Na czym można najlepiej zarobić?

Najbardziej opłaca się inwestować w nieruchomości - uważa tak niemal co drugi Polak. Na kolejnych miejscach znalazły się złoto, tradycyjnie uważane za najlepszą lokatę kapitału na trudne czasy oraz fundusze inwestycyjne, które zrehabilitowały się w naszych oczach po kryzysowym roku 2009. O preferencje inwestycyjne pytał w maju Polaków Instytut Homo Homini na zlecenie Deutsche Bank PBC.
Jak wynika z wcześniejszych badań przeprowadzonych dla Deutsche Bank Polacy nie są zbyt oszczędni. Gdyby do naszej kieszeni niespodziewanie trafiło 5 tys. złotych, dużo chętniej wydalibyśmy je na bieżące potrzeby, niż odłożyli. Ale to nie znaczy, że nie mamy zdania na temat tego, na czym można najlepiej zarobić.

Największych zysków oczekiwalibyśmy po nieruchomościach (jako najbardziej opłacalną formę lokowania pieniędzy wskazało je 44,9 proc. respondentów) i złocie (13,4 proc.). Trzecie na liście fundusze inwestycyjne wskazało 5,1 proc. badanych. To dużo, biorąc pod uwagę masowy exodus z TFI w 2008 i 2009 roku. Jak twierdzi Jacek Buczyński, analityk Deutsche Bank PBC, faktycznie ubiegły rok stał pod znakiem odzyskiwania przez fundusze mocno nadszarpniętego w trakcie kryzysu zaufania , choć struktura napływu środków wskazuje, że ostrożność jest wciąż duża.

Nieruchomości zawsze w cenie

Nasza wiara w opłacalność inwestycji w nieruchomości jest bardzo powszechna. Wskazał je średnio co drugi respondent, niezależnie od wykształcenia. Jak komentują eksperci, przekonania Polaków świadczą o dużym rozsądku inwestycyjnym. W długiej perspektywie nieruchomości okazują się bowiem być jedną z najbardziej stabilnych i zyskownych inwestycji. Czy mają szansę na dalszy trend wzrostowy? Według danych Szybko.pl, Metrohouse i Expandera na rynku nieruchomości utrzymuje się trend spadkowy, jeśli chodzi o średnie ceny ofertowe. W 10 na 15 miast ceny są niższe niż przed rokiem. Sprzedający są zmuszani do obniżania cen już w czasie promowania mieszkania, aby uzyskać jakiekolwiek zainteresowanie ofertą.

- Wiadomo, że nieruchomość to inwestycja długoterminowa - komentuje Przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich, Jacek Furga. - Fakt, że obecnie średnie ceny nieruchomości spadają, powinien być interpretowany prawidłowo jako sygnał do kupna. Perspektywa długoterminowa dla Polski jest bowiem pozytywna. Wynika to przede wszystkim z wysokiego poziomu niezaspokojenia potrzeb mieszkaniowych dla około 1,8 mln gospodarstw domowych w Polsce.

- Jeżeli dysponujemy środkami przeznaczonymi na inwestycje, zwłaszcza z perspektywą inwestycji długoterminowej, to faktycznie nie ma nic lepszego niż nieruchomość - dodaje Jacek Furga. - Niezależnie od nieuchronnego w dłuższej perspektywie wzrostu cen nieruchomości, dodatkowym atutem takiej inwestycji jest jeszcze bieżący, potencjalny przychód pochodzący z tytułu najmu. Nie bez znaczenia jest też możliwość skorzystania do zrealizowania takiej inwestycji z relatywnie taniego długoterminowego kredytu hipotecznego. - wyjaśnia Furga. Za inwestycją w nieruchomość mieszkalną przemawia według niego ponadto tocząca się już w Polsce dyskusja nad nowym instrumentem finansowych - odwróconą hipoteką. - Mieszkanie lub dom może stanowić za lat kilkanaście, lub kilkadziesiąt źródło dodatkowych środków finansowych gwarantujących atrakcyjny poziom życia u schyłku naszej inwestycyjnej aktywności - wyjaśnia.

Co do pozostałych możliwości inwestycyjnych nie jesteśmy już tacy zgodni. Im starszy respondent, tym bardziej wierzy w tradycyjną siłę złota (ponad 2-krotnie więcej wskazań w grupie 60-70 lat, niż wśród 30-tolatków). Z kolei młodsi i lepiej wykształceni to największa grupa wśród tych, którzy wybrali fundusze inwestycyjne.

Złoto dla.. ostrożnych

Cena złota rośnie niemal nieprzerwanie od prawie dekady. Czy faktycznie można na nim jeszcze dobrze zarobić? - Metale szlachetne są tradycyjnie postrzegane jako skuteczna ochrona przed inflacją, ale też jako bezpieczna lokata w momentach rosnącej awersji do ryzyka w innych kategoriach aktywów. Generalnie można powiedzieć, że inwestycje w metale szlachetne w tym w złoto i srebro, są zabezpieczeniem przez nieprzewidywalnością rynków - komentuje Jacek Buczyński, analityk Deutsche Bank PBC.

W dzisiejszych czasach nie musi oznaczać zakupu sztabki czy złotego łańcuszka. - Fizyczny zakup surowca może być dość problematyczny dla przeciętnego inwestora, choćby ze względu na koszty przechowywania większych jego ilości. Alternatywą jest zakup jednostek funduszy inwestujących bezpośrednio w dany kruszec (np. ETF - exchange-traded fund) lub też funduszy inwestycyjnych sektora metali szlachetnych. Ta druga metoda jest znacznie bardziej popularna wśród inwestorów indywidualnych m.in. z uwagi na relatywnie wysoką płynność inwestowanych środków - zauważa Buczyński.

Skomentuj:
Na czym można najlepiej zarobić?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje