Jeśli planujesz budowę domu, to tylko energooszczędnego

Taki dom może być trochę droższy w budowie, ale za to sporo tańszy w późniejszym utrzymaniu. Ponieważ ceny energii rosną w zastraszającym tempie, wyższe wydatki najpewniej zwrócą ci się w ciągu kilku lat.
Co to oznacza dom energooszczędny? Przykładowo, do ogrzania domów budowanych w latach 60. potrzeba było nawet 300 kWh energii na m kw. rocznie. Współczesny standard to 150-180 kWh, a twoim celem powinno być zejście do poziomu poniżej 70 kWh na metr rocznie. Żeby była jasność, obowiązujące w Polsce przepisy budowlane nie wymagają budowania takich domów. Specjaliści nie mają jednak wątpliwości, że budowanie w standardzie wytyczonym tymi przepisami jest z punktu widzenia inwestora ekonomicznym absurdem.

- W praktyce dom energooszczędny zużywa o 30 proc. mniej energii do ogrzewania niż dom typowy, czyli zgodny z obowiązującymi wymaganiami - mówi Paweł Tropisz z łódzkiej firmy 2D-3D, ekspert Silka Ytong.

Na co należy zwrócić uwagę, budując dom energooszczędny? Przede wszystkim na użyte do tego celu materiały, np. cegły czy bloczki powinny mieć jak najniższy współczynnik przenikania ciepła. Ważne jest też odpowiednie docieplenie dachu, ścian i podłóg. Ludomir Duda, pierwszy w Polsce oficjalny audytor energetyczny (z listy Krajowej Agencji Poszanowania Energii), oraz redaktor naczelny "Ładnego Domu" Wiesław Rudolf od dawna przekonują, że dodatkowe ocieplenie i lepsze okna są bardzo opłacalną inwestycją. Lepszą niż niejedna lokata bankowa! Piotr Pawlak z firmy Rockwool Polska radzi, by o doborze rozwiązań i materiałów budowlanych rozmawiać z architektem jeszcze na etapie projektowania domu. A najlepiej pomyśleć o tym przed zakupem działki.

Wybierając miejsce, zazwyczaj kierujemy się jego lokalizacją, dostępem do komunikacji, spokojnym otoczeniem. Tymczasem warto zwrócić uwagę także na inne aspekty. Np. droga od południa i działka o szerokości poniżej 20 metrów utrudnią zaprojektowanie domu. Dlaczego? Piotr Pawlak wyjaśnia, że w takiej sytuacji raczej otrzymamy taras, salon i sypialnię z oknami na północ, a garaż od południa. Projektując rozkład pokoi w ten sposób, pozbawiamy się dostępu do naturalnego światła i ciepła w pomieszczeniach, w których spędzamy najwięcej czasu. - Wybierając działkę, warto zatem udać się na miejsce i dokonać wstępnego rozplanowania. Czasami działki atrakcyjne cenowo mogą bowiem okazać się niekorzystne pod względem optymalnego i komfortowego rozplanowania położenia domu - tłumaczy ekspert Rockwoola.

Na wysokość rachunków za ciepło duży wpływ ma także bryła i wielkość budynku. W tym przypadku warto dążyć do zwartej, prostej formy. Pawlak przestrzega, że każde załamanie ściany czy wnęka to dodatkowe straty ciepła. - Prosta bryła budynku ogranicza powstawanie mostków termicznych - wyjaśnia Bartłomiej Bafia z zakopiańskiej firmy Majster Materiały Budowlane, ekspert Silka Ytong. Dodajmy, że mostki termiczne to niedoskonałości w izolacji lub w konstrukcji budynku, poprzez które następuje znaczna utrata ciepła. Bafia zwraca uwagę, że mostki termiczne najczęściej pojawiają się w ościeżach okien i drzwi, w nadprożach, w wieńcach stropu nad piwnicą oraz na połączeniu płyt balkonowych ze stropem. - Przez dach może uciekać 25-30 proc. ciepła, przez piwnicę do 10-15 proc., podobnie jak przez okna i drzwi. Przez nieprawidłowo zaizolowane ściany dom może tracić nawet do 30 proc. ciepła - mówi ekspert budowlany Silka Ytong.

Jeśli zaś chodzi o wielkość domu, to straty energii są zazwyczaj wprost proporcjonalne do rozmiaru budynku. W obawie przed wysokimi rachunkami za ogrzewanie nie musimy jednak od razu rezygnować z dużego, komfortowego domu.

- Wystarczy, że powierzchnie pomocnicze, jak np. pomieszczenie gospodarcze, schowek na narzędzia czy kotłownia, będą ogrzewane w znacznie mniejszym stopniu niż reszta domu lub wręcz nieogrzewane - przyznaje Pawlak. I dodaje, że najlepiej, jeśli pomieszczenia, które nie wymagają w ogóle ogrzewania lub potrzebują go w mniejszym stopniu, byłyby usytuowane po stronie północnej budynku. - W ten sposób dobudowujemy do części ogrzewanej kolejną przestrzeń izolującą i ograniczającą straty ciepła - mówi ten ekspert. - Trzeba jednak koniecznie pamiętać o tym, aby ocieplić ściany pomiędzy obiema częściami. Inaczej oszczędności, które zyskamy na nieogrzewanej części domu, stracimy przez zwiększoną ucieczkę ciepła przez nieizolowane przegrody.

Mając gotowy projekt domu, możemy jeszcze przeprowadzić jego szczegółową analizę energetyczną, tzw. projektowaną charakterystykę energetyczną. Dostarczy ona informacji o wielkości zapotrzebowania na energię do ogrzewania i przygotowania ciepłej wody. Na podstawie tych danych będziemy mogli określić przyszłe koszty eksploatacji budynku. Piotr Pawlak zwraca uwagę, że zmiany w projekcie poprawiające stan energetyczny naszego domu są bezkosztowe, w przeciwieństwie do modernizacji przeprowadzanych w już gotowym budynku.

Ale uwaga! Zapotrzebowanie na energię zależy przede wszystkim od sposobu ogrzewania i wentylacji. Specjaliści radzą zainwestować w wentylację mechaniczną z odzyskiem ciepła. W przypadku klasycznej wentylacji spora część energii cieplnej jest potrzebna do podgrzania świeżego powietrza, które napływa do domu z zewnątrz. Wentylacja mechaniczna sprawi, że straty ciepła będą dużo mniejsze.

Decydując się na dom niskoenergetyczny, warto także rozważyć wykorzystanie odnawialnego źródła energii, czyli np. pompy ciepła. To urządzenie mogące czerpać energię z ziemi, powietrza lub wód gruntowych.

Więcej o: