Klienci Nordei mogą słono zapłacić za ich przejęcie przez PKO BP

Jakie zmiany czekają 300 tys. klientów Banku Nordea i 130 tys. osób, które kupiły polisę na życie (lub inwestycyjną) w ubezpieczeniowej części Nordei po przejęciu obu firm przez PKO BP? Jest pewne jak w banku, że PKO znacznie głębiej sięgnie do kieszeni "skandynawskich" klientów? Oto kilka liczb
Klienci Nordea Banku nie powinni się spodziewać, że w najbliższych miesiącach czekają ich jakieś zmiany. Co prawda transakcję przejęcia banku i firmy ubezpieczeniowej przez PKO BP już ogłoszono, ale najbliższe miesiące upłyną na uzyskiwaniu zgód nadzorczych na połączenie obu firm. PKO BP podaje, że do końca września tego roku będzie gotowy plan połączenia PKO BP z Nordeą, a pod koniec ostatniego kwartału tego roku zacznie się faktyczna integracja banków, w tym przemianowanie placówek Nordei na PKO BP i zmiany w systemach informatycznych (czyli przeniesienie klientów i ich pieniędzy na platformę PKO BP).

300 tys. klientów banku...

Największe zmiany w dłuższej perspektywie czekają blisko 300 tys. klientów Nordea Banku oraz 2 tys. jego pracowników. Jeśli chodzi o klientów, to bank oczywiście ma obowiązek dotrzymać wszystkich warunków umów, a więc nie wchodzą w grę żadne przymusowe zmiany w zasadach spłaty kredytów (może się jedynie zmienić spread walutowy, który nie jest zapisany w umowach), wymianie kart lub pakietów związanych z ROR-ami. Choć oczywiście z czasem produkty Nordea Banku będą wygaszane, a w ich miejsce klientom będą proponowane produkty PKO BP. Także zapadające w przyszłym roku lokaty założone w Nordea Banku najpewniej nie będą przedłużane i jest to zła wiadomość dla klientów, bo depozyty w PKO BP nie powalają wysokim oprocentowaniem.

Czytaj także: Ile pieniędzy wyciśnie PKO BP z klientów Nordei? Są pierwsze wyliczenia. Brrrr...

...130 tys. ubezpieczyciela

Poza Nordea Bankiem do PKO BP trafi także spółka ubezpieczeniowa Nordea TUnŻ, która oferuje różnego rodzaju ubezpieczenia na życie i polisy inwestycyjne. Firma obsługuje dziś prawie 130 tys. klientów i dla nich główną zmianą będzie zapewne nowe logo na papierze firmowym ubezpieczyciela oraz w internetowych serwisach transakcyjnych. Więcej zmian zobaczą od 2014 r. klienci PKO BP. Prawdopodobnie utworzone na bazie firmy ubezpieczeniowej Nordei towarzystwo PKO TUnŻ zajmie się sprzedawaniem klientom PKO BP produktów ubezpieczeniowych i wymianą na własne tych, które PKO BP sprzedawał do tej pory w ramach współpracy z obcymi ubezpieczycielami (nie mając w grupie własnej firmy).

Nordea = kredyty hipoteczne

Dane zawarte w pokazanej dziennikarzom prezentacji PKO BP dotyczącej przejęcia Nordei nie pozostawiają wątpliwości, jaka ma być przyszłość obecnych klientów skandynawskiego banku w Polsce. Przede wszystkim dane pokazują, że Nordea praktycznie nie istnieje na rynku innych kredytów niż hipoteczne (udział w rynku na poziomie 0,1 proc.), słabiutki jest też poziom depozytów (0,9 proc. w rynku). Sprzedanie tych dwóch produktów 300-tysięcznej rzeszy klientów Nordea Banku będzie - poza zaoferowaniem kont, kart i debetów - głównym celem sprzedażowców PKO BP.

Czytaj też: Twój bank może wyjść z Polski? Sprawdź, co to dla ciebie oznacza!

Nowy właściciel podniesie prowizje?

Złowróżbnie wygląda także slajd w prezentacji PKO BP zatytułowany "W porównaniu z rynkiem marże Nordea Bank Polska wykazują potencjał poprawy". PKO BP pokazuje na wykresach, że w Nordei dochód prowizyjny wynosi tylko 0,4 proc. średniego poziomu aktywów banku, gdy w PKO BP jest to 1,5 proc., czyli prawie cztery razy więcej! Oznacza to nie mniej nie więcej, że PKO BP spróbuje wyciągnąć z klientów Nordei więcej pieniędzy z prowizji od różnych usług. Podobny problem dotyczy dochodów odsetkowych - średnio w Nordei wynoszą 2 proc. średniego stanu aktywów, a w PKO BP są dwa razy wyższe (4,1 proc.). To oznacza, że Nordea żądała znacznie mniejszych odsetek za kredyty i oferowała znacznie większe za depozyty, niż wynoszą PKO-wskie standardy. Dochodów z odsetek nie da się zwiększyć z dnia na dzień (obowiązują przecież dotychczasowe umowy), ale z czasem zapewne klienci Nordei będą się budzili ze świadomością, że płacą więcej odsetek za kredyty, a za depozyty dostają mniej niż do tej pory.

Tłoczniej w placówkach Nordei

Celem PKO BP zapewne będzie też zapełnienie przejętych 140 placówek Nordea Banku w całej Polsce. To niestety będzie oznaczało mniejszy komfort obsługi dla klientów, którzy dziś z nich korzystają. W Nordei na każdy etat pracownika przypada 130 aktywnych klientów, z ROR-em i wpływami na konto, podczas gdy w PKO BP ten wskaźnik wynosi 400, zaś średnia rynkowa to 385 klientów na jeden etat pracowniczy. Jednocześnie przeciętny dochód generowany przez oddział Nordei jest dwa razy niższy niż zarobek, który przynosi przeciętny oddział PKO BP. To oznacza, że pracownicy placówek Nordei będą musieli wziąć się na dobre do czegoś, co dotąd znali tylko z gazet - "grillowanie" klientów.

Więcej o: