Alior Sync drastycznie ścina cash back! Na otarcie łez będzie...

Internetowy bank Alior Sync szykuje duże ograniczenia w swojej standardowej ofercie, 5-procentowym zwrocie wartości zakupów dokonanych przez klientów w internecie. Zamiast limitu 1250 zł miesięcznie, teraz odda maksymalnie 200 zł... rocznie. W zamian klienci Synca dostaną darmowe bankomaty za granicą.
Od początku istnienia Alior Sync (czyli mniej więcej od roku) 5-procentowy zwrot wartości zakupów internetowych był sztandarową usługą. Teraz zwrot pieniędzy za zakupy w internecie nie tylko przestanie wyróżniać Synca od innych banków, ale wręcz przestanie go plasować w elicie instytucji finansowych oferujących najwyższe zwroty - czy to dla transakcji internetowych, czy zwykłych kartowych. Według nowych zasad - obowiązujących w Alior Sync od 1 kwietnia nowych klientów i od początku czerwca tych starych - maksymalna wartość zwrotu za zakupy w internecie nie może przekroczyć 50 zł miesięcznie oraz 200 zł rocznie.

Poza tym bank wytnie też z oferty niektórych klientów. Cash back będzie naliczany wyłącznie tym klientom, którzy mogą się wylegitymować przelewaniem na konto w Syncu wynagrodzenia, emerytury, renty bądź stypendium. Wygląda, że w tym momencie odpadają nie tylko ci, którzy mają w Syncu wyłącznie lokaty lub kredyty, ale i np. samozatrudnieni (bo ich przelew nie będzie nigdy "wynagrodzeniem"). Alior Sync na pocieszenie daje klientom darmowe wypłaty nie tylko ze wszystkich bankomatów w kraju (jak jest dziś), ale i za granicą. Będzie też drugi cukierek - 90-dniowa lokata z oprocentowaniem 5 proc. w skali roku (choć będzie można w ten sposób ulokować tylko 10 tys. zł).

Klienci wkurzeni na Synca: Obiecywali złote góry, a teraz...

Czy te dwa nowe bonusy, dorzucane do oferty Alior Sync, ukoją ból tych, którym bank zabiera najfajniejszy gadżet - praktycznie nielimitowany zwrot 5 proc. pieniędzy wydanych na zakupy w internecie? Zapewne nie. Ale z drugiej strony - co zresztą bank bardzo klarownie i uczciwie wyłożył w powyższej informacji wysłanej klientom - świat się zmienia, otoczenie się zmienia, a 5 proc. cash backu to w dzisiejszych warunkach bardzo, bardzo dużo i chyba nie do utrzymania. Inne banki też obniżają progi i wprowadzają nowe warunki.

Jeśli coś dziwi, to fakt, że Sync aż tak mocno ściął limity - 200 zł rocznie to nie tylko dużo mniej niż 1250 zł miesięcznie, które bank dawał wcześniej. To jest już obiektywnie bardzo mały cash back, dla którego mało kto rzuci wszystkie sprawy i pójdzie zakładać konto w Syncu. To kolejny ryzykowny eksperyment Synca, który wystawia cierpliwość klientów na próbę. Ale może po prostu w Syncu liczą na to, że... jego klienci też potrafią liczyć? Bo w sumie, nawet bez cash backu, to jest nadal jeden z najtańszych banków na rynku.

Czytaj też: Pięć banków rządzi w ROR-ach. Ale najszybciej rosną średniaki: Alior...

Więcej o: