Content marketing - metoda znana od lat przeżywa dzisiaj prawdziwy renesans

Co to jest content marketing wiadomo od dawna, ale jak go używać? Z tym bywa różnie. Wszystkie prognozy mówią co prawda o rychłym zmierzchu epoki display, ale niektórym wciąż trudno przestawić się na myślenie o treściach - zwłaszcza że te nie mogą być byle jakie. A wartościowe swoje kosztują. Specjaliści przekonują jednak, że inwestycja się opłaca, a porządny content docenią zarówno znudzeni banerami użytkownicy, jak i Google. Tylko jak go tworzyć, dystrybuować i dopasować do medium? O tym wszystkim piszemy w najnowszym raporcie Interaktywnie.com.
POBIERZ PEŁNY RAPORT INTERAKTYWNIE.COM: CONTENT MARKETING



Z contentem w polskiej sieci ciągle jest średnio - oceniają specjaliści z branży - ale świadomość jego znaczenia rośnie, co daje nadzieję na poprawę tej sytuacji.

- Coraz więcej klientów zna już wartość treści i ich wpływ na realizowane na stronie cele. Z drugiej strony każdego dnia trafiamy na stronę wypełnioną clipartami, która wygląda jakby została zaprojektowana przez pijane zwierzę - surowo ocenia Marta Sulikowska, co-founder w Dajemyslowo.com.

A rola dobrych treści jest istotna zwłaszcza w sieci, ponieważ - po zmianach algorytmu wyszukiwarki Google - to właśnie one mają one zasadniczy wpływ na pozycjonowanie serwisu w wynikach wyszukiwania.

- Mówi się, że content marketing to nowe oblicze SEO. Wydawcy to dostrzegają i dlatego jakość contentu w polskich serwisach jest coraz wyższa. Widzą to także użytkownicy - 68 proc. przejść na klienckie strony www ("retail websites") z wyszukiwarek pochodzi z organicznych wyników wyszukiwania - tłumaczy Łukasz Ciechanek, dyrektor rozwoju biznesu sieci ContentStream.

Idea jest, ale z jej egzekucją niestety bywa różnie. Specjaliści nie kryją, że mamy sporo do nadrobienia. Podczas gdy na zachodzie dawno już odeszło się od nachalnego product placementu, u nas ogromne logo dla wielu twórców treści podstawa. - Na wzmacnianie wartości bliskich marce poprzez treści tematyczne stawiają nieliczni - twierdzi Artur Brzyski z Insys.

- Zamiast pisać o cudownych ostrzach, skocz ze spadochronem jednocześnie się goląc. Pokaż produkt w ciekawym i nieoczywistym kontekście. Wyróżnij się. Internauci to docenią. Sieć to medium, które pozwala na największą swobodę i promuje tych najbardziej kreatywnych - dodaje Anna Gumkowska dyrektor content marketingu w grupie Gazeta.pl.

Potencjał content marketingu doceniają internauci, w ślad za czym pójdą wydatki marketerów. Budżety przeznaczane content marketing będą rosły, według danych dotyczących rynku amerykańskiego, które podaje Emarketer.com - jeszcze przez kilka najbliższych lat. Już w 2014 roku na reklamę natywną w social mediach wydano 3,1 miliarda dolarów. Prognozy zakładają, że w 2017 roku skala tych nakładów wzrośnie do okrągłych 5 miliardów. W Polsce - choć mówimy o znacznie mniejszych kwotach - tendencja jest taka sama.

Bo renesans narzędzi contentowych jest naturalny w dobie postępującej fragmentaryzacji mediów. - Wielość portali przekłada się na możliwość zmiany źródła informacji, a inwazyjne formy reklamy oraz niedopasowanie przekazu do profilu odbiorcy zmusiły reklamodawców do szukania nowych ścieżek efektywnego docierania do osób potencjalnie zainteresowanych komunikatem - wyjaśnia Szymon Dyjach, cretive director w Grupie Me & My Friends.