Kawior, homary, trufle. Luksusową żywność kupujemy rzadko. Dla większości z nas jest po prostu za droga

Większość Polaków kupuje luksusową żywność raz na miesiąc lub rzadziej. Odstrasza nas potencjalna cena produktów, ich ograniczona dostępność oraz niewiedza na temat ich przygotowania. Boimy się też, że nie zasmakują naszym bliskim.


Jak wynika z badań przeprowadzonych przez grupę IQS na zlecenie Lidl Polska, wśród produktów uznawanych przez polskich konsumentów za luksusowe znalazły się m.in.: kawior (85 proc.), homary (85 proc.), trufle (72 proc.), krewetki (53 proc.) oraz kiełbasa z dziczyzny (58 proc.). Zaliczamy do nich także żywność ekologiczną (41 proc.). Co ciekawe, Polacy częściej za luksusowe uznają produkty wyprodukowane w kraju (16 proc.), a nie zagraniczne (12 proc.). Opinia ta przeważa wśród osób kupujących bardzo często artykuły spożywcze premium.

Luksusowe produkty spożywcze
Create bar charts


Mimo że Polakom luksusowe produkty nadal kojarzą się z wysokimi cenami i ograniczoną dostępnością, wzrost zainteresowania takimi artykułami jest istotnie zauważalny. Świadczy o tym chociażby rosnąca liczba specjalistycznych blogów i telewizyjnych programów kulinarnych.

- Konsumenci coraz odważniej sięgają po artykuły dotychczas kojarzone jako wyjątkowe i tylko dla wybranych. Nasi klienci poszukują inspiracji kulinarnych i chętnie próbują nowych smaków, natomiast dla nas ważne jest, aby w naszej ofercie mogli znaleźć produkty wysokiej jakości w przystępnej cenie - mówi Anna Biskup, PR Manager Lidl Polska.

Jak pokazuje raport, najchętniej sięgamy po produkty luksusowe przed specjalnymi okazjami. Prawie połowa badanych kupuje je na Boże Narodzenie i Wielkanoc. Badania wykazały, że w dalszym ciągu cenimy sobie tradycyjne smaki, jeśli chodzi o dobór dania dla naszych gości. Na specjalne okazje najchętniej serwujemy dobrze znane nam potrawy: pieczone mięso/pieczeń (26 proc.) czy typowo polskie dania, w tym schabowy, gołąbki i bitki (20 proc.). Coraz chętniej sięgamy jednak po mniej typowe dla naszej kuchni produkty jak homar (11 proc.) lub krewetki (8 proc.).

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas





Więcej o:
Komentarze (84)
Kawior, homary, trufle. Luksusową żywność kupujemy rzadko. Dla większości z nas jest po prostu za droga
Zaloguj się
  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 6 razy -4

    Excuse me! Nie muszę kupować homarów skoro nie mogę znieść ich zapachu-może jestem uczulony, a jadłem homara na Mauritiusie w hotelu gdzie przyrządzali go francuscy kucharze, a mojego chłopaka to nawet spotkało zatrucie pokarmowe po homarze. Po prostu to nie dla nas. Kawioru też nie lubię, po prostu to nie dla nas. Snobować się nie będę. Pyszne natomiast były ostrygi perłopławów i jeże morskie, takich dobrych rzeczy w PL się nie kupi zwyczajnie. W Polsce to nawet nie można kupić przegrzebków świeżych, bo dobre scallops niestety można kupić dopiero w UK w Morrisons. Taka prawda. Bardzo lubię krewetki, ale przecież nie będę kupował krewetek mrożonych w Polsce, najgorszej jakości i łowionych w Morzu Chińskim, ryby zawierają dość trucizn, nie muszę się jeszcze zatrutymi krewetkami doprawiać. A dobre znaleźć też jest trudno. W Polsce jest żywność różnoraka, a jak w Lidlu jest to samo w UK i nagle cena jest o 20-30% wyższa niż w UK to przy braku zarobków w Polsce jak klient może kupić cokolwiek? Niech Lidl lepiej reklamuje, że wprowadził w znośnej cenie sery cheddar w Polsce, jedne z nielicznych jadalnych w ofercie serów. Świeża baranina też w Lidlu jest tylko z UK/czyżby ze Szkocji?/, bo w Polsce nie potrafili znaleźć dostawcy. W Polsce hodowcy owiec sprzedają mięso owiec handlowcom do Italii za grosze, bo sklepy w Polsce nie chcą kupować baraniny, tymczasem jest to wyśmienite mięsa, a jagnięcina i baranina króluje w UK na stołach, w Polsce jest mięsem "premium", a czasem można ją upić w marketach mrożoną z Kiwilandii, za ceną podwójną w stosunku do świeżej.
    Cóż - objawienia zależą od punktu siedzenia. A jak ktoś kupuje zamiast żywności produkty przemysłu spozywczego-gotowe gołąbki, jakieś virtu ze Stonki czy inne stonkowo-lidlowe syropy glukozowo-fruktozowe, słodziki i bezsmakowe zagęszczacze mączno-gumoguarowe z konserwantami i wszechobecnym glutaminianem sodu to niestety nie znają dobrej żywności i trzeba ich tego uczyć. Ale nie śmierdzącą zepsutą rybą, a dobrą jakościowo żywnością, z wiedzą, że zanim sie nauczą to trochę się zepsuje i będą straty, ale jakby uczyć ludzi, że lepiej kupić lepsze i mniej to z czasem się przekonają. cdn.

  • onepiotrek

    Oceniono 7 razy -3

    a mnie ciekawi z kolei, czy gó... po homarach, kawiorze, krewetkach i truflach, wartych kilkaset złotych, jest więcej warte niż gó... po porcji kaszy i kefirze, za ponad 1 złoty...
    może mnie tu ktoś oświecić w tej materii...?

  • foryou22

    Oceniono 2 razy -2

    Łosoś wędzony i krewetki to ma być luxuss haha, jakieś salami można popłakać się ze śmiechu. To są produkty premium nie luxsusowe kolejny bałwan nie dziennikarz!

  • krzy-czy

    Oceniono 4 razy -2

    cóż w najjaśniejszej rz-plitej towarem luksusowym jest najzwyklejsza SZYNKA.

  • computerro

    Oceniono 5 razy -1

    Brakuje odpowiedzi: bo nie jem mięsa, jestem weganem/weganką.
    Nie zjem tych rzeczy, bo to są zwłoki zwierząt. Nie są dla mnie obrzydliwe ale mam empatię, która powoduje, że wybieram inny pokarm

  • judaszowy

    Oceniono 3 razy -1

    żeby chociaż w 50% stać ludzi w Polsce na zwykłą żywność i godne życie to młodzi nie uciekali by do innych krajów.

  • e.s.c.p.l

    0

    A luksusowe maszynki do golenia z www.easyshaveclub.pl znacie?

  • 29elmi

    Oceniono 4 razy 0

    Jak PiSdzielcy podniosa pensje do poziomu Anglii, czy Niemiec to tez bedziemy wp...c homary.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX