Ile kosztuje depresja? "Tylko na zmniejszeniu produktywności polska gospodarka traci rocznie 1-2,6 mld zł"

Na depresję choruje rocznie ok. 1,5 mln Polaków. Roczny koszt leczenia pacjenta wynosi ok. 11 tys. zł. A ile na tym traci polska gospodarka?
Naukowcy z Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego przygotowali raport pt. "Depresja - choroba śmiertelna i nawracająca generująca ogromne koszty społeczne". Wyniki badań pokazują, że depresja to nie tylko problem społeczny, ale także gospodarczy. Polska gospodarka przez tę chorobę traci ok. 3 mld zł rocznie.

NFZ - 170 mln zł, ZUS - 762 mln zł

W związku z depresją Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje ok. 170 mln zł. Natomiast Zakład Ubezpieczeń Społecznych aż 4,5 razy więcej: 762 mln zł. Pieniądze pokrywają głównie koszty nieobecności z powodu choroby oraz renty, jeśli chory w ogóle nie jest zdolny do pracy. Szacuje się, że na samym zmniejszeniu produktywności polska gospodarka traci rocznie ok. 1-2,6 mld zł.

- Są to koszty pośrednie choroby. Według naszych wyliczeń rocznie z powodu depresji tracimy ponad 24 tys. lat produktywności [czas nieprzepracowany w związku z depresją pomnożony przez liczbę chorych]. Co więcej, nawet jeśli chory pracownik przychodzi do pracy, pracuje mniej produktywnie, nie pięć, ale średnio cztery dni w tygodniu - mówi "Pulsowi Biznesu " Małgorzata Gałązka-Sobotko, współautorka raportu. Dodaje też, że w zeszłym roku zanotowano 5,38 mln dni, w których pracownicy nie przyszli do pracy.

Jesteśmy w niechlubnej czołówce

Jednak nie tylko koszty finansowe są wpisane w depresję. Jak podaje raport, najnowsze dane z Komendy Głównej Policji pokazują, że w zeszłym roku liczba samobójstw wyniosła prawie 6,1 tys. To o ok. 2 tys. więcej niż w 2012 r. Warto podkreślić, że liczba zgonów z powodu samobójstw w Polsce jest wyższa w porównaniu z liczbą ofiar wypadków drogowych czy też śmierci z powodu raka trzustki, piersi i prostaty.

- Polska pod względem liczby samobójstw jest w niechlubnej światowej czołówce - twierdzi rozmówca "Pulsu Biznesu" Krzysztof Troczyński, ekspert ds. psychiatrii.

Pomimo braku informacji na temat tego, ile osób po udanej próbie samobójczej cierpiało na depresję, eksperci twierdzą, że wiele ofiar to osoby chore psychicznie.

Trzeba poprawić skuteczność leczenia

Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego prof. Janusz Heitzman powiedział, że konieczna jest poprawa skuteczności leczenia chorych na depresję. - Trzeba zwiększyć dostępność do psychiatrów. Na wizytę do tych specjalistów trzeba obecnie czekać od dwóch do trzech miesięcy - powiedział Polskiej Agencji Prasowej. - Do psychiatry dziecięcego kolejka pacjentów jest jeszcze dłuższa, sięga prawie pół roku - podkreślił. Aby to zmienić, należy poszerzyć kształcenie w tej specjalności.

Specjalista dodał, że konieczne jest zwiększenie refundacji leków przeciwdepresyjnych najnowszej generacji, które poprawiają zarówno tzw. napęd pacjentów, jak i nastrój. Dostępność do tych preparatów w naszym kraju jest wciąż zbyt mała.

W szpitalach psychiatrycznych sytuacja także nie wygląda kolorowo. - Ciasno ustawione łóżka, umywalka, ciężkie szafki na najbardziej potrzebne rzeczy. Ubrania trzyma się w reklamówce pod łóżkiem. Łazienką dzieli się 35 osób, więc często stoi pod nią kolejka. Jest tu wanna i prysznic z taką rączką, której mogą się przytrzymać osoby mniej sprawne. Ale jeżeli ktoś dłużej myje się pod tym prysznicem, woda wylewa się przez szczelinę pod drzwiami i trafia na korytarz - napisała w serwisie kobieta.gazeta.pl Katarzyna Szczerbkowska, która spędziła w szpitalu rok.

Powstanie nowoczesny szpital

Nadzieje dla chorujących na depresję jednak są. W Ząbkach pod Warszawą powstanie nowoczesny szpital psychiatryczny o powierzchni ponad 22 tys. m kw., w którym jednocześnie będzie można leczyć 300 pacjentów. Mazowieckie Centrum Psychiatrii "Drewnica" podpisało umowę na nową placówkę w zeszłym tygodniu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Pieniądze.gazeta.pl - polub nas na Facebooku >>>

Więcej o:
Komentarze (10)
Ile kosztuje depresja? "Tylko na zmniejszeniu produktywności polska gospodarka traci rocznie 1-2,6 mld zł"
Zaloguj się
  • nieudocznik

    Oceniono 21 razy 21

    w polsce zeby miec depresje wystarczy odwiedzac urzedy - kolesiarsko mafijny uklad i kldy pod nogi wykonczy kazdego

  • antybiurokrata

    Oceniono 20 razy 16

    Wiem jakie będzie rozwiązanie. Urząd od Spraw Depresji z oddziałem w każdym powiecie w którym trzeba będzie co miesiąc stać w kolejce przez 10 godzin, aby złożyć zaświadczenie pod karą krzywoprzysięstwa że się jest szczęśliwym i się nie ma depresji. Tylko jakieś 20 tysięcy nowych biurw i kolejny pałac w każdym powiecie.

  • cuddles.best

    Oceniono 9 razy 5

    Neoliberałom w Polsce udało się ziścić hasło ich guru (gury? - nie ważne, wiadomo, że chodzi o tę wiedźmę) - "Nie ma czegoś takiego jak społeczeństwo" - każdy przeciw każdemu - i mamy efekty. Ale kogo to obchodzi, ważniejsza jest pozycja w rankingach doing business.

  • sinn.fein

    Oceniono 3 razy 3

    Przez polska gospodarke to ja mam depresje.

  • kot789

    Oceniono 5 razy 3

    po udanej probie samobojczej juz nikt nie cierpi na depresje

  • eurobartek

    Oceniono 10 razy 2

    Depresję mają głównie mundurowi,górnicy i urzędnicy... Im to się opłaca

  • chomone

    Oceniono 1 raz -1

    Kuriozalne wyliczenia, przecież dla władzy nie są ważne jakieś tam pierdoły jak np. zdrowie Polaków (po to są w Polsce tanie papierosy i alkohole aby niziny społeczne płaciły daniny w VAT) ale ważny jest tylko i wyłącznie wzrost PKB. A aby ten wzrost był trwały to trzeba wolnorynkowej gospodarki i natężenia rywalizacji między firmami oraz jednostkami, a depresja to tutaj skutek uboczny czy też symptom, że gospodarka w kraju opartym na taniej sile roboczej działa.

  • wichura

    Oceniono 16 razy -6

    "(...)ile osób po udanej próbie samobójczej cierpiało na depresję(...)" myślę, że ani jedna.
    Piękne wyliczenia, ale brakuje w nich uwzględnienia jednej sprawy: jaki odsetek zwolnień lekarskich na depresję jest "lewych". Z moich obserwacji - znaczny. Depresja to obok bólów kręgosłupa najczęstsza "choroba" osób przewidzianych do zwolnienia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX