Karta czy gotówka? Co zabrać na wakacje

Karta debetowa, kredytowa, a może gotówka - co zabrać ze sobą na zagraniczne wakacje? To zależy, dokąd jedziesz. Największy komfort da ci, jak portfelu będziesz miał i kartę, i trochę drobnych.
Kilka lat temu Magda pojechała na wakacje do Wenezueli. Jeszcze przed wyjazdem chciała kupić boliwary, czyli wenezuelską walutę, ale dla banków i kantorów to zbyt egzotyczna waluta i nią nie handlują. Wzięła więc ze sobą trochę amerykańskich dolarów i dwie karty: debetową i kredytową. Prosto z lotniska w Caracas pojechała do Meridy, jednego z większych miast w tym kraju. Zdziwiła się, bo nie mogła znaleźć żadnego bankomatu. Dowiedziała się, że boliwary kupi tylko na miejscowym lotnisku.

Przykład Magdy pokazuje, że nie można przesądzić, co bardziej się przyda: karta czy gotówka. Wszystko zależy od celu podróży. W Europie, Ameryce Północnej, ale też w krajach nastawionych na turystów, np. Egipcie, Turcji czy Tajlandii, z płaceniem kartą w sklepach, restauracjach czy z wypłatą pieniędzy z bankomatów nie powinno być problemów. Ale nawet w niektórych krajach zachodnich, np. w Niemczech i Danii, są miejsca, w których płatności kartami oparte są na lokalnych systemach. Inną kartą niż wydaną przez niemiecki bank po prostu wtedy nie zapłacisz.

Dla komfortu psychicznego warto mieć przy sobie i kartę, i trochę gotówki. Żeby uniknąć rozczarowania, upewnij się, jakie formy płatności są akceptowane w miejscu, do którego się wybierasz. W dobie internetu znalezienie takiej informacji to pestka.

W euro lub dolarach

Jeżeli na miejscu są bankomaty, a w sklepach czy gastronomii akceptują karty, śmiało pakuj je do portfela. Mając kartę przy sobie, nie musisz się zastanawiać, ile gotówki wymienić w kantorze, a na miejscu denerwować się, czy starczy ci pieniędzy.

Pamiętaj jednak, że płacenie plastikiem za granicą kosztuje. Tak samo jak kantor zarabia na różnicy między kursem kupna i sprzedaży, tak i banki zarabiają na przeliczeniach walut w ramach transakcji kartą. Ile zapłacisz? To zależy m.in. od tego, w jakiej walucie rozliczana jest twoja karta i czy bank pobiera dodatkową prowizję za przewalutowanie i wypłatę gotówki z bankomatu.

Każda karta (debetowa i kredytowa) jest rozliczana w określonej walucie, najczęściej w euro lub dolarach. Oznacza to, że jeżeli płacisz kartą rozliczaną w euro w którymś z krajów Eurolandu, kwota transakcji zostanie od razu przeliczona na złote po kursie twojego banku. Jeśli taką kartą zapłaciłbyś np. w Egipcie, najpierw płatność zostanie przewalutowana z funtów egipskich na euro (po kursie organizacji płatniczej - Visy lub MasterCard), a dopiero później z euro na złote (po kursie banku).

Kilka lat temu obowiązywała zasada, że karty Visa rozliczane są w dolarach, a plastiki MasterCard - w euro. Więcej mogło kosztować płacenie kartą Visa w strefie euro, bo po drodze waluta zmieniała się dwa razy (z euro na dolary i z dolarów na złote), a na każdym przewalutowaniu zarabiają organizacja płatnicza i bank. Z kolei Visę opłacało się zabrać w podróż po Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj taki prosty podział nie istnieje. Każdy bank sam ustala swoje reguły.

Większość banków przyjęła jako walutę rozliczeniową euro. W Raiffeisen Banku obowiązuje jednak historyczny podział (Visa - dolar, MasterCard - euro). W Polbanku jest z kolei tak, że transakcje w walucie obcej przeliczane są od razu na złote bezpośrednio przez organizację Visa, bez potrzeby posiłkowania się euro lub dolarem. Alior Bank bezpośrednio na złote (a więc z jednym przewalutowaniem) przeliczy transakcje wykonane w euro, dolarach lub funtach brytyjskich. Jeśli waluta będzie inna, transakcja przejdzie jeszcze przez dolara.

Ale można w ogóle uniknąć kosztów przewalutowania. W ofertach banków pojawiają się karty rozliczane w euro lub dolarach. Taki plastik może opłacić się osobom, które często podróżują. Na jednorazowy zagraniczny wypad nie warto zawracać sobie nią głowy.

Z bankomatu za darmo

Przed wyjazdem sprawdź też, ile zapłacisz za wypłatę gotówki z bankomatów (możesz o to zapytać np. na infolinii twojego banku), bo oprócz kosztów przewalutowania dochodzi jeszcze prowizja za wypłatę. Banki zwykle biorą 2-3 proc. kwoty wypłaty, ale nie mniej niż 5-10 zł. Za kilka wypłat możesz więc zapłacić nawet kilkadziesiąt złotych samych prowizji. W takiej sytuacji lepiej wyjąć z maszyny jednorazowo więcej pieniędzy, niż brać często małe kwoty.

Ale nie wszyscy płacą. Bez prowizji pieniądze ze wszystkich bankomatów na świecie mogą wypłacać m.in. klienci mBanku i Alior Banku. W MultiBanku taka usługa dostępna jest dla posiadaczy kont Aquarius, w Deutsche Banku PBC - internetowego konta dbNet, a w BNP Paribas - pakietu XL. Z kolei w Banku Pocztowym klienci mogą bezpłatnie skorzystać z bankomatu dwa razy w miesiącu - w Polsce lub za granicą.

Czy rzeczywiście wszystkie bankomaty na świecie są darmowe, czym chwalą się banki? Sebastian i Kasia dużo podróżują. Skuszeni darmowymi bankomatami założyli konto w Alior Banku. Niedawno byli na Filipinach. Przekonani, że usługa jest darmowa, kilka razy wypłacili gotówkę z bankomatu. Po powrocie do kraju okazało się jednak, że za te operacje zapłacili prowizję. Poprosili bank o wyjaśnienie. Ten przyznał, że nie wszędzie, m.in. na Filipinach, bezpłatna wypłata jest możliwa. Jadąc do bardziej egzotycznego miejsca, warto więc to sprawdzić.

Żeby uniknąć innych niespodzianek przy wypłacie pieniędzy za granicą, zwracaj też uwagę na komunikaty wyświetlane na ekranie bankomatu. Może się bowiem okazać, że miejscowy właściciel bankomatu pobiera dodatkową prowizję, o której informuje na monitorze. Jeżeli nie chcesz płacić, możesz anulować taką operację i poszukać tańszego bankomatu.

Dla "Gazety"

Agata Wawiernia, Raiffeisen Bank

Jednym z warunków spędzenia miłych wakacji za granicą jest zabranie ze sobą odpowiedniej karty. Ale trzeba też się nią umiejętnie posługiwać. Przed wyjazdem warto sprawdzić m.in. walutę rozliczeniową karty, stosowany przez bank kurs do przeliczenia transakcji, prowizje pobierane od transakcji wypłaty gotówki z bankomatu, oferowane do karty ubezpieczenia podróżne, ich zakres i warunki. Jeśli wybieramy się w miejsca egzotyczne, sprawdźmy, czy łatwo będzie nam znaleźć punkty akceptujące karty. I co najważniejsze - posługując się kartą, nigdy nie traćmy jej z oczu. Pamiętajmy też o spisaniu numerów telefonów kontaktowych do banku i ubezpieczyciela. W razie utraty karty możemy liczyć na to, że bank przyśle nam duplikat.

Szymon Kuchciak, Deutsche Bank PBC

Na wakacje warto wziąć ze sobą kartę kredytową i debetową. Przy płatnościach bezgotówkowych "kredytówka" jest częściej akceptowana, szczególnie za granicą. W niektórych sytuacjach, np. podczas rezerwacji hotelu czy wypożyczania samochodu, zapłata kartą kredytową może być jedynym rozwiązaniem. Z kolei karty debetowe lepiej sprawdzają się przy wypłacie gotówki z bankomatów. Przed wyjazdem trzeba koniecznie sprawdzić sieć bezpłatnych bankomatów naszego banku za granicą, żeby uniknąć prowizji za wypłatę. Unikajmy wypłaty gotówki kartą kredytową, bo dodatkowo zapłacimy za to prowizję i odsetki. W podróży w dalsze zakątki świata warto mieć ze sobą karty wydane przez dwie różne organizacje płatnicze - np. Visa i MasterCard. Nie wszędzie - zwłaszcza poza Europą - honorowane są wszystkie typy kart.