Kupiłeś sok i dostałeś wysypki? Teraz się to zmieni. Nowe etykiety mają pomóc lepiej zrozumieć, co rzeczywiście kupujemy

Ile jest mięsa w mięsie, czy zawiera ono substancje alergenne, skąd pochodzi - takie informacje już od jutra będą musiały znaleźć się na nowych etykietach produktów spożywczych. Teraz jeżeli kupisz sok, będziesz dokładnie wiedział, co rzeczywiście wkładasz do koszyka. Rozporządzenie UE ma uporządkować obecny chaos wśród etykiet.
POLUB NAS


Czy to oznacza koniec takich niespodzianek jak w serkach Turek z rzodkiewką, gdzie jedno warzywo wystarczało producentowi na aż 16 serków? niespodzianek jak w serkach Turek z rzodkiewką, gdzie jedno warzywo wystarczało producentowi na aż 16 serków? Wiadomo, że często etykiety są mało czytelne i nie zawierają wszystkich niezbędnych informacji o produkcie. Nie ma też obowiązku informowania o kraju jego pochodzenia. Tymczasem konsumenci stają się coraz bardziej świadomi i chcą wiedzieć nie tylko to, z czego składa się produkt, ale przede wszystkim to, jaka jest jego wartość odżywcza.



Komisja Europejska, chcąc uprościć i ujednolicić przepisy dotyczące znakowania żywności w całej UE, zaproponowała nowe zasady, które ściśle regulują wygląd etykiet, a także to, co ma się na nich dokładnie znaleźć. Unijne rozporządzenie zostało uchwalone w październiku 2011 r., a wchodzi w życie już jutro. Czy będzie nam łatwiej przeczytać, co naprawdę kupujemy?

Etykiety dużo bardziej czytelne

Etykiety mają być przede wszystkim bardziej czytelne i muszą zawierać więcej informacji. Przy tym muszą być rzetelne, jasne i łatwe do zrozumienia. Nie mogą wprowadzać w błąd kupującego co do cech, działania lub właściwości środka spożywczego. Takie są założenia. Co to oznacza w praktyce?

Zmiana etykiet ma ułatwić konsumentom odnalezienie potrzebnych informacji o produkcie. Dlatego została określona minimalna wysokość czcionki, jaką mają mieć napisy - litery muszą mieć co najmniej 1,2 mm. Ponadto informacje na temat żywności muszą być dobrze widoczne i nieusuwalne.

Alergicy będą mieli łatwiej

- Jeżeli wyrób będzie zawierał substancje mogące wywołać alergie lub reakcje nietolerancji pokarmowej, konieczne będzie specjalnie oznakowanie na etykiecie - mówiła nam Izabela Zdrojewska z Głównego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.

Obowiązkowe będzie umieszczanie informacji o kraju pochodzenia żywności. Obecnie ten przepis dotyczy wołowiny, ryb, oliwy z oliwek, miodu, owoców i warzyw.

Nowe prawo rozciąga go na wieprzowinę, mięso z owiec, kóz oraz drobiu. - Informację o kraju lub miejscu pochodzenia będzie trzeba podać również w przypadku, gdy brak jego wskazania mógłby wprowadzać konsumenta w błąd, w szczególności gdy informacje towarzyszące środkowi spożywczemu lub sama etykieta mogłyby sugerować, że dany produkt pochodzi z innego miejsca - dodała Zdrojewska.

Będzie łatwiej zdać o zdrowie?

Ma być też łatwiej dla osób chcących się zdrowo odżywiać lub pilnować swojej diety. Na etykietach znajdziemy informacje o wartości energetycznej, ilości tłuszczu, kwasów tłuszczowych nasyconych, węglowodanów, cukrów, białek i soli. Treść obowiązkowej informacji o wartości odżywczej może zostać uzupełniona informacją o ilości innych składników odżywczych.

Koniec z naciąganiem na wagę?

Na opakowaniach produktów mięsnych, surowych wyrobów mięsnych i produktów rybołówstwa muszą być umieszczone dane m.in. o obecności białek i o ich pochodzeniu. Ma znaleźć się także informacja o dodanej wodzie (jeżeli przekracza ona 5 proc. wagi gotowego produktu). Będziemy w końcu wiedzieli, ile dany producent "nawodnił" swój produkt. Dzięki temu zaoszczędzimy na wadze, wybierając np. mięsa, które zawierają jej najmniej.

Do obowiązkowych informacji trzeba też zaliczyć umieszczenie daty zamrożenia produktów mięsnych i rybnych oraz wskazywanie na etykiecie wędlin, że ich osłonka nie jest jadalna.

Przez internet też łatwiej

Rozporządzenie UE reguluje również dotychczas niejasną kwestię sprzedaży żywności na odległość, np. przez internet. W przypadku żywności opakowanej obowiązkowe informacje, z wyjątkiem daty minimalnej trwałości lub terminu przydatności do spożycia, muszą być dostępne przed ostatecznym dokonaniem zakupu i muszą znajdować się w materiałach towarzyszących sprzedaży na odległość - czytamy na portalu codozasady.pl. Jak podkreśla się w artykule, wszystkie obowiązkowe dane szczegółowe muszą być dostępne w momencie dostawy.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!



Więcej o:
Komentarze (5)
Kupiłeś sok i dostałeś wysypki? Teraz się to zmieni. Nowe etykiety mają pomóc lepiej zrozumieć, co rzeczywiście kupujemy
Zaloguj się
  • Oceniono 5 razy 5

    "Czy to oznacza koniec takich niespodzianek jak w serkach Turek z rzodkiewką, gdzie jedno warzywo wystarczało producentowi na aż 16 serków? niespodzianek jak w serkach Turek z rzodkiewką, gdzie jedno warzywo wystarczało producentowi na aż 16 serków? Wiadomo, że często etykiety są mało czytelne"

    Wasze "artykuły" też.

  • Remo Drake

    Oceniono 3 razy 3

    Oprócz sodu przydałoby się jeszcze podawać ile jest potasu...

  • hrabia-drapello

    Oceniono 4 razy 0

    Niewiele to zmieni-gawiedź w ilości 90% i tak kieruje się tylko ceną i
    "promocją".Nie czytają etykiet bo mają problem z czytaniem ze zrozumieniem ale za to potrafią na pamięć wszystkie pacierze.
    Te 10% które interesuje się składem tego co kupują i tak potrafi wyczytać na etykiecie to co ich interesuje a jeśli tego nie ma to po prostu nie kupują.

  • szabla.towarzysza.kiszczaka

    Oceniono 6 razy -2

    Jakie to szczęście nas spotkało, że wspaniała UE myśli i dba o nasze zdrowie. Co byśmy bez niej zrobili?

    A może informacje na etykietach odnośnie występowania w produktach żywności GMO? To uderzałoby w koncerny, więc można o tym zapomnieć.

    Na szczęście będę wiedział ile brzoskwini jest w dżemie i jabłek w soku.

    Nie trzeba dodawać, że producenci będą musieli zmieniać etykiety, a koszty oczywiście przerzucą na konsumentów, więc ceny za żywność pójdą w górę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX