Banki pomogą frankowiczom. Przyjęły propozycje ZBP. Będą wakacje kredytowe i przewalutowanie bez prowizji

Pbor, wideo: TVN24 Biznes i Świat/x-news
29.01.2015 12:00
A A A
Banki przyjęły propozycje Związku Banków Polskich. Zgodziły się na uwzględnienie ujemnej stawki LIBOR, umożliwienie wzięcia wakacji kredytowych oraz bezprowizyjne przewalutowanie kredytu. Zmiany miałyby obowiązywać już od 1 lutego. - W efekcie klient zapłaci mniej - powiedział prezes ZBP.
W ubiegłym tygodniu Związek Banków Polskich zaprezentował swoje propozycje pomocy frankowiczom. Zostały one przekazane do wszystkich banków, które udzielały kredytów we frankach. - Nasze stanowisko zostało zaakceptowane przez banki, do których zwróciliśmy się z takim wnioskiem - powiedział dziś na konferencji Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP. - Nadrzędnym celem naszych propozycji było to, aby klient nie płacił wyższej raty niż ta, którą płacił przed decyzją o uwolnieniu franka - dodał.

Przyjęte propozycje

Jakie konkretnie propozycje przyjęły banki? - Uwzględnienie ujemnej stawki LIBOR i obniżenie w najbliższych miesiącach spreadów walutowych. Gdyby się to okazało niewystarczające, bank będzie gotów - na wniosek klienta - dokonać zmiany kalendarza spłat lub wprowadzić odpowiedniej długości wakacje kredytowe - wymieniał Pietraszkiewicz. Zaznaczył również, że z decyzją tą związana jest rezygnacja z części dochodów sektora bankowego.

- Banki zaakceptowały również propozycję stałego umożliwienia bezprowizyjnej zamiany waluty kredytu z franka na złotego oraz uelastycznienia procedur restrukturyzacyjnych. Zgodziły się też na odstąpienie od żądania nowych zabezpieczeń od klientów, którzy regularnie wywiązują się ze swoich zobowiązań - mówił dalej prezes ZBP. Zaznaczył jednak, że propozycje te dotyczą osób, które zaciągnęły kredyt, a jednocześnie zamieszkują daną nieruchomość. Nie dotyczą natomiast kredytów na cele inwestycyjne.

Zmiany już od 1 lutego?

- Biorąc pod uwagę opinie banków, klientów i przedstawicieli władz państwowych, zarząd ZBP postanowił doprecyzować i uzupełnić swoje stanowisko. Po pierwsze, zwrócimy się do banków z wnioskiem o to, aby - jeśli to technicznie możliwie - zaproponowane przez ZBP rozwiązania obowiązywały od 1 lutego 2015 r. Po drugie, zgodnie z doktryną prawa bankowego stoimy na stanowisku, że udostępnianie kredytu jest i powinno być odpłatne - mówił Pietraszkiewicz.

- Mając jednak na uwadze nasze dążenie do zachowania symetrii w ponoszeniu przez bank i klientów obciążeń z tytułu ryzyka walutowego i kredytowego oraz nadzwyczajne okoliczności związane z decyzją Szwajcarskiego Banku Narodowego, zaproponujemy, aby do końca 2015 r. przyjąć zasadę, że rozliczenie ujemnej stawki LIBOR - jeśli zaistnieje taka potrzeba - będzie następowało także poprzez odpowiednie obniżenie raty kapitałowej. W efekcie klient zapłaci mniej - poinformował prezes.

Na zakończenie zaapelował, aby informacji na temat realizacji tego pakietu przez konkretne banki poszukiwać na ich stronach internetowych.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

POLUB NAS




Zobacz także
Komentarze (367)
Zaloguj się
  • Oceniono 321 razy 243

    Głosy antagonizujące kredytobiorców na frankowiczów i niefrankowiczów są cokolwiek dziwne.
    Nie wiedzę sensu w napuszczaniu jednych na drugich oprócz dyskusji zastępczej jaki i wywołanie niezdrowych emocji. Oczywiście w interesie banków. Poza tym działania wobec banków mają jeszcze inną zaletę – dyscyplinuje te instytucje, one nie lubią jak się o nich mówi.
    Do bardzo dawna nie przetoczyła się dyskusja temat odpowiedzialność banków za ryzyko kredytów i klientów. Myślę, że dzieje się to również w interesie niefrakowiczów, bo nie wiadomo co będzie z ich wypłacalnością za 5-6 lat.
    Jest jeszcze inna , oczywiście pozamertyoryczna kwestia, jest to czysto ludzie (Polskie?) „dowalić im” i „dobrze im tak”. Ale tego już nie komentuje, sprawa charakteru. Lepiej popatrzeć na to szerzej, również w kontekście innych kredytobiorców. Na razie niefrakowicze zyskali rozmowę o wakacjach kredytowych i wsparciu również dla nich. Bez poruszenia frankowiczów by tego nie mieli.

    Propozycja ZBP żeby ujemny Libor regulować obniżeniem raty kapitałowej jest niedorzeczne, odsetki zostają te same.

  • yabadabadou

    Oceniono 189 razy 165

    Jak to mówią, jest pewien poziom bezczelności, po którym należy już tylko prać po ryju.
    Banki łaskawie pomogą - tzn. będą respektować umowy które podpisały.
    Ale jaja...

    Bank to instytucja które da ci parasol kiedy świeci słońce i zabierze go gdy zacznie padać deszcz.

  • aglo122

    Oceniono 157 razy 151

    Kolejny świetny artykuł GW! Najpierw zrobić szum, że to niby frankowicze domagają się kasy od państwa, napuścić na siebie nawzajem ludzi, a potem odtrąbić, że została wynegocjowana pomoc dla frankowiczów. Tymczasem ta wielka rzekoma pomoc to zwyczajne wyegzekwowanie zapisów umów kredytowych! Ale głupie ludki czytają i zaraz podnoszą głos, że oni nie będą się zrzucać na frankowiczów. Ja się pytam, gdzie niby ta zrzutka??

  • Oceniono 222 razy 146

    banki czuja oddech frankowcow na plecach. wiedza ze polegna w sadach.
    teraz przestrzeganie prawa przedstawiaja jako "ukłon w strone klientów"

    niech lepiej pokaża co maja w bilansie - co jest w aktywach a co w pasywach dla tych kredytów. moze być ciekawe..

  • sylwekc

    Oceniono 144 razy 132

    No to jak zwykle nasze państwo stanęło na wysokości zadania - czyli nie zrobiło dokładne nic, a ma ku temu świetną okazję. Moja diagnoza jest taka, że w całej sprawie tak naprawdę chodzi o to (powinno chodzić?), że przy okazji skokowego wzrostu CHF tak naprawdę nabrzmiała kwesta samowoli banków i wykorzystywania przez nie silniejszej pozycji. Zamiast koncentracji nad szczegółowym i jednoznacznym uregulowaniem tej sytuacji zaczęła się jakaś bzdurna dyskusja o dopłatach, pomocy (i to jeszcze z podatków innych) co tylko skłóciło ludzi i w dobrze pojętym interesie banków zaciemniło i rozmydliło sytuację. A chodzi o to aby w końcu banki nie mogły sobie dowolnie zmieniać warunków kredytu (czyli np. jeżeli LIBOR jest ujemny to traktować go jako zero), wyeliminować zapisy o jednostronnym ustalaniu marży przez bank (vide niekończące się i nieefektywne story sądowe nabitych w mbank), ustalić maksymalny spread w oparciu o kursy NBP, ustalić, że kredyt hipoteczny może być zabezpieczony hipoteką i tylko hipoteką (jak to ma miejsce w krajach cywilizowanych). Jednym słowem państwo powinno chronić (a nie dopłacać) konsumenta - obywatela przed działaniami banków, które same z siebie fair nie będą grały bo ich celem jest zysk, i jeśli mogą go bezkarnie osiągnąć naginając prawo i wykorzystując słabość państwa i konsumenta to to zrobią. To podejście rządzących do sprawy, że dobre banki zrozumieją i zachowają się uczciwie i sprawa sama się rozwiąże jest żałosne. Rządzącym po prostu nie chce się pracować i wykonywać pracy za którą są przez nas wynagradzani - o tutaj to się rzeczywiście nasze podatki marnują...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX