Rating BRE ścięty, już blisko poziomu spekulacyjnego. Zarząd protestuje

Moody's tnie rating BRE Banku. Wszystko przez to, że polski bank ma... niemieckiego właściciela. Zarząd BRE już ogłosił, że nie zgadza się z oceną agencji ratingowej.
O poniedziałkowej decyzji agencji Moody's, jednej z trzech najważniejszych agencji ratingowych świata, zarząd BRE poinformował we wtorek w komunikacie. Wynika z niego, że Moody's ściął rating BRE Banku z Baa2 do Baa3. Pozornie nie jest to duża różnica, bo obie oceny mieszczą się w granicach najwyższego ratingu z kategorii "B" (Baa, Ba, B). Jednak Baa3 to ostatni schodek przed zejściem oceny ratingowej do poziomu spekulacyjnego, który w nomenklaturze Moody's zaczyna się od poziomu Ba1 (i dalej: Ba2, Ba3, B1, B2, B3). A poziom spekulacyjny oznacza automatycznie wyższy koszt pozyskiwaniu kapitału, co w działalności bankowej ma kluczowe znaczenie.

Dlaczego Moody's ma mniejsze zaufanie do wiarygodności kredytowej BRE Banku? Z komunikatu BRE wynika, że podstawą spadku ratingu dla polskiego banku było obniżenie przez agencję "oceny poziomu wsparcia ze strony spółki-matki, w związku ze zmianą ratingu Commerzbanku, dokonaną 23 kwietnia". Rating długoterminowy Commerzbanku został wówczas obniżony z A3 do Baa1 (czyli jest na poziomie o dwa oczka powyżej ratingu BRE). Obniżenie ratingu dla spółki-matki automatycznie przekłada się w metodologii ratingowej Moody's na cięcie ratingu spółek córek i to właśnie ofiarą tego automatyzmu padł BRE Bank.

Czytaj też: BRE kontratakuje w wojnie z klientami nabitymi w kredyty!

Czytaj też: Wygrali z bankiem proces o zasady oprocentowanie kredytu. Precedens?

Po obniżce ratingu ocena BRE Banku jest aż o cztery stopnie poniżej ratingu, który ma np. PKO BP (jego finanse Moody's ocenia na A2, czyli dwa stopnie powyżej oceny Commerzbanku po ostatniej obniżce). Zarząd BRE nie zamierza się jednak bezczynnie przyglądać postępowaniu agencji ratingowej. "Wyrażamy stanowczą dezaprobatę dla całego procesu ratingowego wobec BRE Banku, w którym to procesie od szeregu lat ignorowana jest znacząca poprawa wielu kluczowych wskaźników finansowych Banku, w tym osiągnięcie rekordowych poziomów zysku netto za lata 2011 i 2012". Szefowie BRE zwracają uwagę, że np. współczynnik kapitału podstawowego Core Tier 1, który jest miarą siły kapitałowej każdego banku, w przypadku BRE wzrósł z 6,6 proc. w 2007 r. do 13,5 proc. w marcu 2013 r.

"Jednocześnie, wskaźniki jakości aktywów Banku kształtują się na stabilnym poziomie, znacznie powyżej średnich wartości dla rynku. Ponadto, Bank posiada zdywersyfikowane źródła finansowania oparte o solidną bazę depozytową i emisje obligacji własnych, w tym instrumenty w ramach Programu Emisji Euroobligacji, jednocześnie spełniając wymogi płynnościowe Bazylei 3 na kilka lat przed wymaganym terminem" - komentują szefowie BRE.. I dodają, że ich zdanierm "obecne oceny ratingowe Banku wydane przez agencję Moody's są nieuzasadnione i świadczą o niewystarczającym zrozumieniu przez analityków agencji specyfiki BRE Banku i polskiego sektora bankowego".

Ostatnio w blogu Samcika: Wielka awantura o koniec cywilizacji i pięć deko termitów. PKO BP obraża Afrykańczyków?

Czytaj też: Paradoks? WIBOR najniższy w historii, a rata kredytu idzie... w górę!

To nie pierwsza kontrowersja, której sprawcami w ostatnich tygodniach są analitycy Moody's. W połowie kwietnia głóny analityk tej agencji na Polskę ogłosił, że "przeniesienie choćby części aktywów OFE do ZUS oznaczałoby, że polski rząd odchodzi od działań, które były dotychczas przyjazne rynkom i biznesowi". I zasugerował, że mogłoby to prowadzić w długiej perspektywie do obniżki ratingu naszego kraju. Przez kilka dni oburzenie z powodu tej wypowiedzi wyrażał m.in. minister finansów Jacek Rostowski.

Czy uważasz, że agencje ratingowe są wiarygodne?
Więcej o: