Ranking Agencji Interaktywnych 2016. Kto zarobił najwięcej?

Interaktywnie.com po raz szósty przygląda się przychodom, zyskom i stratom rodzimych agencji interaktywnych, które w większości nie ograniczają się już do digitalu - przynajmniej w teorii. Zacieranie granicy światów online i offline co prawda obserwujemy od dawna, ale jeszcze rok temu modne hasło 360 stopni, służyło jedynie przyciągnięciu nowych klientów, którzy na internet wydają coraz więcej i chętniej. Ekspertów pytamy o to, jak jest teraz, a także, czy współpraca na linii klient-agencja, na którą tak często narzekają obie strony, choć trochę się poprawiła.
WIĘCEJ PRZECZYTASZ W RAPORCIE INTERAKTYWNIE.COM [POBIERZ PDF]

- Wiele agencji interaktywnych popełnia klasyczny błąd zmiany w jedną noc z "interactive" na "360", co jest de facto zmianą fasadową. Wciąż nie potrafią poza intuicją marketingową odrobić lekcji związanej z badaniami rynku, trendami rozwoju kanałów i zmian społecznych - uważa Tomek Chabowski, creative director & partner, Artflash Interactive i dodaje, że to, co najbardziej wpłynęło na dojrzewanie agencji interaktywnych, to przed wszystkim oczekiwania klientów, a więc mierzalność i efektywność prowadzonych kampanii. - Stąd mniej kreatywnych i eksperymentalnych kampanii, a więcej masowych, bardziej nastawionych na sprzedaż działań online - tłumaczy.

Praktykom, działającym w niej od lat, pozwoliliśmy także ocenić współpracę z klientami. Okazuje się, że z roku na rok słychać coraz mniej narzekań, choć nieodmiennie słabym punktem współpracy pozostaje wciąż decyzyjność. Zwłaszcza w dużej organizacji, uzyskanie wiążącej decyzji jest trudne i czasochłonne, bo nikt nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za ostateczny efekt, a szczególnie w digitalowych kampaniach, w których liczy się każda sekunda, to spory problem. Nie ustaje też narzekanie na przetargi. Procedura się wprawdzie poprawia, kryteria stają się jaśniejsze, a nieprawidłowości głośno komentowane, ale i tak wciąż zdarzają się zbyt często.

Co nie zmienia faktu, że w minionym roku udało się zrobić kilka rzeczy, z których branża może być dumna, nawet jeśli wywołały kontrowersje. Widać, że po krótkim okresie wąskiego, technologicznego myślenia, obserwujemy powrót do tzw. Big Idea, dla których technologia stanowi tylko platformę. Tylko i aż, bo platformę coraz lepiej wykorzystywaną.

- Dobrą, immersyjną bądź rozrywkową historię lubimy od zawsze czy to oglądając serial bądź spektakl w teatrze, czy to czytając komiks lub książkę, czy też grając w grę wideo - mówi Dariusz Goźliński, właściciel agencji grey tree sp. z o.o. - Marketerzy zauważyli, że to ona zaczęła sprzedawać produkty i nawiązywać relację pomiędzy klientem a firmą czy brandem i multikanałowo rozpoczęli jej transmisję.

Bo też stawka, o jaką toczy gra jest coraz wyższa, o czym świadczą budżety, jakie obsługują agencje. Zestawienie ich przychodów i zysków prezentujemy już po raz szósty w naszym Rankingu Agencji Interaktywnych.