem nie jest żadne z nich. 18 firm z województwa lubuskiego posiada łączne zadłużenie sięgające niemal 683 tys. zł. Na jedno przedsiębiorstwo w Lubuskiem przypada więc niespełna 38 tys. zł zadłużenia zapisanego w bazie danych Krajowego Rejestru Długów. To ponad 70 proc. więcej od średniej.

Kto komu jest dłużny?

Warto zauważyć, że zadłużenie firm zajmujących się przygotowaniem i organizacją pogrzebów, dzierżawą lub sprzedażą grobów albo opieką nad nimi stanowi niespełna 12 proc. łącznego zadłużenia całej branży (1,68 mln zł). Dług przypadający na jedną taką firmę, w wysokości 11 254 zł, jest o niemal połowę mniejszy od średniej dla tego sektora. Za resztę niespłaconych zobowiązań odpowiadają firmy zajmujące się między innymi produkcją trumien, urn czy wieńców.

Przedsiębiorstwa działające w branży pogrzebowej najczęściej nie płacą w terminie firmom finansowym (niemal 44 proc. zadłużenia ogółem). W tej grupie dominują banki komercyjne. Na kolejnym miejscu w zestawieniu największych wierzycieli uplasował się przemysł (ponad 15 proc.). Z danych KRD wynika też, że firmy pogrzebowe na czas nie płacą swoich faktur również hurtownikom i detalistom dostarczającym im produkty (ponad 12 proc.).

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



Więcej o:
Komentarze (22)
Branża pogrzebowa jest pogrążona w długach. Część przedsiębiorców działa w szarej strefie
Zaloguj się
  • div.pandora

    Oceniono 8 razy 4

    Jak się ma oddać pod stołem 50% obrotu proboszczowi, to wcale to mnie nie dziwi.

  • jxl82

    Oceniono 5 razy 3

    Szara strefa? Raczej czarna dziura.

  • fankaczek1

    Oceniono 7 razy 3

    Cwaniacy, kiedy zasiłek pogrzebowy wynosił 6tys to firmy pogrzebowe zawsze wydawały co do złotówki. Kiedy wynosi 4 tys też wydają wszystko. Czyli jeśli zasiłek wynosi by 20 tyś też wydali by wszystko.

  • Piwo Jasne

    Oceniono 4 razy 2

    Dojdzie do władzy Nowoczesna.pl z planem Balcerowicza bis liczba wisielców radykalnie wzrośnie.Na razie umierać się odechciewa .

  • jake210

    Oceniono 4 razy 2

    To się ładnie nazywa "optymalizacja podatkowa": albo wykazują straty żeby nie płacić podatków albo całkiem uciekają w szarą strefę. Nie ma bardziej stabilnego biznesu niż branża pogrzebowa - stały dopływ klientów mają aż do końca świata.

  • rekin1976

    Oceniono 1 raz 1

    Łapówki w szpitalach, na pogotowiu, w prosektoriach, kancelariach kościelnych i cmentarnych. Płacą wszędzie gdzie klient może trafić przed wyborem firmy pogrzebowej. Im większy moloch, tym więcej naganiaczy. A na końcu, wszystko jest w rachunku dla rodziny zmarłego. Do tego ludziom na głowy padło i niżej merca nie chcą na pogrzebie. A najlepiej jak jest Jaguar za 500 tys. Zamiast skromnych kaplic do pożegnań to pałace jak kościoły z marmurami i złoceniami. Znam branżę od podszewki. Dorobili się w większości, ludzie bez najmniejszych skrupułów. A jak ktoś by chciał wbić to nie ma szans.

  • mistermadmat

    Oceniono 1 raz 1

    Pier dolenie kotka za pomocą młotka ,grabarze zawsze spali na hajsie ,robota szybka ,łatwa i przyjemna ,klient nie awanturujący się , a jeżeli ktoś jest łapczywy i ma ,,wydatki,, to zawsze będzie zadłużony.

  • jw0022

    Oceniono 1 raz 1

    Nic tylko trzeba będzie kopidołom pomagać z budżetu.

  • mniklasp

    Oceniono 1 raz 1

    ciekawe jakie polgowki prowadzaten biznes ze majac 4 tys zl od ZUSu nie potrafia na tym zarobic

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX